On NIE UMARŁ!" — żebrak przerwał pogrzeb syna szefa... A TO, CO WYDARZYŁO SIĘ POTEM, ZAPARŁO WSZYSTKIM DECH W PIERSIACH

Jimmy, idź natychmiast do pokoju Luki. Już idę, szefie. Jimmy pobiegł na schody. Ale seria strzałów powaliła go. Upadł, chwytając się za nogę. Serce Vincento. Jeśli Jimmy nie mógł dotrzeć do Luki, jeśli te zwierzęta dotarły do jego syna, złapał Tony'ego za szyję. Opiekuj się moim synem. Nic innego nie ma znaczenia. Mam? Nic. Tony skinął głową i zniknął po ciemnych schodach. Vincent odwrócił się z powrotem do napastników zalewających rozbite główne wejście.

rozpoznał niektórych z nich, gang Franka, ludzi, którym ufał. Zimno i absolutna wściekłość wypełniły jego pierś. Chcesz umrzeć w moim domu? zaryczał Vincent. No to śmiało. W łazience Clara usłyszała zbliżające się kroki. Ciężkie buty. Jest tu kilku mężczyzn, powiedział jeden. Drzwi są zamknięte. Zburz je. Clara mocno ścisnęła metalowy pręt. Przez zasłonę prysznicową widziałem mały cień Lucy, całkowicie nieruchomy.

Dobry chłopak, chłopcze. Gotowe. Drzwi eksplodowały do środka. Dwóch mężczyzn weszło z bronią w rękach. W ciemności nie widzieli Clary przyklejonej do ściany obok framugi drzwi. Głos jej profesora pielęgniarstwa rozbrzmiewał w jej głowie. Tętnica szyjna przenosi krew do mózgu. Ciśnienie 7 funtów w odpowiednim momencie spowoduje utratę przytomności w ciągu kilku sekund. Clara wymachiwała sztangą z całych sił. Pierwszy mężczyzna upadł jak kamień.

Bar uderzył go na 100. Drugi mężczyzna odwrócił się do niej, ale Clara już się ruszała. Wsadził mu sztangę do gardła, nie na tyle, by go zabić, ale na tyle, by uklęknął w tonąc. Chwycił pistolet, trzęsąc się tak mocno, że prawie go upuścił. Clara. Przerażony głos Luci dobiegł z wanny. Zostań tam. Wycelował broń w drzwi, palec na spuście, kolejne kroki biegnące.

Potem głos Tony'ego. Clara, jestem Tony. Nie strzelaj. Skąd mam wiedzieć, że to naprawdę ty? Clara odpowiedziała, bo szef mnie zabije, jeśli coś stanie się tobie lub dziecku, i ponieważ jestem po twojej stronie. bądź. Clara lekko opuściła broń, gdy Tony pojawił się w drzwiach z wyciągniętą bronią. Zobaczył dwóch mężczyzn na ziemi i cicho zagwizdał. Przypomnij mi, żebym nigdy cię nie złościł. To koniec. Jeszcze nie. Tony podszedł do wanny, żeby sprawdzić, co u Lucy, ale szef się tym zajmuje.

To dobrze, zobaczysz. Bensen stał w zmasakrowanej sali, otoczony trupami. Niektórzy byli jego wrogami, inni jego ludźmi, zdrajcami, którzy wybrali Franka i rodzinę Calibri. ponad lojalność. Ocalałe klęknęły przed nim z rękami związanymi za plecami opaski zaciskowe. To byli ludzie, którzy postawili na złego konia. "Proszę, szefie," błagał jeden. Frank zmusił nas, żebyśmy go potrząsali. Powiedział, że słabniesz.

Powiedział, że jest słaby, bo kocha mojego syna. Vincent zakończył cicho, bo okazywał emocje, bo nie chciał poświęcić mojej rodziny dla władzy. Szedł obok szeregu klęczących mężczyzn z luźnymi pistoletami w rękach. Wiesz, co jest ciekawe? Frank miał rację w jednej kwestii. Zmieniłem się, gdy urodził się Luca. Stałem się miękki. Przestał patrzeć na każdego z mężczyzn po kolei. Ale dziś przypomniałeś mi, kim naprawdę jestem, kim zawsze byłem.

Podniósł pistolet. Jestem człowiekiem, który przeżywa dzięki strzałom, dzięki ciałom spadającym na ziemię. Pozostali strażnicy milczeli, zszokowani. Vincent już wcześniej delegował swoją przemoc. Trzymał ręce czyste, ale tej nocy chciał, żeby wszyscy go widzieli. Chciałem, żeby przekaz był jasny. Czy ktoś jeszcze chce kwestionować moją siłę? Głos Vincenta rozbrzmiał w rezydencji. Czy ktoś jeszcze uważa, że moje dziecko sprawia, że jestem słaba? Cisza. Nieźle. Vincent schował broń. Posprzątaj to.

Chcę, żeby wszyscy zdrajcy zostali zidentyfikowani rano. I chcę, żeby przywieźli Franka Ruso żywego do mojego studia. Gdy jego ludzie gorączkowo posłusznie posłusznie wykonali polecenie, Vinencen wspiął się po schodach do pokoju Luki. Jego kombinezon był poplamiony krwią. Żadna z nich nie była jego. Jego dłonie były teraz mocne. Drżąca wściekłość została zastąpiona zimną pewnością. znalazł Tony'ego, Clarę i Lucę na korytarzu. Clara wciąż trzymała pistolet, trzymając ciało w ochronnej pozycji przed dzieckiem.

Gdy zobaczyła Vincenta, zaczęła ją odkładać, ale on pokręcił głową. "Zatrzymaj to," powiedział, "zasłużyłeś na prawo do obrony siebie." Potem ukląkł przed synem. Oczy Luci były czerwone od płaczu, ale żył, był bezpieczny. "Tato," wyszeptał Luca. Bałem się. Wiem, synu, ale Clara cię chroniła. Teraz jest częścią rodziny. Czy rozumiesz? Każdy, kto go dotknie, zależy od nas. Bensen wstała i spojrzała na Clarę w pożyczonej sukni i bosych stopach, trzymającą pistolet w drżących rękach.

Nie przypominał wojowników, którzy go otaczali, ale walczył dla swojego syna. Ryzykował życie bez wahania. "Kiedyś zapytałeś mnie, czy wierzę w twoją niewinność," powiedział cicho Vincent. Eido, a po dzisiejszym wieczorze wszyscy inni też w to uwierzą. Za nimi rezydencja płonęła w niektórych miejscach, a w innych była rozrywana. Na zewnątrz wyły syreny, a skorumpowana policja stała z boku. A karetki przyjechały, by zabrać rannych.

Cesarstwo Rzymskie zostało zaatakowane. Prawie upadł, ale przeżył. I wszyscy będą wiedzieć, że syn świtu jest nietykalny, podobnie jak kobieta, która go uratowała. Trzy tygodnie później Vincent Romano zwołał spotkanie w wielkiej sali swojej posiadłości. Wszyscy kapitanowie, wszyscy żołnierze, wszyscy partnerzy działający pod imieniem Rzymian zostali zgromadzeni. Naprawy po ataku wciąż trwały. Rusztowania pokrywały wschodnie skrzydło.

Nowe okna lśniły w porannym słońcu, ale rodzina znów była zjednoczona, silniejsza niż wcześniej. Clara stała z tyłu sali, nieswojo w dopasowanym garniturze, który Maria nalegała, by założyła. nie pasowała do tych niebezpiecznych mężczyzn z drogimi zegarkami i kalkulującymi spojrzeniami, ale Luca ujął jej dłoń i odmówił puszczenia, co zmieniło wszystko. Vensen siedział z przodu, narzucając absolutną ciszę swoją obecnością.

A su lado, en una silla a la vista de todos, estaba sentado Frank Ruso, atado y golpeado, pero vivo. Caballeros, comenzó Vincent con una voz que resonó en todo el salón. Estamos aquí para ajustar cuentas. Hace tres semanas, mi consolier, mi hermano en todo menos en la sangre, intentó asesinar a mi hijo. Conspiró con la familia Calibri. Colocó traidores en nuestra organización. Casi destruyó todo lo que habíamos construido. Frank miraba al suelo con el espíritu quebrantado. La familia Calibery pensó que matar a mi hijo me debilitaría.

Pensaron que el dolor me haría vulnerable. Se equivocaron. Vensin miró a sus hombres. El dolor no me debilitó. Me recordó porque lucho, no por territorio ni por dinero, sino por la familia. Hizo un gesto a Tony. Tráelos aquí. Se abrieron las puertas y entraron los capitanes de Calibri, capturados durante el ataque. Estaban aterrorizados, como era de esperar. Estos hombres pagaron su traición con información. Vincent continuó. cuentas bancarias, refugios, rutas de drogas, todo. La familia Calibri ha terminado en Nueva York.

Su territorio es nuestro. Sus hombres están dispersos y su jefe Vincentrió fríamente. Digamos que no volverá a hacer más tratos. Murmullos de aprobación se extendieron entre la multitud. Vincent volvió hacia Frank. En cuanto a ti, querías verme débil, destruido. En cambio, me has hecho recordar quién soy. Me hiciste recordar que la misericordia no es debilidad, es una elección y yo elijo no concederte ninguna. Asintió con la cabeza. Dos guardias arrastraron a Frank hasta ponerlo de pie y lo sacaron del salón.

Todos sabían que Frank no saldría vivo de la finca. Algunas traiciones no se podían perdonar. Cuando las puertas se cerraron tras ellos, la expresión de Vincent suavizó ligeramente. Hizo un gesto a Clara para que se acercara. Clara Bennett dijo, “Ven aquí.” Clara sentía las piernas como si fueran de agua. Lucas le apretó la mano para animarla mientras caminaba hacia el frente del salón con todas las miradas fijas en ella. Vincent le puso la mano en el hombro.

Esta mujer salvó a mi hijo dos veces. Una vez en su funeral, cuando los médicos y la familia habían perdido la esperanza. Y otra vez durante un ataque, cuando unos asesinos entrenados vinieron a por él. Ella no tenía armas, ni entrenamiento, ni motivos para arriesgar su vida, pero lo hizo de todos modos porque así es. Ella se volvió para dirigirse a los presentes. Clara Bennett está ahora bajo mi protección. Es de la familia. Quien la toque me toca a mí.

Quien la amenace amenaza a mi hijo. Corran la voz. Ella camina por esta ciudad con todo el peso del apellido romano detrás de ella. La sala estalló en aplausos, no aplausos de cortesía, sino de respeto genuino. Estos hombres entendían la lealtad, entendían el sacrificio y Clara había demostrado su valía con sangre. Además, continuó Vincent. Clara será la tutora de Luca. Vivirá aquí en la finca con pleno acceso y autoridad sobre el cuidado de mi hijo. Lo que ella diga con respecto a Lucas será ley.

María dio un paso adelante sonriendo entre lágrimas. Bienvenida a la familia Clara. Clara no podía hablar. Las lágrimas le corrían por el rostro mientras asimilaba la realidad. Hace tr meses dormía en Central Park. comía de los cubos de basura invisible para el mundo. Ahora tenía un hogar, un propósito, una familia. Cuando terminó la reunión, Vincent encontró a Clara en la habitación de Luca. El niño le estaba enseñando su colección de cómics, hablando con entusiasmo sobre superhéroes y villanos.

¿Puedo hablar contigo?, preguntó Bensen. A solas. Luca puso mala cara, pero aceptó la sugerencia de María de ir a la cocina por galletas. Cuando se quedaron solos, Vincent sacó un sobre. ¿Qué es esto?, preguntó Clara. La dirección de tu hija en Seattle y dos billetes de avión, uno para ti y otro para ella, por si quieres reconstruir ese puente. A Clara le temblaban las manos mientras abría el sobre. ¿Cómo lo has hecho? No puedo devolverte los años que has perdido.

Nie mogę wymazać tego, co ci zrobili. Głos Vincenta był cichy, ale mogę dać ci szansę zacząć od nowa z zasobami, z ochroną, z dowodem, że zawsze miałaś rację. Dał mu kolejną teczkę, pełną dokumentację sieci handlu organami, którą odkryłeś. Wystarczająco dużo nowych dowodów, by wznowić sprawę i oczyścić swoje imię. Clara spojrzała na niego z niedowierzaniem. Dlaczego to zrobiłeś? Bo uratowałeś mojego syna. Bo jesteś dobrym człowiekiem w świecie, który karze dobrych ludzi.

Vens się uśmiechnął. Szczery, rzadki i szczery uśmiech. A ponieważ Luca cię potrzebuje, wszyscy cię potrzebujemy. Tej nocy Clara siedziała w ogrodzie z Lucą i czytała mu kolejną bajkę. Jesienne powietrze było rześkie i niosło zapach jedzenia, które Maria przygotowywała w kuchni. Strażnicy patrolowali mury, ale tym razem Clara poczuła się bezpieczna. Clara. Luca spojrzał na nią. Jesteś tu szczęśliwy? Myślała o swoim dawnym życiu, o zimnych nocach, głodzie, samotności.

Potem pomyślała o tej dziwnej nowej rodzinie, która ją adoptowała. Szef mafii, który powierzył mu swojego jedynego syna. Dziecko, które patrzyło na nią, jakby była najwspanialszą kobietą na świecie. Druga szansa, której nigdy nie odważył się spodziewać. "Tak, kochanie," wyszeptała Clara, przyciągając go bliżej siebie. Jestem w domu i po raz pierwszy od trzech lat naprawdę to mówiłem.

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.