Luca leżał w łóżku z rurkami tlenowymi podłączonymi do nosa i maszynami nieustannie piszczącymi. Lekarze go ustabilizowali, ale nie znali odpowiedzi. Jak to zostało wywołane medycznie? Mówili. Silna hipotermia, toksyczność leków niezgodna z jakimikolwiek lekami na receptę. Nic z tego nie miało sensu. Vincent Romano stał przy oknie, obserwując, jak klatka piersiowa jego syna unosi się i opada. Maria siedziała przy łóżku, ściskając dłoń Luki, odmawiając puszczenia.
Przed drzwiami stało trzech strażników. Nikt nie wchodził bez zgody Vincenta, poza Clarą. Siedziała w kącie, wciąż ubrana w mokry, podniszczony płaszcz. Pielęgniarki zaoferowały jej suche ubrania, ale odmówiła, jakby bała się, że przyjęcie czegokolwiek mogłoby zniszczyć kruchą ochronę, którą miała. Jego dłonie wiły się na kolanach. Gdy lekarz w końcu wyszedł, Vincent zwrócił się do niej. Jego wyraz twarzy był nie do odczytania. Niech wszyscy wyjdą," powiedział cicho.
Maria spojrzała w górę z niepokojem. "Vincent, tylko kilka minut, proszę." Jego żona zawahała się, potem pocałowała Lucę w czoło i wyszła, zamykając za nim drzwi. W pokoju panowała cisza, przerywana jedynie rytmicznym piknięciem monitorów. Vinencen usiadł przed Clarą i usiadł. Nie odezwał się od razu, tylko się temu przyjrzał. Podobnie jak drapieżnik, obserwuje swoją ofiarę, zanim zdecyduje, czy zaatakować. Skąd wiedziałeś? Jego głos był miękki, niebezpieczny. Clara przełknęła ślinę.
Mówiłem ci, że widziałem, jak oddycha. Vensen pochylił się do przodu. Trumna była zamknięta, gdy wszedłeś. Czuwanie zakończyło się godzinę przed nabożeństwem. Nie mogłeś nic zobaczyć z zewnątrz, więc zapytam cię jeszcze raz. Skąd wiedziałeś, że mój syn żyje? Dłoń Clary przestała się wiercić, spojrzała w górę i spojrzała mu w oczy z zaskakującą szczerością. Bo widziałem to już wcześniej, objawy 15 lat temu w szpitalu St. Ctherine's na Manhattanie.
Byłem tam pielęgniarzem urazowym. Kontynuuj. Był pacjent, młody mężczyzna w wieku dwudziestu kilku lat, ofiara wypadku samochodowego. Przyszedł nieprzytomny. Ledwo miał parametry życiowe. Wszyscy zakładali, że umarł. Była 23:47. Ale coś wydało mi się dziwne. Jej kolor, sposób, w jaki reagowały mięśnie. Nalegałam na kolejne badania. Zatrzymał się i ściszył głos. Znaleźli w jego organizmie rzadki lek, coś, co przypominało śmierć. Spowolnił pracę serca, zahamował oddech i obniżył temperaturę ciała.
Gdybyśmy wysłali go do kostnicy, obudziłby się w szufladzie. Vincent zacisnął szczękę. Co za narkotyk. Tetrodotoksyna z rozdymki to narzędzie, którego kapłani voodu z Haiti używają do tworzenia zombie. Wprowadza ludzi w stan przypominający śmierć na godziny, czasem dni. Słowa unosiły się w powietrzu niczym brzytwa. Kto zrobiłby coś takiego dziecku? Głos Bensena był ledwie szeptem. Clara pokręciła głową.
Nie wiem, ale kiedy zobaczyłem ogłoszenie o pogrzebie w wczorajszej gazecie, zobaczyłem zdjęcie jej syna. Ten sam wiek, ta sama nagła i niewytłumaczalna śmierć. Coś mi kazało przyjść. Jestem bezdomny od 3 lat, panie Romano. Mieszkam w parku sześć przecznic od jego farmy. Nie miał nic do stracenia. Dlaczego jest bezdomny? Powiedziała, że jest pielęgniarką. Twarz Clary stwardniała. Aż do momentu, gdy zgłosiłem administratora szpitala za sprzedaż organów na czarnym rynku.
Miał kontakty, prawników, pieniądze. Miałem prawdę. Zgadnij, kto wygrał. Zaśmiał się gorzko. Zniszczyli moją licencję, moją reputację. Nazywali mnie niestabilną, urojoną. Mój mąż mnie porzucił. Moja córka ze mną nie rozmawia. Szpital zadbał, by nigdy więcej nie pracował w medycynie. Vens badał to przez długi czas. Wszystko w jego świecie działało pod wpływem, z różnymi kątami tego, czego ludzie chcą. Ale ta kobieta niczego od niego nie chciała. Ryzykował życie, wchodząc nieproszony na pogrzeb tłumu chłopaka, którego nigdy nie spotkał.
"Mogłaś milczeć," powiedział. Nie mógł, wyszeptała Clara. Znowu nie. Kolejne dziecko. Nie. Zanim Vinencen zdążył odpowiedzieć, drzwi się otworzyły. Lekarz wszedł, ale to Luca wszystko zmienił. Chłopak otworzył oczy. Luca. Vincent natychmiast podjechał do łóżka. Mary pobiegła za nim. Synu, słyszysz mnie? Oczy Luki były zamglone, nieostre. Jej usta poruszały się bezgłośnie na początku, potem ledwo słyszalnie. To przerażające.
Co jest straszne, kochanie? Maria wyprostowała włosy. Teraz jesteś bezpieczny. Jesteś bezpieczny. Ale Luca powoli odwrócił głowę, rozglądając się po pokoju. Jego wzrok przesunął się po rodzicach, po lekarzu, aż zatrzymał się na Clarze, która stała w kącie. Podniosła małą dłoń z łóżka i wyciągnęła ją do niej. Lady Clara była sparaliżowana. Vincent i Maria wymienili spojrzenia. Luca, kochanie, to po prostu. zaczęła Maria. Zostań, wyszeptał Luca, wpatrując się w Clarę.
Proszę, zostań. Lekarz sprawdził monitory z marsową miną. Jego parametry życiowe są podwyższone. Musimy dać temu odpoczynek. Nie. Głos Lucasa stał się głośniejszy. W panice zostaje. Odepchnęła mnie. Wpadałem w ciemność, ale ona mnie odrzuciła. Krew Vencena zamarzła. Jej syn był nieprzytomny, gdy Clara przerwała pogrzeb. Luca nie mógł wiedzieć, kim ona jest. Nie mogłem tego zobaczyć, chyba że działo się coś innego.
Clara zostaje," powiedział stanowczo Vincent. Odwrócił się do niej głosem pełnym niewypowiedzianej obietnicy. Jesteś teraz pod moją ochroną. Cokolwiek potrzebujesz – jedzenia, ubrań, miejsca do spania. Uratowałeś życie mojemu synowi. Dotyczy to także twojej rodziny. Oczy Clary napełniły się łzami. Skinął głową w milczeniu. Ale gdy pokój zalał pokój, żadne z nich nie zauważyło kamery monitoringu w rogu ani mężczyzny oglądającego nagranie z innego pokoju.
Frank Rousell stał w biurze administratora szpitala z telefonem przyłożonym do ucha. Ona zna się na tetrodototoksynie," powiedział cicho. "Tak, rozumiem. Zajmiemy się tym." Rozłączył się i wpatrywał się w ekran pokazujący Clarę i rodzinę Romano. Jego ręka sięgnęła po pistolet, który nosił pod kurtką. Wiedziałem, że niektóre problemy same z siebie nie znikają. Posiadłość Rzymian wyglądała inaczej, gdy wrócili trzy dni później.
Luca wciąż był słaby, ale lekarze wypisali go, by mógł wrócić do domu z całodobową opieką pielęgniarską. Vincent przekształcił Wschodnie Skrzydło w prywatny pokój medyczny z aparatem monitorującym i dwiema pielęgniarkami, które podpisały ścisłe umowy o poufności, oraz Clarą, która odmówiła opuszczenia boku Lucy. Dostała pokój obok nowych ubrań i pensję jako jej osobista opiekunka. Ale spojrzenie, jakie rzucili mu ludzie Vincenta, jasno pokazywało, co myślą o tym układzie.
Czwartej nocy Vincent i Vincent zwołał spotkanie w swoim gabinecie. 12 mężczyzn siedziało przy stole Caovi, jego kapitanów, najbardziej zaufanych żołnierzy, trzon jego organizacji. Frank Rous siedział jak zawsze po jego prawej stronie. Vincen nalał sobie szklankę whisky, nie oferując nic innym. Panowie, dziękuję za cierpliwość w tym trudnym czasie. Mój syn żyje dzięki cudowi, ale nie wezwałem cię tutaj, żeby świętować.
Odstawił szklankę tak mocno, że kilku mężczyzn się przestraszyło. Wezwałem cię tutaj, bo ktoś próbował zabić mojego syna. W pokoju wybuchły gniewne odmowy i okrzyki zaskoczenia. Vincent pozwolił im rozmawiać dokładnie 10 sekund, po czym uderzył pięścią w stół. Cisza. W pokoju zapadła cisza. Dziś dotarły raporty toksykologiczne. Tetradotoksyna, paraliżująca trucizna symulująca śmierć. był w ciele Luki przez co najmniej 6 godzin przed pogrzebem.
Lekarze mówią, że kolejna godzina w tej trumnie sprawiłaby, że jego mózg doznałby trwałych uszkodzeń. Głos Vincena skurczył się do śmiertelnego szeptu. Ktoś w moim domu otruł mojego 9-letniego syna i miał nadzieję, że go zakopiemy żywcem. Tony Marcelo, jeden z najbardziej doświadczonych kapitanów, pochylił się do przodu. Szefie, myślisz, że to był ktoś z wewnątrz? Kto jeszcze miał dostęp? Oczy Vincena przesunęły się po pokoju. Luca nigdy nie opuszcza posiadłości bez strażników.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.
