Mój syn napisał: "Nie przychodź do schroniska na święta" — więc sprzedałem je na noc, wyjechałem o świcie i pozwoliłem, by jego idealne wakacje spotkały się z zamkniętymi drzwiami podczas zamieci...

"To skomplikowane. Moja mama i ja — mieliśmy problemy. Była kontrolująca, gdy dorastałem. Nie aprobowała Jessiki. Utrudniła święta."

Brennan kontynuował.

"Czy kiedykolwiek powstrzymałeś ją przed widywaniem się z Emmą i Liamem?"

"Zawsze była mile widziana, ale stawiała wymagania — konkretne daty, długie wizyty. Trudno było się dostosować."

"A schronisko narciarskie — czy obiecała ci go?"

"Tak. Wielokrotnie. Powiedziała, że kiedy umrze, będzie to moje. Potem sprzedała go bez mojej wiedzy. Była zła, że odwołałam Boże Narodzenie, więc wyładowała się na mnie."

"Jak się wtedy czułaś?"

"Zdradzony. Zranione. Jakbym nie miał znaczenia."

Brennan skinęła głową.

"A teraz stosuje tę samą taktykę wobec twoich dzieci — zabiera je, by cię ukarać."

"Sprzeciw," powiedziała Donna.

"Spekulacje," powiedział sędzia. "Uwzględnione. Brennan, trzymaj się faktów."

Brennan cofnęła się.

"Nie mam więcej pytań."

Donna wstała.

"Mam kilka pytań, wysoki sądzie."

Podeszła do Ryana.

"Winters. Mówiłaś, że twoja matka była kontrolująca. Czy możesz podać przykład?"

Ryan zawahał się.

"Ona—ona chciała, żebyśmy odwiedzali nas w każde święta. To była ogromna presja."

"W każde święta, czy tylko Boże Narodzenie i Święto Dziękczynienia?"

"I mówisz, że to nierozsądne — by babcia chciała widzieć wnuki dwa razy w roku?"

"To nie tylko to. Wzbudzała we mnie poczucie winy. Spraw, że czuję się źle. Mówiła rzeczy typu: 'Nigdy cię nie widzę.' Albo: 'Dzieci dorastają beze mnie.'"

"I to było prawdą, prawda?" Donna kontynuowała.

"Winters. Ile razy Emma i Liam widzieli swoją babcię przez ostatnie pięć lat?"

"Nie wiem. Kilka."

"Kilka. Czy możesz być konkretny?"

"Może trzy albo cztery razy."

"Trzy lub cztery razy w ciągu pięciu lat.

"Za dużo roboty, żeby przejechać dziewięćdziesiąt mil.

"Za zajęty na rozmowę FaceTime?"

Donna wyciągnęła dokument.

"Mam rejestry połączeń. Dzwoniłeś do matki sześć razy w 2024 roku. Trzy z tych telefonów dotyczyły pieniędzy. Jeden dotyczył loży. Dwóch było na wakacjach. Średnia długość rozmowy wynosiła cztery minuty.

"Brzmi dobrze?"

Szczęka Ryana się zacisnęła.

"Jeśli tak mówisz."

"Winters, porozmawiajmy o 2 stycznia. Ty i twoja żona zostawiliście Emmę i Liama samych w domu. Zgadza się?"

"Mieliśmy nagły wypadek."

"Jaki rodzaj nagłego wypadku?"

"Matka Jessiki była chora."

"A gdzie byłeś?"

"Pojechaliśmy do Sacramento, żeby ją sprawdzić."

"Jak długo cię nie było? Kilka godzin — czy dwanaście godzin?"

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.