No voy a vivir con miedo nunca más. Las palabras colgaron en el aire entre ellos. Lucía sintió lágrimas ardiendo en sus ojos. No sé qué decir. Di que lo pensarás, suplicó Fernando. No tienes que decidir ahora. Toma tiempo, consulta con tu familia, pero por favor no lo rechaces por miedo a lo que otros piensen. Lucía asintió lentamente. Lo pensaré. Lo prometo. Gracias, dijo Fernando y por primera vez desde que ella entró sonró. Mientras Lucía salía de la oficina, su mente era un torbellino.
Era una oportunidad legítima o una trampa. ¿Estaba Fernando realmente impresionado por sus habilidades o solo agradecido por el gesto del día anterior? ¿Y si aceptaba y fallaba? ¿Y si todos tenían razón? Y ella solo era una oportunista que se aprovechaba de un hombre herido. Pero en lo profundo de su corazón, más allá del miedo y la duda, sentía algo más. esperanza y eso la aterrorizaba más que cualquier otra cosa. Tres días después, la historia seguía siendo noticia, pero algo había cambiado en el tono de la narrativa.
Un periodista de investigación publicó un artículo detallando la historia de cómo Fernando había salvado a Marina. Las redes sociales explotaron con una nueva ola de emociones, respeto, admiración y algo de vergüenza por aquellos que habían juzgado tan rápido. No era una casafortunas. Después de todo, él salvó a su hija primero. Esto es gratitud, no manipulación. La historia de amor más pura que he visto. Pero Lucía no estaba leyendo las redes sociales. Estaba en el apartamento de Rosa, rodeada de amigas que habían venido a dar su opinión sobre la oferta de Fernando.
Es demasiado pronto decía Carmen, una amiga del trabajo. Apenas acabó de terminar su compromiso. Esto huele a decisión impulsiva. O quizás solo reconoce talento cuando lo ve. Contra atacaba Rosa. ¿Por qué asumimos que es impulsivo? Solo porque Lucía es pobre. No es eso, insistió Carmen. Pero piensen en las apariencias. La gente va a murmurar. La gente siempre murmura, dijo Lucía cansada. La pregunta es, ¿importa? Depende, intervino Sandra. Otra amiga. ¿Qué sientes por él? La pregunta cayó como una bomba.
Todas las miradas se volvieron hacia Lucía. Respeto”, dijo Lucía después de un momento. “Admiración, gratitud y”, presionó Sandra. “¿Y qué?” “¿Y nada más?” “Niracción.” Lucía sintió que su rostro se calentaba. “Es mi empleador. Esa no es una respuesta”, señaló Rosa con una sonrisa. “Vamos, Lucía, somos adultas aquí. ¿Puedes admitirlo?” Lucía se levantó y caminó hacia la ventana, mirando la calle bulliciosa abajo. “No sé lo que siento”, admitió finalmente. Cuando bailé con él sentí algo, algo que no había sentido desde que perdí a Ricardo, pero no sé si era real o solo el momento.
La adrenalina, la emoción de todo. “Solo hay una forma de averiguarlo,”, dijo Rosa suavemente. Toma el trabajo, trabaja con él, conócelo como persona, no como patrón, y luego verás. Y si me enamoro de él, susurró Lucía. Y si él solo siente gratitud, sería humillante. Y si no tomas el riesgo, contrata rosa. Y si esta es tu única oportunidad de algo grande y la desperdicias por miedo? Lucía no respondió porque no tenía respuesta. Mientras tanto, en la mansión Oliveira, Fernando enfrentaba su propia batalla.
Jej zarząd zwołał nadzwyczajne posiedzenie. Siedmiu członków siedziało wokół stołu konferencyjnego, wyglądając na zmartwionych i skrępowanych. "Fernando, rozumiemy, że przeszedłeś trudny okres" – rozpoczął Enrique Soá, dyrektor finansowy. "Ale decyzja dotycząca pani Santos wymaga ponownego rozważenia. Dlaczego? Fernando zapytał spokojnie. To dobra decyzja biznesowa. Jest gosposią, powiedziała Patricia Lemos, dyrektor ds. zasobów ludzkich, bez formalnego wykształcenia i doświadczenia w zarządzaniu hotelami. Jak to uzasadnić inwestorom?
Uzasadniliśmy to mówiąc im prawdę, odpowiedział Fernando, że znalazłem kogoś z niezbędnymi cechami, by uczynić ten projekt wyjątkowym. Ale pozory, jak nalegał Fernando, Enrique po skandalu ślubnym, po viralowych filmach, dał mu tak wysoką pozycję, tak szybko, że ludzie pomyślą: "Co oni pomyślą?" – przerwał Fernando ostro. "Że jestem człowiekiem, który rozpoznaje zasługi, gdy ją widzi. Co za horror! Pomyślą, że jesteś z nią romantycznie," powiedziała Patricia wprost.
"Pomyślą, że to emocjonalny nepotyzm." Fernando odchylił się na krześle. A gdyby tak było, to byłaby czyjaś sprawa. Pokój zostawiono na 19. Cisza. Nie twierdzę, że tak jest, wyjaśnił Fernando. Ale nawet gdybym był, dopóki oddzielam decyzje biznesowe od życia osobistego, nie jestem nikomu winien wyjaśnień. Fernando, proszę, błagał Enrique, przynajmniej wpisz to miejsce do procesu selekcji. Niech rywalizuje z innymi kandydatami.
Jeśli jest tak dobry, jak mówisz, wygra dzięki zasługom. Ferdinand rozważał to nie dlatego, że wątpił w Lucię, lecz dlatego, że Henryk miał rację w jednym względzie. Wygląd miał znaczenie. Nie dla niego, ale dla Lucíi tak. Była już pod publiczną lupą. Dawanie mu tej pracy w taki sposób tylko zwiększyłoby podejrzenia. Dobrze, w końcu powiedział pełny proces selekcji, ale będzie sprawiedliwy. Oceniane przez zewnętrzną komisję. Lucía rywalizuje jak każdy inny kandydat. A co jeśli nie wygra? zapytała Patricia. Wtedy znajdziemy najlepszego kandydata.
odpowiedział Fernando. Ale stawiam na to pieniądze. Rada niechętnie się zgodziła. Fernando opuścił spotkanie z dziwnie spokojnym uczuciem. Wiedziałem, że Lucia nie przyjmie prezentu, ale szansę zdobytą dzięki zasługom to już coś innego. Tej nocy Fernando odwiedził Lucíę w jej mieszkaniu. To był pierwszy raz, kiedy zobaczyłem, gdzie mieszka. Skromny budynek w działającej dzielnicy, małe, ale czyste i przytulne miejsce. Marina otworzyła drzwi, oczy szeroko otwarte ze zdziwienia. Mamo, to ten facet na wózku.
Marines. Pojawiła się Lucia, jej twarz poczerwieniała. Przepraszam, nie chciała. Dobra, zaśmiał się. Fernando. To dokładnie to, kim jestem, człowiekiem na wózku. Lepiej niż być tym, który został porzucony przy ołtarzu, prawda? Marina przyglądała się temu z dziecięcą ciekawością. Mama mówi, że jesteś taka dobra, uratowałaś mi życie. Fernando spojrzał na Lucię, która zdawała się chcieć, by ziemia ją pochłonęła. Twoja mama przesadza, po prostu zrobiłam to, co zrobiłby każdy porządny człowiek. Mama mówi, że to czyni ludzi dobrymi.
powiedziała Marina z ośmioletnią mądrością. Rób to, co słuszne, nawet gdy nikt nie patrzy. Fernando poczuł, jak jego serce mięknie. Ta mała dziewczynka, ten mały człowiek, miał więcej mądrości niż większość dorosłych, których znałem. "Twoja córka jest niesamowita," powiedział Lucii. "Wiem," odpowiedziała dumnie Lucia. "Ale Marina, czas na zadanie domowe. Pan Fernando i ja musimy porozmawiać o sprawach dorosłych. Marina zrobiła kwaśną minę, ale posłusznie wycofała się do swojego małego pokoju.
Lucia zaprosiła Fernando, by usiadł w małym salonie. Rozejrzał się, zauważając szczegóły. Książki z biblioteki ułożone w równej kolejności, rysunki granatowego koloru na ścianach, portret mężczyzny w mundurze policyjnym. "Twój mąż," powiedział Fernando, wskazując na zdjęcie. "Tak, Ricardo." Głos Lucii złagodniał. Był dobrym człowiekiem. Naprawdę bohater. Jak go poznałeś? Lucia uśmiechnęła się tęsknie. Na jarmarku miałem 22 lata, on 25. Ukradł moje lody dla żartu, a potem poczuł się tak źle, że kupił jeszcze trzy.
Rozmawialiśmy przez cztery godziny. Starł łzę. Kilka miesięcy później poprosił mnie o rękę. Byłeś szczęśliwy. Bardzo szczęśliwy. Biedny. Zawsze martwiłem się o pieniądze, mieszkałem w takich małych mieszkaniach, ale był szczęśliwy. Spojrzał na Fernando. A ty, przed wypadkiem, pomyślał Fernando. Sukces, potężny, ale nie wiem, czy szczęśliwy. Zawsze biegał, zawsze budował kolejny budynek, wygrywał kolejny milion. Nigdy nie zapytałem dlaczego. A teraz, teraz mam cały czas świata, by się zastanawiać dlaczego.
powiedział z gorzkim śmiechem. I odkryłem, że większość rzeczy, na które pracowałem, nic nie znaczy. Dlaczego tu przyszedłeś, Fernando? Lucia zapytała cicho. Fernando wziął oddech. Moja rada nalega, aby stanowisko w ośrodku przeszło formalny proces selekcji, z wieloma kandydatami, zewnętrzną komisją, wszystko transparentne. Lucia skinęła głową. To ma sens. Chcę, żebyś rywalizował. Fernando kontynuował. Wiem, że można na to zasłużyć. A jeśli nie dam rady, zapytała Lucia. A jeśli znajdzie się ktoś bardziej wykwalifikowany, to ten ktoś dostanie tę pracę, powiedział szczerze Fernando.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.
