On NIE UMARŁ!" — żebrak przerwał pogrzeb syna szefa... A TO, CO WYDARZYŁO SIĘ POTEM, ZAPARŁO WSZYSTKIM DECH W PIERSIACH

Sprawdziłem personel kuchenny, strażników, wszystkich, którzy mieli dostęp do leków Luci. Znalazłem coś dziwnego. Co? Trzy tygodnie przed tym, jak Luca zachorował, ktoś zlecił specjalną dostawę lekarstw na farmę. Pochodziła od naszego zagranicznego dostawcy, którego używamy do leków niewykrywalnych. Vensen zacisnął szczękę, bo o to poprosił. To jest pytanie, szefie. Zamówienie zostało złożone na podstawie uprawnień Franka, ale gdy zapytałem Franka o to, powiedział, że nigdy nie składał żadnych zamówień.

Powiedział, że ktoś musiał użyć jego nazwy użytkownika. Konsekwencje ciążyły im na głowie. "Kontynuuj śledztwo," powiedział Vincent. "I Tony, nie mów nikomu, zwłaszcza Frankowi." Tej nocy Vincent znalazł Clarę siedzącą samotnie w kuchni długo po tym, jak wszyscy już poszli spać. Jadłem resztki makaronu prosto z pojemnika, wyglądając na bardziej wykończonego niż kiedykolwiek. Śpi? zapytał Vincent. Clara podskoczyła i prawie upuściła widelec.

Pan obecny w otoczeniu. Tak, w końcu. Potrzeba było czterech pięter i obietnicy, że będzie przy nim, gdy się obudzi. Vensen nalał sobie szklankę wody i usiadł naprzeciwko niej. Przez długi czas żadne z nich nie mówiło. "Dziękuję," powiedział w końcu. Clara spojrzała w górę zaskoczona. Dlaczego? Za to, że oddałam synowi dzieciństwo, choćby na jakiś czas. Głos Vincenta był ochrypły Zbudowałem to życie, by dać mu wszystko. Bezpieczeństwo, bogactwo, władzę, ale nigdy nie dałem mu tego, co ty mu dajesz.

Pokój. On cię kocha, powiedziała cicho Clara. Ciągle mówi o tobie, o tym, jaka jesteś silna, jak wszyscy cię szanują. Chce, żebyś czuła się dumna. Powinienem chcieć być szczęśliwy. Benent zacisnął dłonie na szybie. Kiedy przerwałeś ten pogrzeb, nie tylko uratowałeś mu życie, uratowałeś coś, o czym nie wiedział, że wciąż żyje w tym domu. Clara pochyliła się nad stołem i lekko ścisnęła jego dłoń, gest pocieszenia, nic więcej.

Ale to był pierwszy prawdziwy ludzki kontakt, jaki Vincent poczuł od lat. To dobry chłopak, panie Romano. Bez względu na wszystko, nie pozwól, by ten świat ci to odebrał. Vinencen skinął głową, ale zanim zdążył odebrać, telefon zawibrował. Wiadomość od Marco, jego szefa ochrony. Znalazłem coś. Muszę z tobą porozmawiać. Teraz chodzi o medycynę. Vincent gwałtownie wstał. Odpocznij trochę, Clara. Jutro może być trudny dzień. Gdy wyszedł, Clara poczuła, jak temperatura w pokoju spada.

Nie wiedziałem, jaką wiadomość otrzymałem. Ale była pewna jednej rzeczy. Spokój minął. Burza miała zaraz wybuchnąć. Clara obudziła się o 3 nad ranem na dźwięk kaszlu Luki. Spał na krześle obok łóżka, jak każdej nocy od powrotu ze szpitala. Kaszel chłopca był mokry, mozolny, inny niż jego zwykłe ataki astmy. Luca dotknął jej czoła, które piekło od środka.

Clara sięgnęła po przycisk połączenia, ale coś ją zatrzymało. Na stoliku nocnym leżały leki Luci na noc, te, które pielęgniarka przyniosła o 18:00. Tabletki wciąż były nienaruszone w małym papierowym kubku, ale płynny lek, ten na astmę, był w połowie pusty. Krew Clary zawrzała. Widziała, jak Luca odmawia wszelkich leków przed snem, nalegając, że czuje się dobrze.

Zasnął, nie biorąc czegokolwiek. Więc kto dał mu płynne lekarstwo? Podniósł słoik i trzymał go w słabym świetle. Konsystencja była nieprawidłowa, gęstsza niż powinna. A na dnie, ledwo widoczny, znajdował się drobny osad, którego wcześniej nie było. Jej szkolenie pielęgniarskie natychmiast się uaktywniło. Zauważył, że źrenice Luci były rozszerzone, puls przyspieszony, a oddech płytki i szybki. To nie były objawy astmy, to było zatrucie.

Strażnicy. Głos Clary przeszył noc. Potrzebuję teraz pomocy. Dwóch mężczyzn wpadło do środka z wyciągniętą bronią. Znaleźli Clarę trzymającą Lucę, której usta robiły się niebieskie. "Dzwoń po karetkę," rozkazał, "i zadzwoń do ludzkiego pana. Ktoś znowu go otruł." 30 minut później farma pogrążyła się w chaosie. Ratownicy opiekowali się Lucą w jego pokoju, podczas gdy Vincent stał obok nich, z twarzą zakrytą maską ledwo powstrzymanej złości.

Maria szlochała w kącie, a Clara stała przy oknie. Chwytając butelkę lekarstwa jakby to był test. "Co się stało?" zapytał Vincent śmiertelnie spokojnym głosem. "Ktoś manipulował jej lekami na astmę," powiedziała Clara. "Słuchaj, osady nie powinny tam być, a konsystencja jest nieodpowiednia. Ktoś coś dodał." Frank Ruso pojawił się w drzwiach z koszulą częściowo zapiętą, jakby ubrał się w pośpiechu. Co się dzieje? zapytał Vincent.

Ktoś znów próbował zabić mojego syna w moim domu pod moją ochroną. Ratownicy podnieśli Lucę na noszach. Teraz oddychał łatwiej. Clara zmusiła go do natychmiastowych wymiotów, pozbywając się większości tego, co spożyt, ale musiał trafić do szpitala. Gdy go nieśli, Vincent złapał Clarę za ramię. Idziesz z nami. A ty, wskazał na Franka, dowiedz się, kto miał dostęp do tego lekarstwa. Chcę nazwisk za godzinę. Szpital stał się twierdzą.

Vensen ustawił strażników przy każdym wejściu, każdym korytarzu, każdym oknie. Nikt nie podchodził do Luke'a bez przeszukania i weryfikacji. Clara siedziała przy łóżku chłopca, oglądając monitory. Lekarze powiedzieli, że wyzdrowieje. Odkrył to na czas, ale strach w jego oczach mówił mu to, czego nie odważyli się wypowiedzieć na głos. Dwie próby w ciągu dwóch tygodni oznaczały, że ktoś był zdesperowany, a zdesperowani ludzie popełniają błędy. Przypomniał sobie dostarczenie lekarstwa.

Pielęgniarka nocna, kobieta o imieniu Patricia, przyniosła ją na tacy o 22:00. Standardowa procedura, ale Patricia została zatrudniona zaledwie tydzień wcześniej, tuż po powrocie Lucy ze szpitala. Zbyt wygodne. Instynkt Clary krzyczał do niego. Ten sam instynkt, który ratował jego pacjentów dziesiątki razy wcześniej. Coś w całej sytuacji nie pasowało. Lekarstwo zostało zmanipulowane po wyjściu z apteki, ale zanim dotarł do pokoju Luki, co oznaczało, że zagrożenie było w domu, wyciągnął telefon, który Vincent dał mu po tym, jak Vincent uratowała Lucę, i wysłał mu wiadomość.

Muszę z tobą porozmawiać na osobności o medycynie. Odpowiedź przyszła kilka sekund później. Zostań z Lucą. Zajmę się tym, ale to nie wystarczyło. Clara wstała i poszła na korytarz, gdzie stali dwaj strażnicy. "Muszę zadzwonić," powiedział prywatnie. Strażnicy wymienili spojrzenia, ale zrobili krok w tył. Clara poszła na koniec korytarza i wybrała numer apteki szpitalnej. Cześć, jestem Clara Bennett i dzwonię po przepis Luca Romano.

Muszę sprawdzić rejestry wydawania twoich leków na astmę sprzed 3 dni. Farmaceuta, życzliwy staruszek o imieniu Ed, sprawdził dokumentację. Zobaczmy. Roztwór albuterolu zresetowany przez dr Kendricka, wydany 15 listopada o 12:00, odebrany przez Franka Ruso o 14:30. Serce Clary stanęło. Frank sam go podniósł. Tak, proszę pani. Podpisał za nią i wszystko. Czy jest jakiś problem? Nie, Clarit, chciałem tylko to sprawdzić. Dziękuję. Rozłączył się drżącymi rękami.

Frank osobiście zebrał lekarstwo, które zatruło Lucę. Frank, któremu Vincent całkowicie ufał. Frank, który próbował uniemożliwić pogrzeb. Frank, który zawsze wydawał się być we właściwym miejscu, w złym czasie. Myśli Clary pędziły. Gdybym powiedziała Vincentowi, uwierzyłby jej. Frank był jego prawą ręką przez 20 lat. Była bezdomną kobietą, która była obecna w ich życiu mniej niż dwa tygodnie. Ale jeśli milczy i Luca umrze, zanim zdąży się zdecydować, telefon zacznie wibrować.

wiadomość tekstowa z nieznanego numeru. Przestań zadawać pytania, bo skończysz jak ten facet. Ostrzegaliśmy cię. Krew Clary Seó. Ktoś ją obserwował. Ktoś wiedział, że prowadzę śledztwo. Spojrzał w górę i w dół korytarza. Strażnicy byli na swoich stanowiskach. Pielęgniarki chodziły od pokoju do pokoju. Wszystko wydawało się normalne, ale nic nie było normalne. pobiegł z powrotem do pokoju Luki i zamknął drzwi na klucz. Dziecko spało spokojnie, nieświadome otaczającego go niebezpieczeństwa.

Clara siedziała na krześle, między Lucą a drzwiami. Jego telefon znów zawibrował. Kolejna wiadomość tekstowa od nieznanego numeru. Ludzie szefa właśnie się spotykają. Chcą, żebyś zniknął. Myślą, że to ty jesteś zagrożeniem. Czyste tykanie. Na majątku Rzymian. Pozostali kapitanowie Vincenta byli w jego gabinecie. Jimmy nóż odezwał się pierwszy. Jego głos był wysoki z frustracji. Szefie, z całym szacunkiem, ta kobieta to problem.

Od czasu pojawienia się miała miejsce dwie zatrucia. Ona jest jedyną nową zmienną. Za każdym razem uratował Lucasa, odpowiedział Vince, albo go otruł i stał się bohaterką, by zbliżyć się do ciebie. Tony powiedział ostrożnie. Wiem, że jesteś wdzięczny, ale myśl jak szef, nie jak rodzic. Pojawia się znikąd, zna się na truciznach, ma dostęp do wszystkiego. Teraz Luke nie bierze lekarstwa, chyba że ona mu je poda. To kontrola, Vincent, to manipulacja.

Pozostali mężczyźni skinęli głowami. "Pozbądź się jej," nalegał Jimmy, zanim naprawdę kazała zabić twojego syna, Vincent zacisnął szczękę. Wszystkie jego instynkty podpowiadały mu, że Clara jest niewinna, ale jego ludzie, którym ufał od lat, byli jednomyślni, a w jego świecie jednomyślne głosy często coś znaczyły. "Zajmę się tym," powiedział cicho Vincent. Mężczyźni wyszli zadowoleni, ale gdy drzwi się zamknęły, Vincen wyciągnął telefon i ponownie spojrzał na wiadomość od Clary.

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.