Co masz na myśli?" Wyszeptał.
Jego odpowiedź brzmiała jak powolne, świadome wyznanie.
"Poprosiłem mojego prawnika, by uwzględnił cię w testamencie.
I w tym momencie świat Lucii znów zaczął się rozpadać... tym razem w sposób, którego nigdy bym sobie nie wyobraził.
Lucia nie odpowiedziała przez kilka sekund. Stał nieruchomo w swojej maleńkiej kuchni, telefon przyłożony do ucha, serce waliło mu w piersi.
"Co... Co powiedział? wyszeptał.
"Dodałem cię do testamentu," powtórzył Alexander spokojnym, niemal biznesowym tonem. Otrzymasz część moich dóbr. To najmniej, co mogę zrobić.
Lucía kurczowo trzymała się blatu, żeby nie upaść.
"Don Alejandro, dlaczego... Dlaczego miałbym coś takiego robić?
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.
