Prawnik Milionera uciekł w trakcie procesu... a sprzątaczka zajęła jej miejsce...

Laura tragó saliva, pero no se echó para atrás. Y precisamente porque soy solo una chica que limpia casas. Nadie esperaba que yo hablara. Eso puede servir. Marta negó con la cabeza. No quiero que termines llorando después. Ese tal Sergio. Se nota que es peligroso. Laura recordó la mirada de Sergio desde el fondo de la sala. Esa expresión fría, casi calculadora, como si pudiera ver a través de ella. sintió un escalofrío. “Lo sé”, admitió Laura, “pero no tiene por qué saber lo que tengo.” Marta se acercó y le tomó las manos.

“Ten cuidado, por favor.” Laura asintió. No podía prometer nada. Al salir del edificio, notó algo extraño. Un auto negro estaba estacionado frente a la entrada. Era el mismo que vio el día anterior, pero esta vez no trató de esconderse. En el asiento del conductor había una silueta que no alcanzó a distinguir. Cuando ella cerró la puerta de su edificio, el auto arrancó lentamente, casi como si quisiera que ella lo viera. Laura respiró hondo y siguió su camino hacia el tribunal sin voltear atrás.

No sabía si era Sergio o alguien enviado por él, pero no iba a mostrar miedo. Cuando llegó al tribunal, el ambiente estaba aún más caótico que el día anterior. Los periodistas parecían ansiosos por otro momento explosivo. Apenas la vieron, se abalanzaron hacia ella. Trae pruebas nuevas. Es cierto que las cámaras fueron manipuladas. ¿Tiene relación con el técnico desaparecido? La están amenazando. Laura apretó los dientes y avanzó entre ellos sin decir una palabra. Sentía su corazón golpeando fuerte, pero intentaba mantener su expresión neutra.

Cuando entró al edificio, una empleada que trabajaba en la casa de Alejandro se cruzó frente a ella, bloqueándole el paso. “Mira quién llegó, la heroína del momento.” dijo la mujer con un tono de burla. Te dije que no te metieras en esto. Ahora todos te buscan. Espero que lo disfrutes. No estoy buscando atención, respondió Laura. Solo digo la verdad. La verdad, repitió con sarcasmo. La verdad es que te vas a hundir sola y si te hundes, jalarás a todos contigo.

Laura otoczyła ją, nie odpowiadając. Nie miałem czasu na bzdury. Strażnik zaprowadził ją do prywatnego pokoju, gdzie miała przekazać dowody. Gdy przygotowywał USB i drukował dokumenty, usłyszał głosy na korytarzu. Znajome głosy. Nie powinieneś był pozwolić jej mówić, powiedział męski głos. Laura od razu rozpoznała głos Sergio. Nie mogłem jej powstrzymać, odpowiedział głos Raula Santoro. I nie zamierzam ryzykować kariery dla tego. Laura dyskretnie podeszła do drzwi, nie otwierając ich. Słyszał wyraźnie.

To nie twoja kariera powinna cię martwić, powiedział Sergio chłodnym tonem. Jeśli ta kobieta jutro otworzy usta i sędzia jej uwierzy, nie tylko on będzie skończony, ale ty też. Już ci mówiłem, że nie mogę kontrolować tego, co robi, odpowiedział Raul. Podjęła tę decyzję sama. Nie miałem z tym nic wspólnego. Ale twoje milczenie było pomocne," powiedział Sergio. "I mam nadzieję, że jutro też tak będzie." Zapanowała napięta cisza. Laura poczuła smutek w żołądku.

Wtedy rozległ się cichszy głos Raúla. "Słuchaj, nie chcę z tobą problemów. Po prostu chcę się stąd wydostać." "Więc uważaj, żeby nie mówił za dużo," powiedział Sergio. że jeśli udowodni, że Alejandro nie był w magazynie, będę musiał zrobić coś znacznie poważniejszego. Laura cofnęła się, serce biło jej jak szalone. Ręce mu drżały. Sergio nie próbował się bronić, niczego nie zaprzeczał, był gotów zniszczyć każdego, kto stanie na drodze. Strażnik wszedł do środka i zobaczył ją bladą.

"Czy to w porządku?" zapytał. Tak, muszę tylko to dostarczyć. Kilka minut później Laura dotarła do pokoju, gdzie funkcjonariusze przeglądali dowody. wręczył im pendrive, zdjęcia i krótki raport z tego, co znalazł. "Wszystko to zostanie przeanalizowane," powiedział urzędnik. "Jeśli to wystarczy, może zmienić kierunek sprawy." Laura skinęła głową, choć czuła, że jej usta wyschły. Wiedział, że prawdziwa walka zacznie się, gdy sędzia zobaczy zawartość, ale wiedział też, że Sergio nie zamierza biernie się otrzymywać.

Wychodząc z pokoju, zobaczył, jak Alejandro wchodzi w eskorcie dwóch funkcjonariuszy. Na jej widok jego oczy rozbłysły mieszanką ulgi i troski. "Laura, wszystko w porządku?" zapytał, gdy policjanci zatrzymali go kilka metrów przed jej dotarciem. "W porządku," odpowiedział. "Już złożyłem dowody." Alejandro westchnął, jakby z jego ramion zdjęto ogromny ciężar. Nie musiałeś tego wszystkiego robić. Oczywiście, że musiał, powiedziała. Nigdy byś się tak nie skrzywdził i wiem o tym.

Widziałem to. Byłeś wtedy w domu. Alejandro spojrzał w dół, poruszony. Ale zanim zdążyła powiedzieć cokolwiek więcej, Laura zobaczyła Sergio kilka metrów dalej, patrzącego na nich złowieszczym uśmiechem. Ten uśmiech mówił coś wyraźnego, "Jeszcze z tobą nie skończyłem." Laura przełknęła ślinę i zmusiła się, by wejść do sali sądowej. W tym tempie nie broniła już tylko Alexandra, ale walczyła z kimś, kto zrobiłby wszystko, by ukryć jej sekrety. Przesłuchanie miało się odbyć za kilka godzin, ale Alejandro nie miał pojęcia, z czym się zmierzy.

Po tym, jak funkcjonariusze zabrali go z powrotem do aresztu sądowego, kazali mu usiąść w małym, bezokiennym, zimnym i cichym pomieszczeniu. Myślał, że to chwila przed transferem, aż drzwi otworzyły się bez zapowiedzi. Mężczyzna, który wszedł, zostawił go chłodnego. Sergio, mruknął Alejandro z marsową miną. Sergio Landero zamknął za sobą drzwi, spokojnie opierając się o framugę, jakby miał cały czas świata.

Jego szare oczy zdawały się cieszyć każdą sekundą napięcia. "Cześć, Alejandro," powiedział cicho. "Co za bałagan z ciebie. Co tu robisz?" zapytał Alejandro, starając się nie ustąpić. Sergio zrobił kilka kroków do przodu z rękami w kieszeniach. Przyszedłem tylko sprawdzić, jak się czujesz. W końcu pracowaliśmy razem przez wiele lat. Dbam o twoje dobro. Alejandro zacisnął szczękę. Nie zaczynaj od tego. Wiesz, że nic z tego nie zrobiłem. Sergio się zaśmiał. Suchy śmiech.

Oczywiście wiem, ale to nie znaczy, że nie możesz wziąć winy na siebie. Alejandro poczuł dreszcz przebiegający po kręgosłupie. Sposób, w jaki Sergio powiedział to, jakby to była najnormalniejsza rzecz na świecie. To byłeś ty? zapytał Alejandro, nie mogąc się powstrzymać. Przejechałeś to wszystko? Sergio uniósł brew. Co za bezpośrednie pytanie. Tęskniłem za twoją postacią. Alejandro zrobił krok naprzód. Odpowiedz. Sergio spojrzał na niego chłodno, zanim przemówił. Załóżmy, że twoje nieszczęście przynosi korzyść mnie, a także innym ludziom.

Alejandro się napiął. Bauer, on jest w to z tobą zaangażowany. Milczenie Sergio było bardziej wymowne niż jakakolwiek reakcja. Pobili Bowera, żeby zrzucić winę na mnie," nalegał Alejandro. Tak właśnie zrobili. Bower jest człowiekiem praktycznym, odpowiedział Sergio, unosząc rękę. Jeśli udawanie napaści mogło ułatwić kontrakty, które mu odebrałeś, to on podejmował decyzje. I właśnie pomogłam sprawić, że plan się sprawdził. Alejandro poczuł nieopisane zawroty głowy. Jesteś chory. Nie, Alejandro. poprawił Sergio. Jestem ambitny. Różnica jest ogromna.

Alejandro podszedł jeszcze bliżej, ignorując funkcjonariuszy obserwujących z zewnątrz przez wzmocnione szyby. A co z Laurą? Zapytał wściekle. Ona nie ma z tym nic wspólnego. Zostaw ją w spokoju. Sergio uśmiechnął się okrutnie. Ach, Laura, niespodziewana bohaterka. Szkoda, że poszedł tam, gdzie nie powinien. Mogłaby dalej sprzątać podłogę bez problemu, ale nie. Teraz chce grać detektywa. Alejandro poczuł, jak krew mu wrze. Jeśli go skrzywdzisz, co? Zamierzasz mnie uderzyć?

Żeby mnie zgłosić? Sergio przerwał śmiechem. Proszę, Alejandro, nie możesz nawet opuścić tego pokoju bez pozwolenia. Alejandro spojrzał na niego bezradnie. Sergio lekko się pochylił w jego stronę. Mała rada, przyjacielu. Jeśli chcesz, żeby ta dziewczyna przeżyła, spraw, żeby przestała mówić. Alejandro spojrzał na niego gniewnie. Nie zamierzam tego robić. To będzie twoja wina, co się stanie," powiedział Sergio, wzruszając ramionami. Pomyśl o tym. Zapukał delikatnie do drzwi i funkcjonariusze weszli. Sergio odszedł, nie oglądając się za siebie, zadowolony, jakby wygrał niewidzialną bitwę.

Alejandro opadł na krzesło drżącymi rękami. Nigdy nie bał się o własne życie, ale teraz bał się o życie Laury. Nie mogła pozwolić sobie na dotyk, nie mogła pozwolić, by to się tak skończyło. Tymczasem Laura była w kuchni na sali sądowej, szukając spokoju przed kolejnym zeznaniem. Urzędnik, który otrzymał jej zeznania, pogratulował jej odwagi, ale nadal radził, by nie poruszała się sama po korytarzach.

Nie wszyscy byli zadowoleni z tego, co dostarczył. Laura otworzyła butelkę wody i próbowała się uspokoić, ale jej telefon znów zawibrował. Kolejna nieznana wiadomość. Ostatnie ostrzeżenie. Zamknęła oczy, ciężko oddychając. Czuła, jak niepokój próbuje ją opanować, ale zmusiła się, by wstać. Nie zamierzał się poddać. Idąc do wyjścia, niemal zderzył się z mężczyzną niosącym w rękach plik dokumentów. Przepraszam, czy to w porządku?, zapytał. Tak, przepraszam.

Nie widziałem tego. Mężczyzna spojrzał na nią z ciekawością, jakby znał ją skądś. Jesteś pracownikiem, który zeznawał wczoraj, prawda? Ten, który pracuje w domu pana Estéveza. Laura ostrożnie skinęła głową. Jestem analitykiem dokumentacji finansowej w sądzie," wyjaśnił mężczyzna. Właśnie sprawdziłem dokumenty, które złożyłeś, i jest coś, co powinieneś zobaczyć. Laura zmarszczyła brwi. Co znalazł? Mężczyzna spojrzał w obie strony, zanim przemówił. Dokumenty bankowe, które przekazał, pokazują podejrzane przelewy z firmy powiązanej z jego teczką, pewnego Hingsa.

Laura poczuła smutek w żołądku. Sergio Landeros. Wygląda na to, potwierdził analityk. Są też płatności pośrednikowi, które pokrywają się z datą ataku na Bauera. Jeśli się potwierdzi, może to udowodnić, że ktoś sfinansował tę scenę. Laura ścisnęła butelkę w dłoni. Mogę zobaczyć te dokumenty? Analityk zawahał się. Nie mogę mu podać kopii, ale mogę dać mu wskazówkę, wyszeptał. Szukaj starych akt rezydencji. Jeśli to, co tam widziałem, jest prawdą, ktoś od miesięcy przesuwa pieniądze za plecami pana Estéveza.

To wyjaśniało wiele rzeczy. wyjaśnił, dlaczego Sergio tak bardzo interesowało milczeniem Laury. Być może wykorzystywał firmę do prania pieniędzy lub finansowania podejrzanych działań. Laura skinęła głową. Dziękuję. To bardzo mi pomaga. Uważaj, ostrzegł analityk. To nie ci mężczyźni akceptują porażkę. Wiedziała o tym. Czuł to w oczach Sergio. Tej nocy Alejandro mógł wykonać krótki telefon, skorzystał z telefonu w pokoju monitoringu i wybrał numer Laury.

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.