"To naszyjnik mojej zmarłej żony!" krzyknął potentat, ale reakcja sprzątacza sprawiła, że był...

Sebastian podszedł. W oddali, na szutrowej drodze, którą wjechali, powoli widać było światło reflektorów. "Śledzili nas," powiedział drżącym głosem Elias. "Ale jak wyrzucić telefony?" Sebastian spojrzał na, potem na Eliasa, podszedł do starca i zerwał z niego skórzaną kurtkę. Słuchaj, protestował Elias. Sebastian dotknął tej w kurtce, wyjął nóż z kieszeni i rozdarł materiał na szyi. Mała metalowa płyta spadła na ziemię.

Tracker, powiedział Sebastian, nadepując na niego butem, aż został zniszczony. Dawno temu włożyli to do magazynu, Elias. Obserwowały cię przez cały ten czas, czekając, aż ktoś przyjdzie i zapyta. Jesteśmy otoczeni, powiedział Ivyando przez okno. Trzy czarne pojazdy otaczały dom. Sebastian podał Ibi swoją broń. Wiesz, jak tego używać? Nie. Powiedziała drżącymi rękami. Celuj i pociągnij za spust, jeśli ktoś wejdzie przez te drzwi, powiedział Sebastian. Elias blokuje tylne wejście. Wychodzę.

Zabiją cię. Krzyknął. Nie, powiedział Sebastian z zimnym uśmiechem. Chcą, żeby to wyszło na jaw. Sterling chce mieć pewność, że nie żyję, a ja dam mu niespodziankę życia. Sebastian wyszedł przez drzwi frontowe z rękami w górze. Reflektory samochodów oświetlały go. "Sterling!" zawołał Sebastian w ciemności. "Wiem, że tam jesteś. Zakończmy to. Jedna z postaci poniżej centralnego wagonu to Sterling, bezbłędny nawet na środku pola, trzymający pistolet z tłumikiem. Nic osobistego, powiedział prawnik.

Ale biznes to biznes, a twoja córka to luźny koniec kosztujący 1000 milionów dolarów. "Ona nic nie zna się na biznesie," powiedział Sebastian, powoli podchodząc do niego. Puść ją. Zabij mnie, Sterling. Zaśmiał się. Och, Sebastian, zawsze byłeś sentymentalny. Zabij ich wszystkich. Zanim Sterling zdążył dokończyć zamówienie, rozległ się ryk silnika samolotu. Zza drzew wyłonił się helikopter, lecąc nisko. Oślepiające światło reflektora oświetliło najemników.

Policja federalna rozległa się głośno z głośnika helikoptera. Rzućcie broń. Sterling spojrzał zdezorientowany w niebo. Co do cholery? Z linii drzew dziesiątki agentów taktycznych wybiegły, otaczając najemników. Przed nimi, z zabandażowanym ramieniem i spalonymi ubraniami, stał detektyw Cole. "Mówiłem, że cię nie zostawię, szefie," krzyknął Cole, wskazując na Sterlinga. Sterling próbował podnieść broń, ale Sebastian był szybszy. Rzucił się na prawnika, powalając go brutalnym ciosem w szczękę.

Następnego ranka sala konferencyjna Skyline Tower była wypełniona po brzegu. Wszyscy główni akcjonariusze byli obecni, nerwowo mamrocząc. Sterling, z rozciętą wargą i kajdankami, siedział na krześle pod nadzorem policji, ale spotkanie nie zostało odwołane. Przewodniczący Rady, mężczyzna o imieniu Garrick, uderzył młotkiem w stół. Proszę o porządek. Z powodu wczorajszych incydentów i aresztowania pana Sterlinga musimy natychmiast zagłosować za restrukturyzacją firmy.

Proponuję ogłosić Sebastiana Crossa niezdolnym do uniezdolności umysłowej i przejąć pełną kontrolę nad wnioskiem – powiedział inny skorumpowany akcjonariusz. W jednej chwili podwójne drzwi sali konferencyjnej gwałtownie się otworzyły. Sebastian Cross wszedł czysty, gładko ogolony i ubrany w nowy garnitur, który krzyczał siłą. Ale nie przyszedł sam. Obok niego szła Ivi. Nie nosił już munduru do czyszczenia ani pożyczonych ubrań. Miał na sobie biały, dopasowany garnitur, z podniesioną głową i cameo matki błyszczącym na szyi.

"Spóźniasz się na własny pogrzeb." Sebastian drwił z Garricka, choć był blady. "Nie masz tu głosu. Sterling ma twoje moce. Sterling trafi do więzienia za usiłowanie morderstwa," powiedział Sebastian, rzucając teczkę na stół. "I moje moce zostały cofnięte. Ale nie przyjdę głosować. Przychodzę przedstawić większościowego właściciela tej firmy." Sebastian wskazał na Ibi. "Panowie, przedstawiam wam Charlotte Cross, moją córkę i uniwersalną spadkobierczynię Evely Cross. Przez pokój przeszedł szmer szoku.

To kłamstwo," krzyknął Garrick. Evely zmarła bezdzietnie. Ta dziewczyna to oszustka. Jest sprzątaczem restauracji. Ivy. Teraz Charlotte wysunęła się do przodu. Jego głos nie drżał. Jestem córką Evely, powiedziała, patrząc Garrickowi w oczy. Mam dowody DNA, zeznania człowieka, który mnie uratował, oraz naszyjnik, który moja matka miała na sobie, gdy kazałeś ją zdjąć z drogi. Elias zadzwonił do Sebastiana. Starszy mężczyzna wszedł do pokoju czysty i w nowych ubraniach, w towarzystwie detektywa Cole'a.

"Widziałem, jak pan Garrick zapłacił mężczyznom tamtej nocy," skłamał Elias z przekonaniem, wskazując na prezydenta. Widziałem go na parkingu przydrożnego baru dwie godziny przed wypadkiem. To był blef, ale zadziałał. Garrick spanikował. Nie było mnie tam, krzyknął Garrick. Sterling wszystko zorganizował. Powiedział, że zajmie się hamulcami. W pokoju panowała całkowita cisza. Garrick zakrył usta, zdając sobie sprawę, że właśnie się przyznał. Cole uśmiechnął się i sięgnął po telefon, który nagrywał.

Dziękuję za potwierdzenie, panie Garrick. Zostaje aresztowany za spisek mający na celu popełnienie morderstwa. Policja weszła do pokoju. Garrick próbował pobiec do okna, ale Sebastian zablokował mu drogę. To koniec, powiedział Sebastian. Moja rodzina wróciła, a ty jesteś poza sobą. Z Garrickiem i Sterlingiem w areszcie, chaos w firmie szybko ustąpił. Wiadomość o powrocie zaginionej córki Krzyży trafiła na wszystkie ogólnokrajowe nagłówki. W gabinecie prezydenta Sebastian nalał dwie szklanki wody.

Charlotte stała przed ogromnym oknem, patrząc na miasto, które teraz leżało u jej stóp. Wszystko w porządku?, zapytał Sebastian, podając mu szklankę. To było intensywne, przyznała, pijąc tę wodę. Trzy dni temu myłam podłogi i martwiłam się o opłacenie czynszu. Teraz jestem właścicielem połowy tego miasta. Pieniądze cię nie zmieniają, powiedział Sebastian. To tylko potęguje to, czym już jesteś. A ty jesteś odważna, Charlotte, odważniejsza ode mnie. Ukrywałam się w pracy i bólu.

Stawiałeś czoła światu samotnie. Ktoś zapukał do drzwi. To był Elias. Wyglądał na nieswojo w nowych ubraniach, bawiąc się kapeluszem w rękach. Panie Cross, panno Charlotte, przyszliście się ze mną pożegnać. Pożegnaj się, Charlotte odstawiła szklankę i podeszła do niej. Dokąd zmierzasz? Miasto nie jest dla mnie, powiedział starzec. Pan Sebastian zaoferował mi dom na wsi z ogrodem i psem. To więcej, niż zasługuję. Zasługujesz na cały świat.

Powiedział Elias, przytulając go Charlotte. Uratowałeś mi życie dwa razy, raz przy narodzinach i raz zeszłej nocy. "Po prostu dotrzymałem obietnicy," powiedział Elijah, a jego oczy nawilżyły. Twoja mama byłaby dumna. Masz jego ogień. Sebastian podszedł i uścisnął dłoń Elijaha. Samochód jest na dole, zawiezie cię tam, gdzie tylko zechcesz. I Elias, dziękuję. Gdy stary mężczyzna wyszedł, Charlotte zwróciła się do ojca. Co teraz robimy, tato? Sebastian uśmiechnął się i po raz pierwszy od 23 lat uśmiech pojawił się w jego oczach.

Teraz żyjemy. Nadrabiamy stracony czas, ale najpierw musimy się udać, gdzie możemy przedstawić Evely, jego córkę, powiedział Sebastian. Oficjalnie prywatny cmentarz rodziny Crossów był cichy. Starożytne dęby zacieniały białe marmurowe nagrobki. To był słoneczny dzień, zupełnie inny niż burza, która naznaczała ich życie dawno temu. Sebastian i Charlotte szli trzymając się za ręce do centralnego grobowca. Na nagrobku widniał prosty napis: "En Cross, ukochana żono." Charlotte uklękła na trawie, dotknęła zimnego marmuru.

"Cześć, mamo," wyszeptała. "To ja, to Charlotte." Sebastian został, dając im chwilę prywatności, ale Charlotte gestem zaprosiła go bliżej. "Bardzo przepraszam, Evely," powiedział Sebastian, a jego głos się łamał. Przepraszam, że cię nie ochroniłem. Przepraszam, że nie wiedziałam, że nasza córka żyje. Wiedziała, powiedziała Charlotte, dotykając swojego cameo. Wiedziała, że mnie znajdziesz, więc dała mi to, żeby droga powrotna do domu była oświetlona. Charlotte zdjęła kameo i delikatnie położyła go na nagrobku.

Oddam ci to, mamo. Wypełniłeś swoją misję. Nie, powiedział Sebastian, biorąc naszyjnik i zakładając go z powrotem na szyję córki. Chciałaby, żebyś ją wziął. To symbol, że miłość przetrwa śmierć. To symbol, którego krzyż nigdy nie poddaje. Charlotte skinęła głową, łzy spływały po jej policzkach, ale uśmiechała się. Wstał i spojrzał na ojca. "Mam pomysł," powiedziała. Chcę otworzyć fundację z pieniędzy z mojego spadku dla dzieci takich jak ja, zagubionych dzieci, które trzeba odnaleźć.

I chcę, żeby skierował ją do silnej, współczącej kobiety, którą stała się jego córka. "Myślę, że to idealne," powiedział. Jak to nazwiemy? Charlotte spojrzała na grób matki, a potem na kameo na piersi. "Fundacja Evely," powiedziała, "aby nikt inny nie musiał czekać 23 lata na znalezienie domu. Ojciec i córka objęli się pod złotym światłem zachodu słońca. Duchy przeszłości wreszcie zaznały spokoju. Przyszłość, jasna i pełna nadziei, leżała przed nimi.

A na szyi Charlotte pojawił się kameo po raz ostatni, niczym wieczne mrugnięcie od zagubionej damy, która ostatecznie wygrała. Ta historia pozostawia nas z duszami wibrującymi emocjami, przypominając, że choć ciemność ludzkiej chciwości, reprezentowana przez zdradę Sterlinga i Garricka, próbuje zakopać prawdę pod latami milczenia i bólu, światło prawdziwej miłości i boskiej sprawiedliwości zawsze znajdzie szczelinę, przez którą przejrzy, pokazując nam, że ofiara matki takiej jak Evely jest wieczną tarczą, że ani czas, ani zło nie mogą się złamać.

Dzięki odwadze Charlotte, która przemieniła swoje cierpienie w siłę i wytrwałość Sebastiana. Dowiadujemy się, że rodzina to nie tylko krew, ale niezłomna determinacja, by walczyć o siebie nawzajem mimo wszelkich przeciwności, a nawet w najbardziej zapomnianych zakątkach społeczeństwa, takich jak serce przestraszonego starca jak Elijah, kryje się zdolność do dokonywania bohaterskich czynów, które zmieniają losy całych pokoleń. Ta historia jest potężnym świadectwem, że nigdy nie jest za późno, by odzyskać swoją tożsamość, a dobro, choć czasem wydaje się przyciśnięte, posiada cichą siłę zdolną zawalić najwyższe wieże arogancji i skorumpowanej władzy.

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.