Moja siostra bliźniaczka przyszła mnie odwiedzić w szpitalu, cała w siniakach na całym ciele. Zdając sobie sprawę, że jestem źle traktowana, postanowiłam zamienić swoje życie z jego, by dać temu potworowi lekcję, której nigdy nie zapomni...

Moja siostra bliźniaczka przyszła mnie odwiedzić w szpitalu, cała w siniakach na całym ciele. Zdając sobie sprawę, że jestem źle traktowany, postanowiłem zamienić swoje życie z jego, by nauczyć tego potwora lekcji, której nigdy nie zapomni. Mam na imię Lucia, a siostry Isabel. Jesteśmy bliźniakami, identycznymi jak dwie krople wody, ale nasze przeznaczenia były tak różne jak woda i olej, jak niebo i ziemia. Ludzie mówili, że nie czuję się dobrze, że jestem szalona.

Lekarze używali bardziej wyszukanych słów. Powiedzieli, że mam zaburzenie kontroli impulsów, z którym trudno mi regulować emocje. Opisuję to jako uczucie zbyt wiele. Wszystko czuję dziesięć razy intensywniej niż inni. Moja radość potrafi sprawić, że moja klatka piersiowa i złość eksplodują. Cóż, to właśnie moja złość sprowadziła mnie tutaj. W wieku 16 lat złamałem rękę chłopcu z sąsiedztwa krzesłem. Nic mi nie zrobił, po prostu chwycił moją siostrę Isabel za włosy i próbował ją wciągnąć w ciemną uliczkę.

Isabel po prostu płakała, a ja czułem, jakby krew bolała mnie w głowę. Nie pamiętam dokładnie, co zrobiłem. Pamiętam tylko dźwięk łamania kości, krzyk chłopca i przerażone spojrzenia ludzi patrzących na mnie. Nie patrzyli na niego, patrzyli na mnie. Nazwali mnie demonem. Moi rodzice, którzy już i tak mieli wystarczająco trudności, zaczęli przechodzić przez najgorsze. Bali się mnie. Ostatecznie przywieźli mnie tutaj, do sanatorium pokoju.

I tak minęło 10 lat. 10 lat życia w białym pokoju o powierzchni mniejszej niż 10 m². 10 lat oglądania świata przez żelazne kraty. 10 lat, podczas których moimi jedynymi przyjaciółmi były leki i bezduszne krzyki innych pacjentów. Ale szczerze mówiąc, nie nie nie lubię tego miejsca. Jest cicho, nikt mi nie przeszkadza. Mam czas na czytanie i ćwiczenia. Przez ostatnie 10 lat trenowałem codziennie.

Robił pompki, używając krat okna jako drążka. Robiłem brzuszki, cokolwiek, żeby spalić energię, która we mnie kipiała. Moje ciało było szczupłe, ale twarde jak kamień. Jedynym darem, jaki dała mi ta dekada uwięzienia, jest prawdopodobnie siła fizyczna, której wielu mężczyzn z zagranicy by zazdrościło. Miałem tylko jeden ból, jeden zmartwiony. Moja siostra Isabel, moja siostra, ona przejęła całą dobroć mojej matki, a ja odziedziczyłem całą zaciekłość po ojcu.

Była miękka jak woda, nie mogła zranić czyichś uczuć. W dniu, w którym mnie zabrano, płakałam aż do łez. "Lucía, to ja powinienem był odejść. Jestem bezużyteczny. Spoliczkowałem go. To jedyny raz w życiu, kiedy go uderzyłam. Jeśli jeszcze raz powiesz tę głupotę, ucieknę i cię udusim. Musisz żyć. Musisz być bardzo szczęśliwy. Żyjąc dla obu. Obiecał mi. W następnym roku przyszedł do mnie z mężczyzną, mówiąc, że zamierza się ożenić.

Nazywał się Javier. Był przystojny i wysoki, ale jego spojrzenie nie było szczere. Jego oczy poruszały się nieustannie, a gdy na mnie patrzył, czuł subtelną wyższość i pogardę. Mocno ścisnęłam dłoń siostry. Nie lubię tego człowieka. Pomyśl jeszcze raz, siostro. Isabel tylko smutno się uśmiechnęła. Przy moim szczęściu wystarczy, że ktoś chce się ze mną ożenić. Moi rodzice są starsi i obiecał dobrze się mną opiekować. Chciałem krzyczeć. Chciałem rozbić szybę, która nas dzieliła, ale co mogłem zrobić?

To ona była tą szaloną. Jaką wagę mogą mieć moje słowa? Ślub się odbył, a ja nie mogłam przyjść. Isabel przychodziła do mnie co miesiąc. Zawsze przynosił prezent, na przykład pudełko owoców lub jakieś ciastka. Mówił o swoim nowym życiu. Chwaliła się, że jest w ciąży. Mówił też o swojej córce Elenie. Jego głos z trudem brzmiał radośnie. Ale ja jestem Lucią, jego drugą połową. Wiedziałem, że kłamię. Za każdym razem, gdy dochodziła, była trochę chudsza. Ciemne kręgi pod oczami były ciemniejsze, a uśmiech kruchy i boleśnie wymuszony.

Zawsze nosił koszule z długim rękawem zapięte do szyi, nawet w środku lata pod palącym słońcem. Pytałem ją kilka razy, ale zawsze powtarzała, że mężatka powinna ubierać się skromnie. Kłamstwo, coś ukrywał. Dziś był kolejny dzień odwiedzin. Czekałem od wczesnego rana. Niebo na zewnątrz było szare jak moje serce. Miałem okropne przeczucie. Wściekłość, którą tłumił przez 10 lat, zaczynała się budzić. To było jak głodna bestia, kucająca, czekająca, aż spadnie choćby kropla krwi.

I wiedziałem, że dziś ta kropla krwi spadnie. Rozległ się suchy klik zamka, a ciężkie żelazne drzwi skrzypnęły, otwierając się. W chwili, gdy Isabel weszła, poczułem, jakby ktoś ściskał moje serce. Osoba przede mną nie była tą Isabel, którą znałem. To był tylko wychudzony i kruchły cień. Miał na sobie starą koszulę z wytartymi ramionami, a kołnierz sięgał mu do brody.

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.