Mój syn napisał: "Nie przychodź do schroniska na święta" — więc sprzedałem je na noc, wyjechałem o świcie i pozwoliłem, by jego idealne wakacje spotkały się z zamkniętymi drzwiami podczas zamieci...

Sala sądowa była mniejsza, niż się spodziewałem.

Sąd Rodzinny hrabstwa Washoe, Reno—30 stycznia.

Usiadłem przy stole z Donną.

Ryan siedział po drugiej stronie przejścia ze swoim prawnikiem — mężczyzną w drogim garniturze, siwymi włosami, pewnym siebie.

Charles Drake siedział za Ryanem, obserwując.

Jessiki tam nie było. Wciąż w areszcie.

Wszedł sędzia.

Sędzia Patricia Calderon — późne pięćdziesiątki, bezkompromisowy wyraz twarzy.

"To jest rozprawa dotycząca nadzwyczajnej zmiany opieki. Numer sprawy FC 2025 SAO0847.

"Ryan Winters kontra Carol Winters.

"Obrońco, czy jest pan gotowy kontynuować?"

Donna wstała.

"Tak, Wysoki Sądzie."

Prawnik Ryana wstał.

"Gotowi, wysoki sądzie."

"Brennan, możesz zacząć."

Prawnik Ryana, Brennan, podeszła na przód.

"Wysoki Sądzie, mój klient—Ryan Winters—to oddany ojciec, który popełnił jeden błąd. 2 stycznia on i jego żona pozostawili dzieciom opiekę, jak sądzili, pod odpowiednią oczu. Sąsiad miał się zameldować. Ten sąsiad tego nie zrobił.

"Kiedy przybyły służby porządkowe, przesadziły. Odebrano dzieci i umieściło je u pani Carol Winters — kobiety, która przez lata nie pojawiała się w życiu tych dzieci.

"Winters sprzedał rodzinne schronisko narciarskie, nieruchomość obiecaną mojemu klientowi, i uciekł na Barbados bez uprzedzenia. Jest niewiarygodna. Jest mściwa. I wykorzystuje te dzieci jako pionki w rodzinnym sporze."

Sędzia Calderon spojrzał na mnie.

"Winters, czy to prawda, że sprzedałeś majątek i wyjechałeś z kraju w grudniu?"

Wstałem.

"Tak, wysoki sądzie, ale wróciłem natychmiast, gdy zadzwoniło CPS. Opiekuję się Emmą i Liamem już prawie miesiąc."

"A przed styczniem? Kiedy ostatnio widziałaś swoje wnuki?"

Przełknąłem ślinę.

"Cztery lata temu dla Emmy. Pięć lat temu dla Liama."

Sędzia zrobił notatkę.

"Dlaczego tak długo?"

"Mój syn wielokrotnie odwoływał wizyty—"

przerwała Brennan.

"Bo pani Winters była trudna. Zażądała nierozsądnych udogodnień. Odmówiła uszanowania harmonogramu mojego klienta."

"To nieprawda," powiedziałem.

Sędzia Calderon podniósł rękę.

"Chen, twoja kolej. Brennan, kontynuuj."

Brennan przedstawił dowody: wiadomości tekstowe, w których prosiłem Ryana o wizytę. Jego odpowiedzi—zbyt zajęte, nie jest to dobry moment.

Przedstawił to jako moją nachalność. Wymagający.

Potem wezwał Ryana na świadka.

Ryan wstał, podszedł do ławy świadków, podniósł prawą rękę i przysiągł mówić prawdę.

Wyglądał na zmęczonego. Cieńsze.

Jego garnitur nie pasował idealnie.

Brennan zadawał pytania.

"Winters, powiedz sądowi o swojej relacji z matką."

Ryan spojrzał na mnie.

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.