Mój mąż zginął w wypadku samochodowym, a niedługo potem jego prawnik dał mi klucze do swojego domu na wsi z napisem: "Teraz jest twój."

Głos Mayi zadrżał. "Powiedział mi... że powinienem przygotować się do dbania o siebie. Że łaska będzie moja na długo. A jeśli chciał ochrony, musiał z nim współpracować."

Wyprostowałem się. "On cię kochał."

Skinęła głową, a łzy spłynęły jej po policzkach.

Moje zaskoczenie zamieniło się w złość. Ale pod tą złością kryło się coś jeszcze: kupiła agυda i przerażające:

Da'iel wybierał Mayę... Albo przez Romę, jeśli bał się czegoś bardziej niebezpiecznego.

Wstałem i cię pocałowałem. "Maya, zbierz, co chcesz. Nie zostaniesz tu sam."

Spojrzała w górę, zaskoczona. "Do widzenia, idziemy?"

Nie wiedziałem o tym. Ale wiedział:

Cυalqυiera qυe fυera el asυпto eп el qυe Daпiel był iпvolυcrado... Teraz to była odpowiedzialność obu.

Pomogłam Mayi spakować jedną torbę z loa: tylko ubrania, dokumenty i USG, które paliło pod poduszką.

Dom, wciąż podejrzliwy, teraz wyglądał wrogo, jakby obecność Caleba wciąż unosiła się na ścianach.

Zanim wyszedłem, sam przeszukałem dom — każdą szufladę, każdą szafę, każdą deskę na podłodze — i sam przeszukałem dom. Maya gryzła tę sukę, Aпsiosa.

"Czy Da'iel kiedykolwiek coś tu wiedział?" zapytał.

 

Kontynuacja na następnej stronie

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.