Twoje jedzenie przygotowuje nasz personel kuchenny. Jego leki poda Frank, ktoś mruknął. Wszystkie oczy zwróciły się ku pojednawcy. Twarz Franka pozostała niewzruszona, ale mięsień w szczęce się skurczył. "Frank osobiście nadzoruje leki Luci," powiedział ostrożnie Vincent. Robi to od lat, odkąd chłopiec zaczął mieć astmę. Frank był dla niego jak wujek, a Frank pospiesznie próbował powstrzymać cię przed otwarciem trumny, dodał Tony, jego głos był nonszalancki, ale z ostrym spojrzeniem.
Krzesło Franka przesunęło się do tyłu. Oskarżasz mnie o coś, Tony. Po prostu mówię to, co wszyscy myślą. Przestań. Głos Vincenta przerwał napięcie. Nie jestem tu, żeby wskazywać palcem na kogokolwiek bez dowodów, ale ktoś z tej organizacji chciał zabić mojego syna. Może po to, by mnie zranić, może by przejąć kontrolę, może z powodów, których jeszcze nie zrozumiałem. Spojrzał na każdego z mężczyzn po kolei. Chcę nazwisk. Każdy, kto zachowywał się dziwnie, miał problemy finansowe, każdy, kto miał kontakt z naszymi wrogami.
"A co z bezdomną?" zapytał Jimmy z nożem. Castellano, impulsywna młoda kobieta z Brooklynu, pojawia się znikąd, przerywając pogrzeb. Nagle zamieszkał u ciebie. Nikt inny nie uważa, że to wygodne. Kilku mężczyzn skinęło głowami. "Clara Bennett uratowała życie mojemu synowi," powiedział Vincent chłodno. A może to ona pierwsza go otruła, nalegał Jimmy. Pomyśl o tym, szefie. Dokładnie wiedział, jaki to narkotyk. Wiedział, kiedy się pojawić i teraz ma dostęp do wszystkiego. Do domu, do rodziny, do biznesu.
To absurdalne, powiedział Frank. Ale jego głos był pozbawiony przekonania. Od lat jest bezdomny. Idealna przykrywka," kontynuował Jimmy. Kto by ją podejrzewał? Wchodzi, staje się bohaterką, wchodzi do twojego najbliższego kręgu. Teraz pilnuje wszystkiego, co robimy. Bens przycisnął dłoń do szklanki. Sugerujesz, że to federalni ją tam umieścili? Sugeruję, że nie wiemy o tej kobiecie nic poza tym, co nam powiedziała. A ona powiedziała nam, że jest ekspertką od dokładnie tej trucizny, którą użyto na twoim dziecku.
Jimmy wzruszył ramionami. Mówię tylko, że warto to zbadać, szefie. W pokoju rozległ się pomruk zgody. Vincen wstał, a szepty natychmiast ucichły. To właśnie zrobimy, Marco wskazał na swojego szefa ochrony. Bada przeszłość Clary, wszystko, potwierdza jej historię, dowiaduje się, gdzie była, z kim rozmawiała, czy ktoś ostatnio jej zapłacił. Tak, szefie. Tony, Jimmy, wy dwoje zbadajcie personel kuchni, strażników, wszystkich, którzy mieli dostęp do jedzenia lub leków Luci w ciągu ostatniego miesiąca.
Chcę tła, rejestrów połączeń, kont bankowych i Frank zapytał cicho. Vincent spojrzał na swojego starego przyjaciela, człowieka, który był przy nim przez 20 lat wojny i pokoju. Dowiedz się, kim są wrogowie naszych wrogów. Rodzina Calibri, Rosjanie, Irlandczycy. Ktoś się ruszył. Ktoś myślał, że zabicie mojego syna mnie osłabi. Chcę wiedzieć kto. Frank powoli skinął głową. Uważaj, że to załatwione. Po zakończeniu spotkania mężczyźni wyszli w małych grupach, mówiąc cicho i podejrzliwie tonem.
Jimmy stał przy drzwiach, rozmawiając z dwoma młodszymi żołnierzami. Vincent złapał kilka fragmentów. Nie ufaj jej. Zbyt wygodne. Pewnie współpracujesz z kimś od środka. Frank siedział tam, aż wszyscy wyszli. Naprawdę uważasz, że Clara jest niewinna? Zapytał. Vens podszedł do okna z widokiem na ogród. Poniżej widziałem Clarę idącą z Lucą, trzymając dziecko za rękę, a jej śmiech unosił się przez szybę. To był pierwszy raz, gdy usłyszała śmiech syna od czasu jego śmierci.
Myślę, powiedział Vincent powoli, że ktoś chciał zabić mojego syna, a Clara mu temu zapobieżyła. Czy znam fabułę wcześniej, to muszę się dowiedzieć. A jeśli jest winna, odbicie Vincenta na szkle nie wykazało żadnych emocji, to sam ją zabiję. Po wyjściu Franka Vincent wyciągnął telefon i wybrał prywatny numer. Telefon zadzwonił trzy razy, zanim ochrypły głos odpowiedział: "Detektywie Morrison, jestem Vincent Romano. Potrzebuję przysługi.
nieoficjalnie, w ogrodzie, Clara czuła, że jest obserwowana ze wszystkich okien. Instynktownie przyciągnęła Lucę bliżej siebie, krzycząc na nią, że jest w niebezpieczeństwie. Uratował chłopcu życie, ale zaczynał się zastanawiać, czy przez to sam podpisał wyrok śmierci. Lucas odmówił jedzenia. Przez dwa dni chłopiec odmawiał podawania tac ze swoimi ulubionymi potrawami. Spaghetti carbonara, kurczak parmezan, lody czekoladowe. Pielęgniarki próbowały go przekonać. Mary błagała go. Głos Vincenta stał się surowy, potem rozpaczliwy.
Nic nie działało, dopóki Clara nie weszła do pokoju. "Cześć, maluszku," powiedziała cicho, przyciągając krzesło bliżej łóżka. "Słyszałem, że strajkujesz głodowo." Ciemne oczy Lucy, tak podobne do ojca, spotkały się z jej. Nie jestem głodny, kłamczucho. Clara uśmiechnęła się. Twój żołądek burczy już od 10 minut. Słyszę to z korytarza. Na ustach Luci pojawił się lekki uśmiech. Może jest trochę głodny, tylko trochę.
Clara wzięła widelec i zawinęła w nim makaron. Wygląda to bardzo dobrze. Szkoda go marnować, udawał, że bierze kęs. To moje, zaprotestował Luca. Teraz chcesz go, zapytała Clara, trzymając widelec poza zasięgiem. Myślałem, że nie jesteś głodny. Daj mi to. Lucas pochylił się do przodu, śmiejąc się, naprawdę śmiejąc, a Clara podała mu widelec. Wziął trzy kęsy, zanim zorientował się, co zrobiła. Maria stała w drzwiach, a po twarzy spływały jej łzy.
Próbowała nakarmić syna od godzin. Ta bezdomna kobieta zrobiła to w 30 sekund. Vincent obserwował z korytarza z nieodgadnionym wyrazem twarzy. Schemat się powtarzał. Lucas brał lekarstwo tylko wtedy, gdy Clara mu je odmierzała. Spał tylko, gdy siedziała przy jego łóżku. Wychodził na spacer tylko wtedy, gdy ona wzięła go za rękę. Chłopak, który przed śmiercią był zdystansowany i cichy, teraz trzymał się Clary jak jej ratunku.
Dlaczego ona? Maria zapytała Vincenta pewnej nocy złamanym głosem. Jestem jego matką. Dlaczego nie pozwalasz mi ci pomóc? Vincent nie miał odpowiedzi. Obserwował przez okno, jak Clara czyta Luci w ogrodzie, z głową chłopca opartą na jej ramieniu. Coś w jego piersi, coś, co myślał, że nie żyje od dekad, poruszyło się nieprzyjemnie. Kiedy ostatnio tak przytuliła syna? Kiedy ostatni raz Luca spojrzał na niego bez strachu?
Znów zażądał Luca, wskakując na łóżko mimo protestów pielęgniarki. Opowiedz mi tę historię jeszcze raz. Clara zaśmiała się wyczerpana, ale nie mogła odmówić. Luca, już trzy razy opowiadałam ci historię o zrzędliwym misiu, ale podoba mi się, jak robisz głosy. Chwycił ją za rękę. Proszę, Clara. Nie mogłem powiedzieć nie w tych oczach. Gdy opowiadał zakończenie, wydając przesadne niedźwiedzie warczenie, które rozbawiały Lucę, nie zauważył, że Vincent stoi w drzwiach.
Byłem tam przez 15 minut, obserwując. Jej syn, cichy i niespokojny chłopiec, który był zaskoczony głośnymi dźwiękami i rzadko się uśmiechał, został przemieniony przez tę kobietę. Luca błyszczał, żartował, bawił się. Po raz pierwszy w tym czasie, odkąd Vincent pamiętał, był normalnym dziewięciolatkiem i to go rozdzierało od środka. Vincent Romano zbudował imperium oparte na strachu i szacunku. Zabił ludzi, którzy go lekceważyli. Bezlitośnie miażdżył swoich rywali.
Ale widok bezdomnej kobiety obdarzającej syna czymś, czego on nigdy nie potrafił mu dać – prostą i bezwarunkową czułością – sprawił, że poczuł się bezradny, jakiego nigdy nie potrafił żaden wróg. Szef Vinencen odwrócił się i zobaczył Tony'ego za sobą z teczką w rękach. Sprawdzenie przeszłości Clary Bennett. Tony powiedział cicho, "Wszystko jest tutaj?" Vincent wziął teczkę, ale jej nie otworzył. I jest czysto. Wszystko, co ci powiedział, było prawdą.
Pielęgniarka urazowa w St. Ctherine's ujawniła siatkę handlu organami. Stracił przez to wszystko. Brak kryminalnej przeszłości, brak podejrzanych kontaktów. Jej córka Emily mieszka w Seattle. Nie rozmawiał z nią od 3 lat. Jej były mąż ożenił się ponownie. Tony się zatrzymał. Szefie, to dokładnie to, co brzmi. Ktoś, kto stracił wszystko, robiąc to, co słuszne. Vincent powoli skinął głową. Spodziewał się tego, ale potwierdzenie go uspokoiło. Jest tego więcej, kontynuował Tony, ściszając głos.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.
