Sprawa się rozprzestrzeniła. Spojrzał na Tomása znaczącym wzrokiem. To przez dziewczynę, którą znaleźli. Tomás skinął głową. Potrzebuję wszystkiego, co możesz mi zdobyć o Martinie Hernandezie. Podczas gdy Gloria szukała danych kontaktowych, Tomas przeglądał rejestry nieruchomości. Liliana Montes zapłaciła za dom 5 000 dolarów gotówką. Znacząca suma dla kogoś bez żadnej przeszłości. Widoczna laworalna. Oto Hernández, powiedziała Gloria, podając Tomásowi kartkę papieru. Przeszedł na emeryturę dwa lata temu, obecnie mieszka w Colina Oeste.
Tomás zachował informacje. Jeszcze jedno. Czy są jakieś zapisy o dziewczynie o imieniu Liliana Montes? Akt urodzenia. Liczba uczniów. Rekordy. Lekarze. Pogoń za chwałą okazała się bezowocna. Nic w naszym systemie. Jeśli miał córkę, nie ma oficjalnych zapisów. Thomas zmarszczył brwi. To niemożliwe. Każde dziecko ma akt urodzenia. Chyba że Gloria ściszyła głos, chyba że narodziny nigdy nie zostały zarejestrowane. Zdarza się to częściej, niż myślisz.
Gdy Tom szedł do samochodu, w jego głowie kręciły się elementy układanki. dom kupiony za gotówkę, kobietę zgłoszoną jako zaginięcie przez jej pracownika socjalnego, dziewczynę bez oficjalnych dokumentacji i gdzieś lalkę o imieniu Meila, która znaczyła wszystko dla dziewczyny, która straciła wszystko. Zadzwonił telefon. Kapitanie Reinoso Herrera, co pan robi? Martínez mówi mi, że nadal pojawia się w tym opuszczonym domu. Dom nie był opuszczony, kapitanie. Mieszkała tam kobieta o imieniu Liliana Montes ze swoją córką, naszą AN.
Dziewczyna nazywa się Amelia. Głębokie westchnienie Reinoso. Thomas, opieka społeczna wyśle kogoś jutro. To już nie jest nasza jurysdykcja. Coś tu jest nie tak, nalegał Tomás. Dziewczyna była zamknięta w pokoju. Nie ma oficjalnych zapisów o jego istnieniu, a matka została zgłoszona jako zaginiona 3 lata temu, ale jakoś mieszkała w tym domu aż do niedawna. I rozgryziesz to w ciągu ostatnich trzech miesięcy służby.
Tomás zauważył rodzinę przechodzącą obok ich zaparkowanego samochodu. Rodzice kołysali uśmiechniętą dziewczynę. Wśród nich prosta radość z ich połączenia sprawiała jej ból w piersi. Ktoś musi to zrobić, powiedział cicho. Nie zmuszaj mnie, żebym kazał ci wycofać się ze sprawy, Herrera. Tomás zakończył połączenie bez odpowiedzi, już planując kolejny ruch. Jutro odwiedzi Martína Hernándeza. Emerytowana pracownica socjalna może być kluczem do zrozumienia, co stało się z Lilianą Montes, a przez to z Amelią.
Gdy Tomás odpalił samochód, nie mógł wyrzucić z głowy twarzy Amelii, gdy zobaczył zdjęcie matki. Za traumą i strachem dostrzegł coś jeszcze. Nadzieja. Nie zgasiłby tej nadziei. Nie dopóki miałem odznakę, nie dopóki mogłem coś zmienić. Poranne światło wpadało przez okna szpitala, gdy Tomás wszedł do pokoju Amelii, niosąc małą torebkę z prezentem. Minęły trzy dni, odkąd ją znalazł, a różnica była niezwykła.
Policzki miała bardziej zaróżowiony, a lekarze usunęli część sprzętu monitorującego. "Dzień dobry, Amelio," powiedział Tomás radośnie. "Przyniosłem ci coś." Amelia obserwowała go tymi inteligentnymi oczami, które zdawały się zawierać tyle niewypowiedzianych słów. Thomas położył torbę z prezentem na łóżku. "Śmiało, otwórz." Ostrożnie sięgnęła do torby i wyjęła zestaw małych lalek o różnych rozmiarach, kształtach i materiałach. Tomás spędził noc odwiedzając wszystkie sklepy z zabawkami w okolicy, mając nadzieję, że któryś z nich będzie przypominał tajemniczą Mailę.
"Pomyślałem, że może któryś z nich będzie wyglądał jak twój wyjątkowy przyjaciel," wyjaśnił Tomás, uważnie obserwując jej reakcję. Amelia dokładnie przyglądała się każdej lalce, jej wyraz twarzy bledł z każdą z nich, która nie była Mailą. Po odłożeniu ostatniej lalki spojrzał na Thomasa z tak głębokim rozczarowaniem, że serce bolało go z bólu. Przepraszam, Amelio. Będę dalej szukać. Sara weszła z tacą ze śniadaniem. Jak się dziś rano czujemy? Zapytał radośnie, odkładając tacę na stolik nocny.
Mieliśmy nadzieję, że któraś z tych lalek będzie jak jego Maila," wyjaśnił Tomás. Sara studiowała kolekcję. To wszystko są fabryczne lalki. Może Maila była czymś wyjątkowym, może ręcznie robionym. Ta sugestia rozbudziła coś w pamięci Thomasa. Szorstkie szwy bransoletki Amelii. Możesz mieć rację. Podczas gdy Sara pomagała Amelii przy śniadaniu, Tomás wyszedł na korytarz, by zadzwonić do Martina Hernandeza, emerytowanego pracownika socjalnego. Ku jego zaskoczeniu, Hernandez zgodził się spotkać z nim tego popołudnia.
Gdy Thomas wrócił do pokoju, zastał Sarah siedzącą przy łóżku Amelii, pokazującą jej książkę z bajkami. Oficer Herrera bardzo ciężko pracuje, by ci pomóc, Amelio," powiedziała cicho Sara. "Chcę znaleźć dla ciebie Mailę." To, co wydarzyło się potem, zszokowało dwójkę dorosłych w pokoju. Amelia spojrzała prosto na Tomasa. Jej usta rozchyliły się z wysiłkiem, a ona wyszeptała mu pierwsze słowa. "Maila, zachowaj sekrety." Cisza, która nastąpiła, była elektryzująca.
Thomas ukląkł przy łóżku, uważając, by nie przytłoczyć jej swoją reakcją. Jakie sekrety skrywa Maila? Amelia. Ale Amelia wycofała się z powrotem w ciszę, spuszczając wzrok. W porządku, zapewnił ją Tomás. Nie musisz mówić więcej, dopóki nie będziesz gotowy, ale dziękuję, że mi to powiedziałeś. Pomoc. Gdy Tomás jechał na spotkanie z Hernandezem, te trzy szeptane słowa odbijały się echem w jego umyśle. Mama zachowuje swoje sekrety. To nie była tylko lalka, ale coś jeszcze.
Una confidente, una guardiana de misterios. Encontrar a Maila no se trataba solo de recuperar un juguete perdido. Se trataba de descubrir cualquier verdad que estuviera oculta en el mundo silencioso de una niña. La comunidad de jubilados donde vivía Hernández estaba impecable, con césped bien cuidado y alegres macizos de flores. Tomás se preparó mentalmente mientras se acercaba a la puerta. Cualesquiera que fueran los secretos que guardaba Maila. Martín Hernández podría tener la llave para encontrarla y para comprender el misterio de Liliana y Amelia Montes.
Dom Martina Hernandeza był skromny, ale starannie utrzymany, podobnie jak sam mężczyzna. W wieku 72 lat emerytowana pracownica socjalna zachowała czujne oczy i staranne wzorce mowy kogoś, kto spędził dziesięciolecia. Przemierzając biurokratyczne labirynty, zaprowadził Thomasa do słonecznego salonu, gdzie już czekały dwie filiżanki herbaty. "Miałem nadzieję, że ktoś w końcu przyjdzie i zada pytania," powiedział Hernandez, siadając w fotelu. Chociaż myślałem, że to będzie inny pracownik socjalny, a nie policjant.
Thomas usiadł naprzeciwko niego. Jestem tu dla Liliany Montes i jej córki Amelii. Wyraz twarzy Hernandeza pozostał neutralny, ale jego dłonie lekko zacisnęły się na filiżance herbaty. Dziewczynę znaleźli wtedy, trzy dni temu w domu przy Arces Street, a Liliana, o ile wiemy, zaginęła, Hernández powoli skinął głową, jakby coś sobie potwierdzał. Bałem się tego. Jak dziewczyna? Regeneracja fizyczna, emocjonalna. Tomás zawahał się. Od kiedy ją znaleźliśmy, powiedziała tylko kilka słów.
To cud, że ją znaleźli. Hernandez opuścił swoją stawkę. Złożyłem zgłoszenie o zaginieniu 3 lata temu. Wiesz? Przez pierwszy rok kontaktowałem się co miesiąc. Nikt nie wydawał się szczególnie zaniepokojony, po prostu kolejna niestabilna kobieta, która zaginęła w systemie. "Opowiedz mi o Lilianie," nalegał Tomás. Jak zostałaś jego pracownicą socjalną? Wzrok Hernandeza powędrował na ścianę fotografii, twarze dzieci, setki z nich obejmujące chyba całą jego karierę.
Liliana została skierowana do naszego wydziału po incydencie domowym. Była wtedy w ciąży, przerażona, że dziecko zostanie jej odebrane z powodu jej sytuacji. W jakich okolicznościach? Byłem w toksycznym związku, wypracowałem niezdrowe mechanizmy radzenia sobie. Hernandez dobierała słowa ostrożnie, ale w przeciwieństwie do wielu klientów, była zdeterminowana, by stworzyć stabilny dom dla córki. Znalazł ten dom przy Calle de los Arces. Zapłacił gotówką za pieniądze z ugody związanej z majątkiem rodziny.
Thomas pochylił się do przodu, ale coś poszło nie tak. Hernandez westchnął głęboko. System zawiódł cię, oficerze Herrera. Zawiodło ich obu. Liliana miała epizody, okresy paranoi, gdy wierzyła, że ludzie ją obserwują, próbując odebrać Amelię. Zorganizowałem terapię, wsparcie społeczne. Przez jakiś czas było lepiej. Co się zmieniło? cięcia budżetowe. Głos Hernandeza stwardniał. Moje obciążenie pracą się podwoiło. Wizyty stały się coraz rzadsze. Potem pojawił się nowy dyrektor.
Wprowadził system efektywności. Przypadki były priorytetyzowane na podstawie postrzeganych czynników ryzyka. Spojrzał prosto na Thomasa. Liliana utrzymywała dom w czystości. Amelia wydawała się zdrowa podczas moich wizyt. Zostali zdegradowani. Nie zgadzałeś się z tą oceną. Miałem obawy. Liliana stawała się coraz bardziej odizolowana, odmawiała umieszczenia Amelii w przedszkolu, odwoływała wizyty terapeutyczne, ale moje dokumenty były odrzucane. Pewnego dnia przyjechałem na umówioną wizytę i nikt nie odpowiadał. Dom wydawał się pusty.
Wracałem trzy razy, zanim złożyłem zgłoszenie o zaginięciu osoby. Tomás przetrawił te informacje. Akta departamentu pokazują, że Amelia została zatrzymana i umieszczona w rodzinie zastępczej. Oczy Hernandeza rozszerzyły się ze szczerego zaskoczenia. To nigdy się nie wydarzyło. Kto mu to powiedział? Jest w oficjalnym rejestrze. To jest fikcja. Hernandez gwałtownie wstał i podszedł do małego biurka w rogu. Po otwarciu zamkniętej szuflady wyciągnął zużytą teczkę manilową.
Prowadziłem własne dokumenty, oczywiście nieoficjalne, niezgodne z polityką działu, ale przekazałem teczkę Tomasie. Pracuję w opiece społecznej od 40 lat, panie funkcjonariuszu. Wiem, kiedy dokumentacja została zmieniona. Tomás otworzył teczkę i znalazł starannie zapisane notatki, kopie oficjalnych raportów i fotografie, w tym kilka przedstawiających młodszą Lilianę z małą Amelią. Na jednym ze zdjęć dziewczynka przyciskała coś do piersi, coś, co wyglądało na ręczną szmacianą lalkę z guzikowymi oczami.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.
