W Boże Narodzenie mój syn powiedział mi: "W tym roku będziemy świętować w domu rodziców mojej żony. Ona nie chce, żebyś przyszedł, więc lepiej nie przychodź."

Linda, jestem ci winien ogromne przeprosiny. Byłem samolubny i bezmyślny. Nie zdawałem sobie sprawy, jaką presję na ciebie wywieraliśmy. Michael pomógł mi to zrozumieć i czuję się okropnie.

Słowa były poprawne, ale jego oczy były kalkulujące, obserwując moją reakcję.

"Rozumiem," powiedziałem ostrożnie.

"Znaleźliśmy nowe mieszkanie," powiedział Michael szybko. "Mniejsze. Znacznie tańsze. 1500 dolarów miesięcznie. Możemy za to zapłacić sami. Przeprowadzamy się w przyszłym tygodniu."

"To świetnie, Michael," powiedziałem. Cieszę się, że bierzesz odpowiedzialność.

"Tak, jesteśmy," powiedziała Jennifer ciepłym głosem. I chcemy naprawić relacje z tobą. Nie możemy zwrócić tych 44 000 dolarów — nie od razu — ale możemy zacząć. Na początek 25 dolarów miesięcznie, a zwiększymy je, gdy się da.

25 dolarów za 44 000 dolarów.

To zajęło 146 lat.

"Chcemy też odbudować naszą relację," kontynuowała Jennifer. "Źle zrobiłem, wykluczając cię z Bożego Narodzenia. To było okrutne. Stresowałem się pieniędzmi i wyładowałem się na tobie. Ale wyciągnąłem wnioski. Chcę, żebyśmy byli prawdziwą rodziną."

Była dobra. Bardzo dobrze.

Gdybym nie zobaczył maila (pięcioletniego planu wycofania), może bym mu uwierzył.

"Co spowodowało tę zmianę?" Zapytałem.

"Chodziliśmy na terapię," powiedział Michael. "Doradca finansowy i doradca małżeński. Pomogli nam zobaczyć, jak żyliśmy ponad możliwości i jak korzystaliśmy z ich hojności."

"Terapia?" Powiedziałem. "To cudowne."

Potem się zatrzymałem.

Którzy doradcy? Chciałbym wysłać Ci podziękowanie.

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.