Następnego dnia Dina i Katya uzbroiły się w miarkę, zeszyty i rolki tapet. Mieszkanie pachniało świeżą farbą i drewnem – w powietrzu unosił się zapach wolności.
"Myślałam, że wybór mebli będzie nudny," powiedziała Dina, "ale okazało się, że to była mała gra: codziennie wybierasz, co cię otoczy.
"Zgadza się," uśmiechnęła się Katya. "To twoje terytorium. Ty decydujesz, jak to będzie wyglądać.
Dina stała wśród pudełek z lampami, zatrzymując się przed każdym z nich, słuchając siebie. Każdy szczegół mieszkania to już nie tylko rzecz, to symbol niezależności. Krzesło, które sama wybrała. Lampę, której nigdy bym nie kupił w starym mieszkaniu. Dywan, który jednocześnie ogrzewał stopy i duszę.
Wieczorem Dina siedziała na sofie, opierając stopy na nowych meblach i po raz pierwszy pozwoliła sobie na relaks. Telefon zawibrował – wiadomość od Artioma:
"Dlaczego mnie ignorujesz? Mogę wszystko wyjaśnić...
Wpatrywała się w ekran, po czym wzięła głęboki oddech i usunęła wiadomość. Bez słów, bez poczucia winy. Tylko spokój.
W kolejnych dniach Dina przyzwyczaiła się do nowej rutyny: gotowała sama, wybierała, z kim się komunikować, jak spędzić wieczór. Czasem łapała się na uśmiechu bez powodu, po prostu dlatego, że mogła.
Pewnego wieczoru ktoś zapukał do jej drzwi. Młody sąsiad stał na progu z torbą zakupów:
"Cześć! Jestem Alexey, mieszkam na piętrze niżej. Postanowiłem się z nimi poznać, można powiedzieć, że powitalny pakiet.
Dina była zawstydzona, ale uśmiechnęła się:
"Dziękuję. Wejdź, jeśli chcesz herbaty.
I wtedy zrozumiała, że życie otwiera drzwi nie tylko do wolności, ale także do nowych ludzi, do nowych możliwości. Już się nie ukrywała.
Następnego dnia wyjęła album ze zdjęciami, który zawsze trzymała ukryty w starym mieszkaniu. Zdjęcia z wyjazdów, z przyjaciółmi, chwile, które kiedyś wydawały się nieistotne, a teraz – jej prawdziwe życie.
"Wiesz," powiedziała Dina, gdy Katya przyszła wieczorem, "kiedyś myślałam, że moje życie się skończyło, że na zawsze pozostanę 'tą, która się ukrywa'. A teraz—" uśmiechnęła się, "teraz rozumiem, że to dopiero początek.
Katya przytuliła ją:
"A to dopiero pierwsze piętro twojej nowej wieży. A wtedy będzie jeszcze wyższy i jaśniejszy.
Dina znów spojrzała przez okno. Światła miasta, hałas samochodów, głosy ludzi poniżej – to wszystko było teraz jej światem. Świat, w którym jest panem, a nie gościem.
I po raz pierwszy od dawna pozwoliła sobie myśleć o przyszłości bez strachu, bez urazy, bez łez. Przyszłość należała tylko do niej.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.
