Gulasz z kalarepy, ziemniaków i marchewki z parówkami wiedeńskimi

Krok 1:

Najpierw rozgrzewam 2 łyżki oleju lub masła na dużym garnku na średnim ogniu. Dodaję posiekaną cebulę i podsmażam aż stanie się miękka i lekko złota – to trwa około 5 minut. Ta cebula to sekret tego, że gulasz nabiera głębi smaku i przyjemnego, lekko słodkawego aromatu.

Krok 2:

Dodaję teraz 2 ząbki czosnku, mieszam i smażę przez kolejne 30 sekund, aż poczuję ten piękny, ostrzejszy zapach. Potem wrzucam kalarepę, ziemniaki i marchewkę. Mieszam wszystko dobrze, by warzywa pokryły się tłuszczem i podsmażam je przez 3–4 minuty – to sprawi, że będą miały lepszą strukturę po ugotowaniu.

Krok 3:

Wlewam 3 szklanki bulionu, dodaję paprykę, sól, pieprz oraz suszone zioła. Zagotowuję wszystko, a następnie zmniejszam ogień, przykrywam i gotuję na wolnym ogniu przez około 20 minut, aż warzywa będą miękkie, ale nie rozpadające się. Jeśli macie ochotę na nieco pikantności, dorzućcie szczyptę pieprzu cayenne!

Krok 4:

Na koniec dodaję pokrojone parówki i gotuję jeszcze 5 minut. Parówki są już delikatne, więc tylko potrzebują się podgrzać, a ich smak pięknie połączy się z warzywami i bulionem.

Krok 5:

Jeśli gulasz wydaje się zbyt rzadki, można go lekko zagęścić mieszanką 1 łyżki mąki rozpuszczonej w ¼ szklanki zimnej wody – dodajemy to powoli, mieszając, i gotujemy jeszcze minutę. Jeśli wyszło za gęste, dodajcie trochę więcej bulionu.

Krok 6:

Podaję gulasz gorący, posypany świeżą natką pietruszki i z łyżką kwaśnej śmietany, jeśli macie taką pod ręką. Ta śmietana to taki mały klucz do aksamitnej konsystencji i lekko kwaskowego łagodzącego kontrastu.

Wariacje i wskazówki

  • Zamiast parówek możecie użyć pokrojony w kostkę boczek lub kiełbasę – wtedy smak będzie bardziej wyrazisty.
  • Dodajcie garść zielonego groszku lub fasolki szparagowej pod koniec gotowania, by wzbogacić gulasz kolorem i świeżością.
  • Kalarepa może być czasem lekko gorzka – obierzcie ją dokładnie, a jeśli zostanie poszatkowana bardzo drobno, to nuta goryczki będzie ledwie wyczuwalna.
  • Jeśli macie maluchy, parówki wiedeńskie można zastąpić kawałkami kurczaka, by danie było lżejsze i bardziej odpowiednie dla wrażliwego podniebienia.
  • Świeże zioła, takie jak tymianek czy majeranek dodają daniu fajnego aromatu – warto dodać je pod koniec gotowania, by nie utraciły smaku.

Jak lubię to podawać

Podaję ten gulasz idealnie na chłodne dni, kiedy potrzebuję czegoś rozgrzewającego i prostego. Świetnie sprawdzi się jako szybki obiad po pracy albo kolacja z rodziną. Można go serwować z kromką chrupiącego chleba lub lekką sałatką z ogórków. Zimą szczególnie doceniam to danie za jego ciepło i domowy charakter.

Notatki

  • Przechowujcie gulasz w szczelnym pojemniku w lodówce do 3 dni – smaki z czasem się ładnie przegryzają.
  • Do podgrzewania najlepiej używać garnka na małym ogniu, dolewając w razie potrzeby trochę wody lub bulionu, żeby nie wyschło.

Zakończenie: Ten gulasz zawsze mnie ratuje, gdy chcę poczuć domową atmosferę i prosty, ale pełen smaku posiłek – wierzę, że i u Was zdobędzie swoje miejsce w sercu i kuchni!

 

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.