Mój syn napisał: "Nie przychodź do schroniska na święta" — więc sprzedałem je na noc, wyjechałem o świcie i pozwoliłem, by jego idealne wakacje spotkały się z zamkniętymi drzwiami podczas zamieci...

Zamknęła drzwi.

"Winters, napiszę pełny raport dla sądu, ale chcę cię uprzedzić.

"Emma wykazuje oznaki parentyfikacji. Opiekuje się Liamem. To duża odpowiedzialność dla siedmiolatka."

"Co to oznacza dla sprawy?"

"To znaczy, że Emma doświadczyła emocjonalnego zaniedbania. Nie przemoc, lecz zaniedbanie. Musiała dorosnąć zbyt szybko.

"Liam natomiast wykazuje oznaki niepokoju i regresji. Moczenie się w łóżku, wybuchy emocjonalne — to reakcje na traumę."

"Czy wyzdrowieją dzięki terapii?"

"Tak. Ale to wymaga czasu i stabilności. Muszą wiedzieć, że są bezpieczni. Że już nigdy nie zostaną przeniesione."

"A co jeśli Ryan odzyska opiekę?"

"Mogę raportować tylko to, co obserwuję. Nie mogę mówić sądowi, co ma robić.

"Ale jeśli pytasz o moją profesjonalną opinię, te dzieci potrzebują stałej, niezawodnej opieki. Potrzebują kogoś, kto stawia ich na pierwszym miejscu.

"I na podstawie tego, co powiedziała mi Emma—nie. Wielokrotnie stawiał własne potrzeby ponad ich. To czerwona flaga."

Poczułem, jak spadł ciężar.

"Czy napiszesz to w raporcie?"

28 stycznia — dwa dni przed rozprawą — dostałam maila od Donny.

Carol, mam wiadomość. Jessica przyjęła ugodę. Przyznaje się do narażenia dziecka na niebezpieczeństwo i oszustwa. Odsiedzi dziewięćdziesiąt dni. W zamian zgodziła się zeznawać przeciwko Ryanowi.

"Zeznawać o czym?" Zapytałem.

"O jego hazardzie. Okazuje się, że Ryan ma dług 380 000 dolarów — pożyczki kasynowe, nielegalni bukmacherzy. Jessica próbowała mu pomóc to spłacić. Dlatego ją aresztowano. Prowadziła oszustwa z kartami kredytowymi, tak jak jego ojciec.

"Tata Ryana — twój były mąż — był hazardzistą. Straciłem wszystko. Odszedł, gdy Ryan miał trzy lata.

"Myślałem, że Ryan jest inny.

"Ale uzależnienie jest w rodzinach."

"Co to oznacza dla przesłuchania?"

"To znaczy, że mamy przewagę. Ryan jest niestabilny. Ma długi. Jest zdesperowany. Sąd nie przyznaje mu opieki.

"Więc dzieci zostają z tobą. Najprawdopodobniej — chyba że Ryan udowodni, że jesteś nieodpowiedni, a nie może."

"Donna, co się stanie, jeśli wygram? Czy mam je zatrzymać na zawsze?"

"To zależy. Jeśli Ryan trafi do więzienia, będziesz ich prawnym opiekunem do czasu jego zwolnienia. Jeśli nie, CPS będzie go monitorować. Jeśli ukończy zajęcia z rodzicielstwa i będzie czysty, może w końcu je odzyskać — sześć miesięcy, rok, może dłużej."

Myślałem o Emmie.

O Liamie.

Zaczynali się przyzwyczajać.

Wypadki Liama zdarzały się rzadziej.

Emma uśmiechnęła się raz—tylko raz—gdy zrobiłem jej ulubioną kolację.

Nie chciałem ich stracić.

"A co jeśli chcę stałej opieki?" Zapytałem.

"Wtedy musiałbyś udowodnić, że Ryan jest trwale niezdolny. To wyższa poprzeczka. Musiałbyś pokazać, że nie potrafi się zmienić. Że jest dla nich zagrożeniem."

"Nie wiem," powiedziałem.

"Ale jeśli chcesz walczyć o stałą opiekę, możemy. Będzie trudniej. Ale możemy spróbować."

Spojrzałem na zdjęcie na biurku — Emma i Liam, zrobione w zeszłym tygodniu. Budowali bałwana na podwórku. Emma się uśmiechała.

To był pierwszy raz, kiedy usłyszałam jego śmiech.

"Zróbmy to," powiedziałem.

"Jesteś pewien? To zniszczy twoją relację z Ryanem na zawsze."

"Nie mamy ze sobą związku. Nie od lat."

"Dobrze," powiedziała Donna. "Złożę dokumenty. Za dwa dni idziemy do sądu."

Siedziałem w ciemności, zastanawiając się, czy ratuję moje wnuki.

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.