Tras un largo vuelo de más de 10 horas, llegué a Ginebra, Suiza. La ciudad junto al lago me recibió con un aire fresco y claro y una belleza que calmaba el alma, pero en mi corazón se libraba una guerra silenciosa. Siguiendo las instrucciones, fui al banco y pasé sin problemas los procedimientos de identificación. Cuando la pesada puerta de acero de la caja fuerte se abrió, sentí que mi corazón se detenía. Dentro, sobre una tela de terciopelo, descansaba impecablemente un cuaderno con tapas de cuero negro.
Era ese. Cogí el cuaderno con manos temblorosas. Sentí el peso de la historia, el peso de la verdad y el peso de la sangre y las lágrimas. No lo abrí de inmediato, sino que lo guardé con cuidado en un compartimento secreto de mi bolso. La mitad de la misión estaba cumplida. Salí del banco sintiéndome como si me hubiera quitado un gran peso de encima, pero justo cuando puse un pie en la cera, un presentimiento siniestro me invadió.
Sentí que alguien me observaba. Eché un vistazo rápido por encima del hombro. Al otro lado de la calle, un hombre con una gabardina negra y un sombrero de fieltro que le cubría la mayor parte del rostro estaba apoyado en una pared, mirándome fijamente. Un escalofrío me recorrió la espalda. Me habían encontrado. Me habían seguido hasta aquí. Aceleré el paso tratando de mezclare con la multitud, pero el hombre también comenzó a moverse siguiéndome con tenacidad. ¿Quién era ese hombre oculto y qué quería de mí?
Czy uda mi się stąd bezpiecznie wydostać z wielkim sekretem, który trzymałem w rękach? Moje serce biło jak bęben wojenny w piersi. Piękne miasto Genewa w jednej chwili stało się miejscem pełnym niebezpieczeństw. Mocno ścisnęłam pasek torby, gdzie znajdował się pamiętny notes, i przeszłam przez tłum tak szybko, jak tylko mogłam. Nie odważyłem się spojrzeć za siebie, ale wyraźnie czułem spojrzenie mężczyzny w czarnym prochowcu przybitym do moich pleców.
Kto to był? Prezydenta? Jak to się stało, że tak szybko się odnalazłam? Czy w planie mojego ojca była jakaś wada, czy po naszej stronie był zdrajca? W mojej głowie wirował wir okropnych pytań. Ale to nie był czas na myślenie. Najpilniejsze było pozbyć się go i dotrzeć do ustalonego bezpiecznego miejsca. Udawałem, że wchodzę do sklepu z pamiątkami i idąc między półkami, rzuciłem szybkie spojrzenie przez szybę na zewnątrz. Mężczyzna zatrzymał się za latarnią po drugiej stronie ulicy, udając, że czyta gazetę.
Był bardzo profesjonalny, nie mogłem go lekceważyć. Wpadłem na pewien pomysł. Musiałem stworzyć rozpraszanie. Szybko podszedłem do lady. Była tam wysoka sterta pocztówek. Gdy pracownik był rozproszony, udawałem, że się potknąłem i mocno uderzyłem w półkę. Cała sterta pocztówek runęła na ziemię z głośnym hukiem, wywołując chaos. Wszyscy w sklepie odwrócili się z zaskoczeniem. W tej chwili zamieszania wybiegłem przez drzwi i rzuciłem się do małej alejki w pobliżu.
Nie odważyłem się biec główną ulicą, gdzie łatwo byłoby to zobaczyć. Mała, kręta uliczka była opuszczona. Moje obcasy uderzają o podłogę w składzie, tworząc pośpieszny dźwięk. Po chwili biegu usłyszałem kroki podążające za mną. Byli coraz bliżej i bardziej. Zauważył. Wpadłem w paniku i rozejrzałem się za wyjściem. Przed nimi rozwidliło się rozwidlenie trzech dróg. Bez czasu na myślenie przejrzałam losowo jeden z nich, ale niestety dla mnie był ślepy zaułek.
Zatrzymałem się z plecami opartymi o zimną ceglaną ścianę. Nie było wyjścia. Mężczyzna w czarnym płaszczu powoli podszedł, blokując jedyne wyjście. Jego twarz wciąż była ukryta pod rondem kapelusza, ale usta, wygięte w zimny uśmiech, były widoczne. Witaj, pani Vargas. Jego głos był głęboki i ochrypły, w idealnym angielskim i bez akcentu. Jesteś bardzo szybki. Kim jesteś? Czego chcesz? Starałam się nie drżeć w głosie, przygotowując się na opór.
"Chcę tylko odzyskać coś, co do niej nie należy." Podszedł powoli. "Daj mi notes, a ją puszczę." Nie wiem, o jakim zeszycie mówi. Skłamałem, przyklejając się bardziej do ściany. Mężczyzna wydał pogardliwy śmiech. Myślisz, że mnie oszukasz? Prezydent znał już wszystkie jego ruchy. Farsa bankructwa jego ojca była bardzo sprytna, ale zostaliśmy niedocenieni. Więc to był on. Był człowiekiem prezydenta. Wiedzieli wszystko. Wpadł w swoją pułapkę. Lepiej bądź mądra, proszę pani.
Wyciągnął coś zimnego i błyszczącego z ubrań. To był sztylet lśniący w słabym świetle popołudnia. Jego życie albo stary notes. Wybór nie powinien być trudny. Rzucił się na mnie, a ja odruchowo krzyknęłam i podniosłam torbę, żeby to zablokować. Ostre ostrze rozdarło skórę torby i musnęło moje ramię, zostawiając palącą ranę. Krew zaczęła tryskać. W środku paniki i bólu działałem instynktownie. Mocno uderzyłem torbą i uderzyłem go w twarz.
Aprovechando que se tambaleaba, lo empujé con todas mis fuerzas y huí. Pero no llegué muy lejos. La herida del brazo y el miedo extremo me habían robado todas las fuerzas. El hombre me alcanzó rápidamente y me agarró del pelo. Caí al suelo de adoquines y él se subió encima de mí, tapándome la boca con una mano y levantando la daga con la otra. “Te di una oportunidad”, gruñó. Cerré los ojos con fuerza. Se había acabado todo. Había fracasado.
Mamá. En ese momento desesperado, oí un agudo silvido en el aire, seguido de un sonido sordo. El hombre encima de mí se detuvo y se derrumbó lentamente a un lado. Detrás de él, clavada profundamente en su cuello, había una pequeña flecha. Estaba atónita, sin entender lo que había pasado. Desde un tejado cercano, una sombra saltó con la ligereza de un gato. Llevaba un traje negro ajustado y el rostro cubierto, revelando solo unos ojos afilados y fríos. La persona se acercó, sacó la flecha del cuello del asesino y se volvió hacia mí.
Era una mujer. Sin decir una palabra, me hizo un gesto para que me levantara. Todavía temblando por el shock, me levanté. ¿Quién? ¿Quién es usted? La mujer no respondió, señaló la herida de mi brazo y sacó un pequeño frasco de medicina y vendas de su bolsillo. Me hizo un gesto para que me sentara. Todas sus acciones eran rápidas y decididas, muy profesionales. Mientras me curaba la herida, finalmente habló. Su voz era clara, pero fría como el hielo.
Ha sido muy descuidada, señorita. El enemigo no es tan ingenuo como piensa. Usted es la persona que envió el señor Morales. Adiviné. La mujer asintió ligeramente. Soy Catalina Torres. El señor Morales me envió para protegerla. Por suerte, llegué a tiempo. Solté un suspiro de alivio. No estaba sola. Gracias. Si no fuera por usted, no hay tiempo para hablar, me interrumpió Catalina. Sus ojos estaban llenos de vigilancia, escudriñando los alrededores. Este lugar no es seguro. Tenemos que irnos de inmediato.
Na pewno będzie ich więcej. Pomógł mi wstać i zaprowadził do dużego motocykla zaparkowanego na końcu alejki. Wspiąć się motocykl ryknął i pędził ulicami Genewy, zostawiając za sobą ciało mordercy i kałużę krwi, która zaczęła rozlewać się na bruku. Przytuliłam Catalinę mocno. Serce wciąż biło mi jak szalone. Ta walka była znacznie bardziej intensywna i krwawa, niż myślałem. Prezydent nie cofnie się przed niczym, by uciszyć tych, którzy mu się sprzeciwiają.
Motocykl zatrzymał się przed małym mieszkaniem w starym kompleksie budynków. Catherine wprowadziła mnie do środka i zamknęła kilka zamków. Mieszkanie było skromnie umeblowane, bardziej przypominało bezpieczny dom niż miejsce do życia. "Zostań tutaj," powiedziała Catalina, sprawdzając moją ranę jeszcze raz. "Muszę zająć się kilkoma sprawami. Nie otwieraj drzwi nikomu pod żadnym pozorem." Mimo to zniknął w nocy tak szybko, jak się pojawił. Zostałem sam w nieznanym pokoju.
Strach i zamieszanie znów mnie ogarnęły. Notes wciąż był ze mną, ale prawie straciłem życie. Jakże straszna tajemnica kryła się na tych stronach, że prezydent wysłał profesjonalnego zabójcę do Szwajcarii, by ją odzyskał. Była sama w bezpiecznym domu. Ciemność i cisza mnie ogarnęły. Strach przed prześladowaniami nie ustępował, ale ciekawość dotycząca notatnika była znacznie większa. Nie mogłem już dłużej czekać. Musiałem wiedzieć, co zawiera. Sekret wystarczająco duży, by go zabić.
Sekret, który moja mama chroniła za wszelką cenę. Drżącymi rękami wyciągnąłem z torby zeszyt z czarnymi skórzanymi okładkami. Nie miał zamka, to był zwykły zeszyt. Wziąłem głęboki oddech i otworzyłem pierwszą stronę. Pojawił się charakter pisma mojej matki. To nie był suchy dziennik pracy, jaki sobie wyobrażał, lecz dziennik. Wyznania zapisane w specjalnym kodzie. Natychmiast rozpoznałem kod. To były symbole, których nauczyła mnie mama, gdy byłem dzieckiem. Tajna gra między matką a córką, by pisać do siebie listy.
Mama mówiła, że to nasz własny język. Nigdy nie przypuszczałem, że 20 lat później ta gra z dzieciństwa będzie jedynym kluczem do odkrycia tak ogromnej tajemnicy. Łzy napłynęły mi do oczu. Mamo, wszystko przeliczyłaś. Czy wiedziałeś, że tylko ja potrafię czytać te słowa? Wytarłam łzy i skupiłam się na rozwiązywaniu kodu litera po literze. Im więcej czytałem, tym bardziej byłem przerażony. Moje ciało zrobiło się zimne, nie z powodu zimna genewskiej nocy, lecz z powodu strasznej prawdy, która powoli się ujawniała.
Notatnik nie tylko zawierał dowody na pranie pieniędzy i korupcję prezydenta w grupie Vargasa. To był tylko wierzchołek góry lodowej. Najstraszniejsze były ostatnie strony. Moja mama odkryła, że prezydent nie był tylko nielegalnym biznesmenem, ale także przywódcą międzynarodowej siatki handlu ludźmi. Wykorzystali zagraniczne projekty budowlane grupy Vargas jako przykrywkę. Młode kobiety z biednych obszarów wiejskich były oszukiwane lub porywane, a następnie sprzedawane do lub jako niewolnicze siły robocze w Europie i na Bliskim Wschodzie.
Serce mi stanęło. Nie mogłem oddychać. Ta zbrodnia była zbyt okropna, zbyt nieludzka. Moja matka szczegółowo zapisała nazwiska przywódców, trasy transportowe, miejsca przetrzymywania ofiar oraz listę wysokich rangą urzędników przekupionych, by ukryć swoje przestępstwa. Ten notes nie był tylko dowodem przestępstwa ekonomicznego, lecz wyrokiem śmierci dla całego imperium przestępczego. A potem przeczytałam imię, które mnie zszokowało, imię tak znajome, że bolało mnie w sercu.
El presidente, el que estaba en la cima de todo, el que mi madre describió como un demonio con piel humana, no era un extraño, era Justo en ese momento, la puerta del apartamento se abrió de golpe. Catalina entró rápida y silenciosamente. Su expresión era de extrema tensión. Tenemos que irnos ahora. ¿Qué pasa? pregunté sorprendida, cerrando apresuradamente el cuaderno. “Han encontrado este lugar.” “El piso franco ha sido comprometido,”, dijo Catalina sacando una pequeña pistola de su cintura. “Me he encargado de los dos que vigilaban abajo, pero pronto vendrán más.
” “¿No hay tiempo?”, no pregunté más. Metí el cuaderno en mi bolso y seguí a Catalina. No tomamos el ascensor, sino que corrimos por la escalera de emergencia hasta la azotea. El viento nocturno en la azotea era cortante. Abajo, a lo lejos, comenzaron a oírse las sirenas de la policía. ¿La policía? Pregunté sorprendida. Los llamé yo, respondió Catalina brevemente. Es la única forma de crear una distracción y darnos una oportunidad de escapar. me llevó al borde de la azotea.
Tam lina była przywiązana do solidnego komina. Szybko zejdź. Spojrzałem w dół. Wyglądało na to, że miało co najmniej 20 m wysokości. Było ciemno. Nigdy tego nie robiłem. Boję się. Nie ma innej opcji, proszę pani. Głos Catherine stał się stanowczy. Zaufaj mi. Założył mi uprząż, zaczepił karabinek do liny i bez najmniejszego wahania zepchnął mnie z krawędzi dachu. Krzyknąłem, a moje ciało spadło w pustkę. Lina mocno się napięła, a tarcie paliło mi ręce, ale nie było czasu na strach.
Zacisnąłem zęby i, zgodnie z instrukcjami Catherine, powoli zsunąłem się w dół. Gdy moje stopy dotknęły ziemi w wąskiej alejce za budynkiem, Catherine również lekko wylądowała. Przeciął linę i ciągnął mnie biegnąc jak szalony. Z dachu zaczęły dochodzić strzały, a syreny policyjne zbliżały się coraz bardziej. Duszący pościg rozpoczął się na nowo. Biegliśmy przez opustoszałe ulice nocnego ginu, nie wiedząc, dokąd idziemy. Dokąd teraz idziemy?, zapytałem, dysząc.
Catherine odpowiedziała na jedyne bezpieczne miejsce, nieustannie rozglądając się wokół. Zabrał mnie na starą, pozornie opuszczoną stację kolejową. Przeskakujemy przez druciany płot i wchodzimy do środka. To była szeroka, ciemna, przerażająca przestrzeń. Catherine zagwizdała dziwną melodię. Z ciemności wyłonił się cień. Gdy podchodził, pod słabym światłem księżyca wpadającym przez wybite okno, nie mógł uwierzyć własnym oczom. Mężczyzna miał na sobie stare ogrodniczki. Jego twarz była wyczerpana, a broda nieuporządkowana, ale spojrzenie wciąż silne i znajome.
Tato, przestałem. Tym człowiekiem był mój ojciec, prezydent Alejandro Vargas. Jak? Jak tu jesteś? Pobiegłem i mocno go przytuliłem. Nic nie rozumiem. Ojciec mocno mnie przytulił. Jego głos był ochrypły od emocji. Przepraszam, Isabello. Musiał to zrobić w ten sposób. Nie było innej drogi. Catherine stanęła cicho z boku i zdjęła maskę, która zasłaniała jej twarz. Pod maską kryła się piękna, zimna twarz, ale opowiadała złożoną historię.
Reżyserka Catalina Torres. Znów byłem oszołomiony. Ochroniarz o imieniu Catalina, którego kiedyś podejrzewałem, był w rzeczywistości dyrektorem operacyjnym grupy Vargas, Cataliną Torres. Witaj, Liderko Zespołu Isabello. Catherine lekko skinęła głową. Na jego ustach pojawił się dziwny uśmiech. A może panna Vargas powinna zadzwonić teraz? Mój umysł całkowicie się wyłączył. Co się dzieje? Dlaczego mój ojciec i dyrektor Torres wyglądali tu w ten sposób? A imię, które przeczytałem w notesie, nazwisko prezydenta, rozbrzmiewało w mojej głowie, tworząc straszne połączenie ze sceną przede mną.
W tej grze życia i śmierci, kto był prawdziwym przyjacielem, a kto prawdziwym wrogiem? W starej stacji kolejowej cała trójka siedzieliśmy wokół małego paleniska zrobionego z kawałków połamanego drewna. Migotające światło oświetlało wychudzoną twarz mojego ojca, zimną, ale pełną historii twarz reżyserki Cataliny Torres oraz moją własną, pogrążoną w skrajnym zamieszaniu. Ojcze, dyrektorze Torres, czy możesz mi wyjaśnić, co się dzieje? Przerwałem ciszę.
Dlaczego tu jesteś i dlaczego musiałeś ukrywać swoją tożsamość? Ojciec spojrzał na mnie z złożonym wyrazem twarzy, mieszanką miłości, bólu i bezradności. Isabella, czytałaś notes, prawda? Skinąłem głową, instynktownie chwytając torbę. Czytałem ją. Wiem o zbrodniach prezydenta i znam też jego nazwisko. Celowo się zatrzymałem i spojrzałem ojcu prosto w oczy. Powietrze wokół nas zdawało się zamarzać. Wtedy zrozumiesz, dlaczego nie miałem wyboru. Głos mojego ojca stał się głęboki.
No podía enfrentarme a él abiertamente. Es demasiado poderoso, Isabella. Es un monstruo con tentáculos que se extienden a todos los rincones de la sociedad. Cualquiera que se interponga en su camino como tu madre solo tiene un final. La directora Torres continuó. Su voz fría como el hielo. Y mi padre también. Me quedé atónita. El padre de la directora. La directora Torres miró las llamas. Un profundo odio se reflejaba en sus ojos. Mi padre era el director financiero del grupo Vargas.
la mano derecha de su abuelo fue el primero en descubrir las actividades de blanqueo de dinero del presidente dentro de la empresa. Intentó reunir pruebas para desenmascararlo, pero antes de que pudiera hacer nada, murió en un terrible accidente de coche. Yo solo tenía 10 años. Otro secreto revelado. Catalina Torres no era simplemente una empleada leal, también era una víctima, una persona que buscaba justicia para su padre. Después de la muerte de mi padre, continuó la directora Torres.
Tu madre continuó su trabajo. Ella fue más cautelosa, más inteligente y finalmente descubrió toda la verdad y la registró en ese cuaderno. Pero su final, ya lo conoces. Me quedé en silencio. Las personas más queridas de nuestras vidas habían caído en la misma guerra. El destino nos había unido sin quererlo. Después de la muerte de tu madre, la voz de mi padre era ronca. Supe que no podía actuar solo. Fui a buscar a Catalina. Era muy joven, pero mostraba el talento y la fuerte voluntad de su padre.
La apoyé y la entrené en secreto, convirtiéndola en una doble agente. En la superficie parecía una persona de confianza que el presidente había infiltrado en la empresa, pero en realidad era mis ojos y oídos, recopilando información en la oscuridad y protegiéndote. Ahora todo tenía sentido. La actitud fría de Catalina, los falsos enfrentamientos, todo era una obra para engañar al enemigo. Tuvo que vivir con dos identidades, soportando los malentendidos de todos, solo para protegerme y esperar el día de la venganza.
A podczas tej podróży do Szwajcarii ojciec spojrzał na mnie. Był to ruch niezbędny. Potrzebowaliśmy tego zeszytu, ale nie mogłem iść, a tylko ty mogłaś go odzyskać. Farsa bankructwa, wiadomości o korupcji w mediach, wszystko miało się przebić. Najpierw przyszedłem tu z Catherine, żeby zająć się pułapką odwrotną. Byliśmy pewni, że prezydent wyśle kogoś, kto by cię obserwował, ale nie spodziewaliśmy się, że zareagują tak szybko i z taką brutalnością. Mój ojciec zacisnął pięści, a jego głos był pełen żalu.
Gdybym przyszedł trochę później, prawie naraziłbym cię na niebezpieczeństwo. To nie twoja wina, ojcze. Położyłem rękę na jego szorstkiej. Udało się. Przyniosłem notes. Wyjęłam zeszyt z torby i położyłam go na kamieniu między nami. W świetle ognia czarne skórzane pokrywki wyglądały tajemnicze i ciężkie. "Wiem, kto jest prezydentem," powiedziałem, wyraziając każde słowo. "To osoba, której nigdy bym sobie nie wyobraził, osoba, którą całe społeczeństwo szanuje." "Tak," skinął głową ojciec, a jego oczy były przekrwione.
"Naszym największym wrogiem była osoba, którą kiedyś nazywaliśmy sojusznikiem. Panie Ricardo Morales, wypowiedziałem to imię, a gardło mi się zacisnęło." Pan Ricardo Morales, stary przyjaciel i prawnik rodziny, ten, który zorganizował mi farsę dostarczenia prezentu ślubnego, osoba, której całkowicie ufałem. Ostatecznie wszystko było dziełem w ramach większego dzieła. Był wilkiem w owczej skórze, o niezrównanej przebiegłości.
Był tuż obok nas, znając wszystkie nasze plany i manipulując wszystkim z ciemności. Jak? Jak to możliwe? Wciąż nie mógł w to uwierzyć. Nie był przyjacielem rodziny. "Isabella," powiedział mój ojciec gorzko. To był demon w masce anioła. Podszedł do twojego dziadka i do mnie, zdobywając nasze zaufanie, czekając na dzień, w którym będzie mógł połknąć całą grupę Vargasów. Twoja matka odkryła jej prawdziwą tożsamość i dlatego musiała umrzeć. I ojciec Catherine też.
Sprawa Javiera i Eleny również, jak powiedziała Catalina, była jednym z jego ruchów. Celowo pozwolił, by ten plan zawiódł. Chciałem wykorzystać ten incydent, żebyś w pełni zaufał ojcu i jemu samemu, żebyś nie podejrzewał niczego, gdy wpadniesz w większą pułapkę w Szwajcarii. Myślał, że gdy już będziesz miała notes, łatwo go zabierze słabej kobiecie takiej jak ty. Dostałem gęsiej skórki. Co za skrupulatny i zły spisek.
Plany w planach. Kalkulował każdy szczegół. Manipulował psychologią wszystkich. Był przerażającym przeciwnikiem. Więc dlaczego ujawnił swoją tożsamość mojej matce, zapytałam. Ojciec, że byłem zbyt arogancki, odpowiedział. Był pewien, że wygrał. Chciał, by twoja matka umarła w bólu i rozpaczy po zdradzie ze strony kogoś, komu ufał, ale nie spodziewał się, że twoja matka będzie o krok przed nim aż do ostatniej chwili. Ojciec patrzył na notes z dumą.
Ten notes nie tylko zawiera dowody, ale jest też ostatnią pułapką, którą zostawiła twoja matka. Pułapka. Spojrzałem na niego z ciekawością. Napięcie znów we mnie wzrosło. Mamo, jaki jeszcze sekret zostawiłaś w tym zeszycie? A jak pomoże nam obalić potwora, jakim był prezydent? Mój ojciec nie odpowiedział od razu. Wziął zeszyt z moich rąk i otworzył go prawie do ostatnich stron. W migotliwym świetle ogniska zobaczyłem, że nie ma już kodu, tylko puste strony z kilkoma małymi symbolami w rogach.
Tu madre sabía que solo con estas pruebas, por muy contundentes que fueran, sería difícil derribar a alguien como Ricardo Morales. Con su poder y su red de contactos. La voz de mi padre era pensativa. Podría usar su dinero y poder para distorsionar fácilmente la verdad, incluso para incriminarnos. Tu madre necesitaba un arma definitiva, un golpe mortal e imparable. Catalina, que hasta ahora había estado analizando la situación en silencio, habló y esa arma era su codicia. Mi padre asintió con una mirada de admiración hacia su difunta esposa.
Sí. Tu madre creó una trampa que explotaba la insaciable codicia de Ricardo. En las últimas páginas de este cuaderno, tu madre falsificó información sobre un tesoro secreto. ¿Un tesoro? pregunté sorprendida. Información sobre una cuenta bancaria anónima en las Islas Caimán. Con cientos de millones de euros explicó mi padre. Este dinero se describe como los fondos ilícitos que el presidente ha estado desviando durante años. Tu madre creó documentos de respaldo y códigos de transacción falsos de manera tan elaborada que cualquiera que los leyera creería que son reales.
I co najważniejsze, zarejestrował jedyne hasło pozwalające uzyskać dostęp do tego konta. I ten klucz pozwolił mi zrozumieć intencję. To nie istnieje," Catalina uśmiechnęła się chłodno. "To jest haczyk. Ricardo jest podejrzliwy, ale też niezwykle chciwy. Gdy masz ten notes w rękach, nie oddasz go bezpośrednio policji. Najpierw warto zatrzymać ten skarb. Zrobi, co w jego mocy. Zmobilizuje wszystkie swoje kontakty i zasoby, by spróbować otworzyć to konto-ducha, a im głębiej się zagłębi, tym więcej błędów popełni, ujawniając własne nielegalne trasy prania pieniędzy.
I wtedy zaczniemy działać, stwierdził mój ojciec stanowczym głosem. Nie tylko przekażemy ten notes policji, ale także przedstawimy dowody na to, że Ricardo próbuje przeprowadzić na dużą skalę nielegalną transakcję. Nie będzie mógł temu zaprzeczyć. Siedziałem cicho. Szacunek dla mojej matki narastał we mnie. Była nie tylko odważną kobietą, ale także genialną strategką. Nawet po śmierci zostawił po sobie idealną grę, by przypchnąć wroga do muru. Więc jaki mamy teraz plan, zapytałem.
Jak możemy naturalnie przekazać ten notes Ricardo? To jest najtrudniejsza część, powiedział mój ojciec. Ricardo wie, że masz notes i że stracił cię z oczu. Na pewno będzie cię szukał wszędzie. Już nie będziesz łatwo nikomu ufać. Staliśmy w milczeniu, wspólnie zastanawiając się, jak sprawić, by stary lis wpadł w własną pułapkę. I tak, powiedziała nagle Catherine. W jego oczach pojawił się ostry błysk.
Kazaliśmy mu to ukraść sam. Ojciec i ja czekaliśmy, aż wyjaśni więcej. Richard myśli, że jestem jego szpiegiem, zaczęła Catherine wyjaśniać swój plan. Wkrótce się ze mną skontaktuje, żeby poznać sytuację. Informuję cię, że po prześladowaniach Isabella jest tak przerażona, że nie ufa nawet własnemu ojcu. Powiem ci, że chowa się sama, przytulając zeszyt jakby był skarbem. Potem kontynuował: Zdradzę informacje o tajnej randce.
Powiem ci, że przekonałem Isabellę, żeby dała mi notes w bezpiecznym miejscu. W zamian obiecałem pomóc jej uciec za granicę. To będzie miejsce, gdzie łatwo będzie mógł mnie zaskoczyć i wyrwać mi zeszyt z rąk. Ale to dla ciebie zbyt niebezpieczne, powiedziałem z troską. Mógłbym cię zabić, żeby cię uciszyć. Nie zrobi tego. Catherine pewnie pokręciła głową. Powiem wam, że sfotografowałem najważniejsze strony zeszytu jako zabezpieczenie. Jeśli coś mi się stanie, te informacje zostaną przesłane bezpośrednio do Interpolu.
Nie odważy się podjąć pochopnego ruchu. Po prostu cicho zabrać notes. To był bardzo ryzykowny plan, który postawił Catherine w sytuacji życia i śmierci, ale jednocześnie był jedynym realnym planem w tamtym czasie. Mój ojciec długo się nad tym zastanawiał, a potem skinął głową. Dobrze, zróbmy to, ale musimy się dokładnie przygotować. Musimy wcześniej zainstalować cały sprzęt do nagrywania audio i wideo w miejscu umawiania wizyty.
Międzynarodowe siły policyjne muszą być również rozmieszczone z daleka. Mamy tylko jedną szansę. Nie możemy zawieść. Miejsce mianowania znajdowało się w starym kościele na samotnym wzgórzu na obrzeżach Zurika. Czas. Dwa dni później, o zachodzie słońca, wszystko było gotowe. Spojrzałem na Catherine, kobietę w moim wieku, która niosła misję znacznie cięższą od niej. Catalina, dziękuję. Uśmiechnęła się do mnie delikatnie, ale stanowczo. Dla mojego ojca i dla twojej matki.
Dos días después, al atardecer, desde un escondite en la colina de enfrente, observaba con unos pequeños prismáticos cada movimiento en la vieja iglesia. Mi corazón latía deprisa, mis palmas estaban sudorosas. Mi padre estaba a mi lado, tenso como la cuerda de un arco. Las fuerzas policiales especiales ya se habían escondido en el bosque circundante, listas para actuar. A la hora acordada, Catalina llegó en coche. Se bajó llevando un maletín de cuero negro que contenía el cuaderno. Entró sola en la iglesia.
5 o 10 minutos pasaron en un silencio sofocante. No había movimiento. Me sentía como si el corazón me ardiera. ¿No vendría Ricardo? ¿Habría sospechado algo? Pero entonces una limusina negra sin matrícula se acercó y se detuvo frente a la puerta de la iglesia. La puerta del coche se abrió y la persona que bajó no era Ricardo, sino una figura increíblemente familiar, alta y delgada, con el pelo canoso y una sonrisa amable. Era mi tía Carmen. A través de las lentes de los prismáticos, la figura de la tía Carmen era nítida.
Había desaparecido la expresión de preocupación y miedo que tenía cuando la conocí en Mallorca. En su lugar había una calma fría y aterradora. Llevaba un elegante traje negro y su porte emanaba autoridad. No estaba sola. Detrás de ella la seguían dos guardaespaldas altos e inexpresivos. “Tía Carmen”, dije en voz alta confundida. “¿Por qué? ¿Por qué tú?” Mi padre, a mi lado, se quedó petrificado. Vi como sus manos se cerraban en puños, las venas marcadas. No dijo nada, pero sentí una enorme ola de conmoción y dolor dentro de él.
Zdrajca, którego nigdy byśmy sobie nie wyobrazili, był najbliższą osobą. Ciotka Carmen i jej dwaj ochroniarze weszli do kościoła. Szybko poprawiłem lornetkę, próbując zajrzeć przez stare witraże. Przyciemnione światło wieczoru nie pozwalało mi zobaczyć wszystkiego wyraźnie, ale dostrzegłem sylwetki Katarzyny i ciotki Carmen stojących naprzeciw siebie. Coś mówili. Gdyby tylko mógł usłyszeć, jaka prawda się tam ujawnia?
Jaka była prawdziwa rola cioci Carmen w całym tym spisku? Mój ojciec wziął krótkofalówkę. Jego głos był ochrypły. Uwaga dla wszystkich jednostek. Zmiana celu. Osobą, która się pojawiła, jest kobieta. Uważa się go za współwinnego rangą na wysokim szczeblu. Trzymaj pozycje i czekaj na moje rozkazy. Nie działaj bez mojego sygnału. W kościele rozmowa między obiema kobietami była napięta. Katarzyna, mimo zaskoczenia, zachowała swój charakterystyczny spokój. Witaj, dyrektor Carmen," powiedziała głosem zimnym jak lód.
Spodziewał się, że jego szef przyjdzie osobiście. Ciocia Carmen uśmiechnęła się. Uśmiech, którego nigdy wcześniej nie widziałem, uwodzicielski i niebezpieczny jednocześnie. "Szef ma ważniejsze sprawy. Tę drobną sprawę poradzę sobie sam. "Gdzie jest notes? Proszę. Catherine podniosła teczkę. Ale zanim ci go powiem, chcę wiedzieć jedno. Dlaczego jesteś siostrą pani Vargas? Dlaczego zdradził własną siostrę, własną rodzinę? Uśmiech zniknął z ust ciotki Carmen, zastąpiony głęboką nienawiścią.
Siostro, nie wspominaj tej kobiety przy mnie. Ona nie jest moją siostrą, to kobieta, która zabrała mi wszystko. Catherine zmarszczyła brwi. Zabierz wszystko. Tak. Głos cioci Carmen pogłębił się. Jego zwykła słodycz całkowicie zniknęła, pozostawiając tylko twarz zniekształconą przez nienawiść. Wszyscy myśleli, że jest utalentowaną, piękną i dobrą aniołką. A ja, ja byłem tylko jego cieniem. Od dziecka zawsze musiałem żyć pod tym ogromnym cieńem.
Moi rodzice kochali ją bardziej, nauczyciele woleli. A nawet mężczyzna, którego kochałam, widział we mnie tylko swoją zastępczynię. Człowiek, którego kochałem, to był prezydent Vargas, prawda? Błysk zaskoczenia przemknął przez oczy Catherine. Tak, praktycznie krzyknęła ciocia Carmen. Ja go kochałam jako pierwsza. Byłam przy nim pierwsza, ale pojawiła się ta kobieta i zapomniał o moim istnieniu. Widziałem tylko ją, on się z nią ożenił i musiałem zobaczyć, jak odbierali mi szczęście.
Nienawidzę tej kobiety. Nienawidzę jej córki, tej małej dziewczynki, która urodziła się, by ukraść całą miłość, która powinna była być moja. Na wzgórzu, przez urządzenie podsłuchowe, które trzymał mój ojciec, usłyszałem całą rozmowę. Moje ciało się trzęsło. To była zbyt straszna prawda. Ślepa nienawiść do miłości zamieniła ciotkę, którą zawsze kochał, w demona. A potem wszystko to – wyjąkała Catherine, niedowierzając. Tak, wszystko zaplanowałem. Ciocia Carmen śmiała się jak szalona.
Zbliżyłem się do wroga grupy Vargasa, do tego prezydenta, którego badała moja siostra. Sprzedałem własną siostrę. Przekazałem im informacje, żeby mogli działać. Usunąłem cierń z oka gołymi rękami. Myślałem, że gdy prezydent Vargas umrze, wróci do mnie, ale nie. Po żałobie szukał innej kobiety, tej Eleny. Nigdy nie była moja. Zarządzałem też planem Javiera i Eleny z cienia. Wciąż wyznawał swoje szaleństwo.
Chciał zniszczyć wszystko. Chciałam, żeby córka tej kobiety poczuła, jak to jest być zdradzoną i porzuconą. Myślałem, że kiedy rodzina Vargasów upadnie i wszystko się zawali, to ja będę ostatnim, który pomoże pocieszyć prezydenta i zabrać wszystko, co powinno być moje. Wyznanie ciotki Carmen stało się najsilniejszym oskarżeniem, ujawniając nie tylko jej zbrodnie, ale także duszę zgniłą zazdrością i nienawiścią. Teraz rozumiesz.
La tía Carmen recuperó la calma y apuntó con una pistola a Catalina. Dame el cuaderno y te dejaré morir en paz. Pero Catalina no mostró ningún miedo, solo miró a la tía Carmen con una mezcla de lástima y desprecio. Ha perdido, directora Carmen. Perdió en el momento en que dejó que el odio nublara su razón. ¿Qué dices? Gruñó la tía Carmen. De verdad creía que el presidente confiaba en usted, se burló Catalina. No es más que un peón en sus manos.
Użył go, by wyeliminować panią Vargas. Wykorzystał go, by zdestabilizować grupę Vargasa od środka. A teraz, gdy już ci się nie przyda, co myślisz, że zrobisz z kimś takim jak ty, kto zna zbyt wiele sekretów? Gdy Catherine skończyła mówić, cień cicho pojawił się za ciotką Carmen. Mężczyzna w szarym garniturze, o znajomej i rycerskiej twarzy. To był Ricardo Morales, prezydent. Ma pani rację, proszę pani. Głos Ricardo brzmiał głęboko i zimno. Pionek musi wypełniać jedynie swoją funkcję.
Ciocia Carmen odwróciła się gwałtownie. Jego twarz zbladła na widok mężczyzny, któremu zawsze się podporządkowywał. Jfe, co tu robisz? Ricardo nie odpowiedział. Po prostu uniósł pistolet w dłoni i wycelował czarną lufę prosto w ciotkę Carmen. Wiesz za dużo, Carmen. Dziękuję za odzyskanie notesu. Bum. Suchy, zimny strzał przerwał ciszę kościoła. Ciocia Carmen upadła na podłogę. Jego oczy wciąż były otwarte, pełne szoku i niedowierzania.
Krew płynąca z jego klatki piersiowej barwiła starą marmurową podłogę na czerwono. Na wzgórzu obserwowałem wszystko przez lornetkę. Czułem, że moja siła słabnie. Jedna osoba, mój krewny, odebrała mu życie w tak nędzny sposób z rąk osoby, którą ślepo podążał. Zbrodnia i kara. Wszystko w jednej chwili. Ricardo podszedł po teczkę z rąk Cataliny. Ale właśnie wtedy wydarzyło się coś nieoczekiwanego. Ciotka Carmen, w ostatnim tchu, z resztkami sił, wyjęła mały granat z kieszeni ubrań i rzuciła nim w Ricardo.
"Umrzemy razem." Wszystko wydarzyło się zbyt szybko. Katarzyna, odruchowo, popchnęła Ricardo i rzuciła się na ziemię. "A co z ciocią Carmen i notesem? Co się stanie w tej strasznej eksplozji, która miała się zmierzyć z ziemią, krzyk mojego ojca przez krótkofalówkę rozległ się tuż przed straszliwą eksplozją, która wstrząsnęła całym wzgórzem? Witraże kościoła rozpadły się na tysiąc kawałków, a z wnętrza wydobył się gęsty obłok dymu i kurzu.
Serce mi stanęło. Catalina, notes. Wejdź, rozkazał mój ojciec. Natychmiast specjalne siły policyjne zaatakowały kościół ze wszystkich stron. Nie mogłem już dłużej czekać. Ignorując ostrzeżenia ojca, pobiegłem w dół wzgórza i wszedłem w chaotyczny krajobraz. Gdy wszedłem, dym wciąż był gęsty, a zapach prochu swędział mnie w nosie. Scena przed moimi oczami była okropna. Ciocia Carmen leżała nieruchomo. Jego ciało nie było nienaruszone. W pobliżu Ricardo Morales, prezydent, również leżał w kałuży krwi.
Kawałek odłamka granatu utkwił mu głęboko w piersi. Złapał ostatni oddech, wpatrując się w częściowo zawalony dach kościoła. Jego imperium przestępcze dobiegło końca, wreszcie z powodu jego własnej okrucieństwa i nieufności. Ale gdzie jest Catherine? Rozejrzałam się w panice. Jestem tutaj. Spod stosu drewnianych ławek dobiegł cichy głos. Kilku policjantów i ja pobiegliśmy podnieść ciężkie kawałki drewna.
Catherine leżała tam, pokryta kurzem. Jedna z jego nóg była uwięziona pod dużą belką, krwawiąc obficie, ale w dłoni wciąż mocno trzymał czarną skórzaną teczkę. Pomimo poważnych obrażeń, nie puścił naszej najważniejszej broni aż do końca. "Catherine, wszystko w porządku?" Uklękłam, płacząc. Catherine uśmiechnęła się zmęczona, ale zadowolona. "W porządku. Wygraliśmy, Isabello. Mimo to stracił przytomność. Ratownicy szybko przyjechali i wyciągnęli Catalinę z gruzów, by zabrać ją do szpitala.
Wziąłem teczkę z jego ręki. Czułem ciężar sprawiedliwości i poświęcenia. Wojna się skończyła. Prezydent i zdrajca zapłacili za swoje zbrodnie. Dzięki notesowi, decydującym dowodom, jego organizacja przestępcza została wkrótce całkowicie rozbita. Aresztowano wielu wysokich urzędników i osoby spokrewnione. To było prawdziwe trzęsienie ziemi, które wstrząsnęło fundamentami polityki i biznesu. Rok później jasne, złote słońce wpadało przez okna biura prezesa Grupy Vargas.
Spojrzałem na ruchliwy ruch poniżej, czując głęboki spokój w sercu. Ostatni rok był prawdziwym testem. Po upadku prezydenta mój ojciec oficjalnie powrócił i razem ze mną płynęliśmy przez burzę, by sterować okrętem grupy Vargas. Przeprowadziliśmy kompleksową reformę, usuwając wszystkie elementy korupcyjne i odbudowując grupę na fundamentach przejrzystości i uczciwości. Catalina, po miesiącach leczenia i fizjoterapii, cudownie wyzdrowiała.
Długa blizna na nodze stała się symbolem jego odwagi. Została mianowana wiceprezesem wykonawczym, stając się moją najsilniejszą prawą ręką. Nasza relacja wykraczała poza zwykły sojusz, stając się braterstwem wykutym w życiu i śmierci. Sprawa rodziny Javiera również została poddana przeglądowi. Gdy ujawniono nowe okoliczności, że są jedynie pionkami w większym spisku, sąd złagodził wyrok rodzicom Javiera.
Javier, po odbyciu wyroku, opuścił miasto, by rozpocząć nowe życie w odległej wiosce, całkowicie porzuciwszy swoje nadmierne ambicje. Dziś mija trzecia rocznica śmierci mojej matki. Mój ojciec, Catherine, i ja odwiedziliśmy jego grób. W grobowcu, położonym na wietrznym wzgórzu z widokiem na morze, położyliśmy bukiet białych lilii, jego ulubionych kwiatów. Zapaliłem kadzidło i szeptałem cicho do mamy. Mamo, widzisz to?
Sprawiedliwość została wymierzona. Teraz możesz spocząć w pokoju. Nie zawiodłem cię, prawda? Mój ojciec stanął obok mnie i objął mnie ramieniem. Nie powiedział nic, ale czułam jego ciepło i dumę. Katarzyna złożyła także bukiet białych chryzantem na grobowcu obok. Był to grób jego ojca, którego honor został przywrócony. Dwaj milczący bohaterowie wreszcie mogli się uśmiechnąć z nieba. Gdy mieliśmy już wyjeżdżać, podjechał rodzinny samochód.
Pan Ramirez wysiadł z samochodu, nie był sam. Obok niego stał wysoki, silnie wyglądający mężczyzna ubrany w mundur policyjny. Rozpoznałem go jako człowieka, który prowadził operację aresztowania w kościele w zeszłym roku. Prezydencie, dzień dobry, uśmiechnął się. Przyjazny uśmiech, inny niż zwykła powaga. Przyszedłem, by oddać hołd naszym poprzednikom. Później dowiedziałem się, że nazywał się inspektor Mateo Ríos. To on osobiście zajmował się sprawą mojej matki i ojca Catherine, prowadząc przez lata ciche śledztwo.
To on również współpracował z moim ojcem przy planie dla Szwajcarii. Zostaliśmy chwilę, rozmawiając o pracy, o planach na przyszłość. Powiedział, że wkrótce awansuje i zostanie przeniesiony do Madrytu. Wtedy będziemy mieli okazję się znów zobaczyć, powiedział ojciec, patrząc na mnie znaczącym spojrzeniem. Po prostu się uśmiechnąłem. W moim sercu rozkwitło dziwnie ciepłe uczucie. Moje życie przeszło przez wielką burzę, tracąc wiele rzeczy, ale przyniosło mi znacznie cenniejsze rzeczy. Odnalezione rodzinne uczucie, przyjaciel na śmierć i życie, a może nawet nowy początek miłości.
Patrzyłem na rozległe morze z jego niekończącymi się falami. Deszcz i wiatr mijały. Burza minie i tak ustąpi. Na końcu niebo znów się wyjasniło. Moja wojna się skończyła, ale dopiero zaczynała się nowa podróż, nowy, jaśniejszy i szczęśliwszy rozdział.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.
