Gardło paliło mnie. Da'el i ja odnosiliśmy sukcesy od lat. Nieskończone wspomnienia, złamane serce za drugim. I tak, tam była, w ciąży z dzieckiem, mieszkała w domu, do którego miał mnie wpuścić.
Zrobiłem kompost, ale mój głos drżał. "Dlaczego przedstawiłeś się po śmierci?"
Wzrok Mayi został oderwany. "Bo ktoś był pierwszy."
Dbam o zdrowie. "Qυiéп?"
U, człowieku. Trzy dni po wypadku. Powiedział, że nazywa się Caleb i jest partnerem Da'iela. Przeszukał dom, każdą szufladę, każdą torbę, szukając czegoś. Zastanawiałem się, czy Da'iel coś zostawił. Powiedziałem mu co.
"Czy Da'iel kiedykolwiek kołysał Caleba?" zapytał.
Tylko raz. Powiedział, że jeśli pojawi się człowiek o imieniu Caleb, natychmiast się zamknę i zadzwonię.
Ale Da'iel już nie żył.
"Czego Caleb szukał?" —Iÿsistí.
Nie wiem. Ale on mnie przekonał. Powiedział, że gdy tylko zamówi towary Da'iela, "wróci po to, co należy do kompanii." Nie wiem, co to znaczy.
Przeszedł mnie dreszcz. Da'el zostawił więcej sekretów niż zwykły ptak.
"Qυé dijo cυaпdo se fυe?" zapytał.
Kontynuacja na następnej stronie
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.
