Odpowiedziała niemal natychmiast. zapytał Alejandro z troską. Posłuchaj mnie uważnie," powiedział pospiesznie. "Dziś rozmawiałem z Sergio i Laurą, musicie być ostrożni." Oparła się o ścianę pokoju, w którym była. "Wiem, grożono mi." "Nie rozumiesz?" przerwał mu. Sergio nie przestanie. Brał udział w ataku. Współpracuje z Bauerem. Chcą mnie zatopić, a teraz ciebie też. Laura przełknęła ślinę. Nie zamierzam się wycofać, Alejandro. Laura, proszę, poprosił. Nie chcę, żebyś się zranił.
Nie chcę, żeby coś ci się stało przeze mnie. Czuła dziwny ból w klatce piersiowej, mieszankę strachu i determinacji. Jestem w tym, bo to właściwe, odpowiedział. Nie dlatego, że mnie o to poprosiłeś. Alejandro milczał przez kilka sekund. Dziękuję, powiedział w końcu bezbronnym głosem, którego nigdy wcześniej nie słyszała. Jutro przedstawimy wszystko sędziemu – dodała Laura. Nie jesteśmy już sami. Śpij dobrze, Laura, powiedział. I proszę, uważaj na Sergio. Rozmowa się zakończyła. Laura wpatrywała się w telefon, wiedząc, że następnego dnia ich życie się zmieni, na lepsze lub gorsze.
Nie wiedział jednak, że ktoś podsłuchuje tę rozmowę z bezpiecznej odległości, mając ukryty odbiornik i notes w ręku. A ta osoba właśnie zdecydowała, że Laura to problem, który musi zniknąć. Zróbmy kolejny żart dla tych, którzy tylko zaznaczają pole komentarza. Napisz słowo mango. Ci, którzy dotarli aż tutaj, zrozumieją żart. Kontynuujmy tę historię. O świcie Ateny spowijała lekka mgła, która sprawiała, że miasto wyglądało na zimniejsze niż zwykle.
Laura opuściła swój budynek z teczką przyciśniętą do piersi. W środku nosił wydrukowane kopie dokumentów finansowych, notatki dotyczące grafików pracowników, zdjęcia osób manipulowanych skrzynką bezpieczników oraz wyłączonego zegara czasu. To było wszystko, co potrafił wykrzesać przed przesłuchaniem. Wydawało się to niewiele, by zmierzyć się z całą siecią kłamstw, ale dla niej wystarczyło, by spróbować. Idąc na dworzec autobusowy, poczuł dziwną obecność. To był ten sam samochód co dzień wcześniej, powoli jechający równoległą ulicą.
Tym razem nie ukrywał się. Szła tak powoli, że niemal wyglądało, jakby celowo za nią podążała. Laura przyspieszyła, udając, że go nie zauważyła, ale silnik mruczał jako uporczywe przypomnienie, że nie jest sama. Gdy dotarł do sądu, czekali tam już dziennikarze. Lekki deszcz ich nie powstrzymał. Gdy tylko je zobaczyli, podeszli z mikrofonami i kamerami, jakby byli rojem pszczół przyciąganych światłem. Laura przyniosła więcej dowodów. Czy to prawda, że technik, który sprawdzał kamery, zniknął?
Czy otrzymałeś groźby? Czy wiesz, że Land Holdings finansowało nielegalne inwestycje? Laura unikała pytań, jak tylko potrafiła. Serce biło mu szybko, ale patrzył prosto przed siebie. Nie chciał składać zeznań przed rozmową z sędzią. Strażnicy pomogli jej wejść i zamknęli za nią drzwi. Gdy już weszła do środka, kobieta odpowiedzialna za jej kontrolę zaprowadziła ją do pobliskiego biura. Tam czekał na nią analityk finansowy, którego poznała dzień wcześniej, z jeszcze bardziej zaniepokojonym wyrazem twarzy niż wcześniej.
"Panno Neris, to, co znaleźliśmy zeszłej nocy, bardzo komplikuje sprawę," powiedział bez ogródek. "Dlaczego?" zapytała Laura. Dokumenty firmy Sergio Landerosa mają powiązania z kontami zagranicznymi, wyjaśnił. Niektóre płatności pokrywają się z datą ataku, inne z poprzednimi tygodniami. Możliwe, że finansowali nielegalne operacje od miesięcy. Laura zmarszczyła brwi. I to pomagało obwiniać Alejandro. Tak, odpowiedział. Jeśli Alejandro upadnie, Sergio i Baguer przejmą kontrolę nad spornymi kontraktami.
To idealny ruch, jeśli nikt nie sprawdza zbyt często. Laura zacisnęła usta. Nie było już żadnych wątpliwości. Aleksander był tylko ofiarą uboczną w znacznie większym planie. Czy jest coś jeszcze? Dodał analityk. Kamera bezpieczeństwa w hotelu w Salonikach zarejestrowała wejście Bowera w noc domniemanego ataku. Powiedział, że był nieprzytomny w magazynie w Atenach. To się nie zgadza. Laura otworzyła oczy ze zdziwienia. I mogę to wykorzystać podczas przesłuchania. Sam dam to sędziemu, ale lepiej o tym wspomnij.
Jego rola jest silniejsza, niż sobie wyobraża. Laura poczuła lekki zawrot głowy. Nigdy nie sądziła, że proste zeznania uczynią ją kluczową postacią w obaleniu całej sprawy, a jednak oto była bez możliwości ucieczki. Gdy analityk wyszedł, Laura została sama w biurze. Jego ręce lekko drżały, ale wziął głęboki oddech. Musiałam kontrolować ten strach. Nie mógł sobie pozwolić na porażkę teraz. Gdy wychodziła, zobaczyła drugą pracownicę rezydencji opierającą się o filar, jakby na nią czekała.
Jego złożone ramiona i surowe spojrzenie zdradzały kłopoty. "Zdałeś sobie sprawę, co zrobiłeś?" zapytał oschłym tonem. Wiesz, ile telefonów otrzymaliśmy wczoraj? Wiesz, ile negatywnego napięcia to przyniosło rezydencji? Laura zatrzymała się. Po prostu mówię prawdę. Prawda nie płaci rachunków," odpowiedziała kobieta, robiąc krok w jej stronę. "A jeśli Alejandro upadnie, wszyscy będziemy bez pracy. Pomyśl o tym. Dla ciebie może to gra, ale dla nas to przetrwanie." "To nie jest gra," odpowiedziała Laura.
Alejandro jest niewinny, bo lepiej mieć wystarczająco, by to udowodnić, ostrzegła kobieta. Bo jeśli przegrasz, on tonie, a my toniemy razem z tobą. Laura nie odpowiedziała. Nie dlatego, że się zgadzałem, ale dlatego, że nie miałem czasu na bezsensowne dyskusje. Szedł w stronę głównej sali z sercem bijącym mocno. Na zewnątrz sali sądowej widział, jak Alejandro jest prowadzony przez funkcjonariuszy. Spojrzał w górę, a gdy ją zobaczył, próbował się uśmiechnąć, choć wyglądał na przygnębionego. Wszystko w porządku? Zapytał cicho, gdy mieli ją w bezpiecznej odległości.
Przynoszę nowe dowody, powiedziała. I pośredniego świadka, który może potwierdzić, że Ber nie był w Atenach w noc ataku. Oczy Alejandro rozbłysły. Laura, to może mnie uratować. Zrobię, co mogę, odpowiedziała. Zanim zdążył kontynuować, Sergio pojawił się za policjantami niczym duch, który zawsze był w tym samym momencie, by wprawić innych w dyskomfort. Jego szare spojrzenie wpatrywało się w Laurę z taką intensywnością, że aż się dreszcz wywołał. "Widzę, że wciąż tu jesteś," powiedział, lekko się uśmiechając.
"Jak odważnie!" Laura całkowicie go zignorowała. Nie zamierzałem dać jej przyjemności patrzenia na drżącą. Sędzia poprosił o ciszę i wezwał wszystkich na salę sądową. Gdy Laura usiadła, zauważyła, że jej telefon komórkowy wibruje w torbie. Nie chciał patrzeć, ale coś w nim mówiło mu, że powinien. Wyciągnął telefon i zobaczył nową wiadomość. Tylko zdjęcie. To była jego matka wychodząca z domu. A zdjęcie zostało zrobione z daleka, z tego samego samochodu, który ją śledził.
Laura poczuła, jak podłoga znika pod jej stopami. Strach uderzył ją jak lodowata fala. Rozejrzał się za podejrzanymi twarzami, ale wszyscy wydawali się pochłonięci procesem. Schował telefon drżącymi rękami. Wiedziałem, co to znaczy. Sergio już nie tylko jej groził, teraz celował w jej rodzinę. Sędzia Elias otworzył teczkę z nowymi dowodami. Atmosfera była napięta, niemal elektryzująca. Będziemy kontynuować informacje przedstawione przez pannę Neris, powiedział.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.
