Vanessa była córką, której nigdy nie miałem. Leczył moje rany, tolerował wahania nastroju i zachował godność w ostatnich dniach, podczas gdy mój własny syn patrzył na zegar, oczekując mojej śmierci. Wiem, że Curtis ceni pieniądze ponad ludzi. I obawiam się, że gdy już odejdę, pozbędzie się Vanessy, by cieszyć się moim majątkiem bez świadków jego okrucieństwa.
Twarz Curtisa zbladła. Otworzył usta, ale nie wydał z siebie żadnego dźwięku.
"Dlatego," przeczytał stanowczo Sterling, "jeśli w chwili mojej śmierci i odczytania tego testamentu Curtis nadal będzie żonaty z Vanessą, mieszka z nią i traktuje ją z należnym jej szacunkiem, odziedziczy siedemdziesiąt pięć milionów dolarów. Jednak..."
Sterling zawahał się. Curtis wyraźnie się trząsł.
Czy Curtis porzucił Vanessę, zabrał ją z domu małżeńskiego, czy wszczął postępowanie rozwodowe przed tym odczytaniem, potwierdza moje obawy. W takim przypadku spadkotyk Curtisa będzie ograniczony do funduszu powierniczego o wartości dwóch tysięcy dolarów miesięcznie, przeznaczonego wyłącznie na podstawowe wydatki, bez dostępu do kapitału.
W pokoju panowała całkowita cisza.
"To niemożliwe!" Curtis krzyknął, podskakując na nogi. Jestem jego synem! Nie możesz tego zrobić!
"Poczekaj, proszę," powiedział Sterling, podnosząc rękę. Jeszcze nie czytałem, gdzie zostaną przydzielone pozostałe aktywa.
Odwrócił się do mnie. Tym razem jego wyraz twarzy złagodniał w delikatny, pełen szacunku uśmiech.
W przypadku, gdy mój syn ujawni swoją prawdziwą naturę i porzuci żonę, wszystkie pozostałe aktywa — w tym rezydencja, inwestycje i siedemdziesiąt pięć milionów dolarów — zostaną w całości i nieodwołalnie przekazane jedynej osobie, która udowodniła swoją wartość: pani Vanessie.
Pokój jakby się przechylił. Moje ręce drżały na stole, nie ze strachu, lecz z niedowierzania.
Curtis zamarł, patrząc na mnie, jakby zmartwychwstał.
"Wszystko... dla niej?" wyszeptał.
Sterling zamknął teczkę zdecydowanym trzaskiem.
"Tak, panie Curtis. Według dokumentów rozwodowych, które osobiście złożyłeś w zeszłym tygodniu — to ty je przedstawiłeś — oraz zeznań z bezpieczeństwa potwierdzających wydalenie pani Vanessy z domu, klauzula wydziedziczenia została w pełni aktywowana.
Curtis opadł na krzesło, dysząc.
"Nie... Nie... "To nie może być prawda," zawołał. Sterling, napraw to! Vanessa, proszę!
Odwrócił się do mnie, a rozpacz zastąpiła arogancję w kilka sekund. Rzucił się na mnie, próbując złapać moje ręce.
"Vanessa, kochanie," błagała. Byłem pod presją. Ból mnie rozdzierał. Nie chciałem cię zabierać. Po prostu potrzebowałem przestrzeni! Kocham cię. Możemy to naprawić. Mamy siedemdziesiąt pięć milionów! Wszystko może znów być idealne!
Spojrzałem na niego, te same ręce, które rzuciły mi u stóp i patrzyły, jak wypluwam w deszczu. Nie widziałem w jego oczach miłości. Po prostu spanikować. Chciwość. Strach przed biedą.
Przypomniałem sobie ostatnie noce Arthura. Śpię w samochodzie. Bycie odrzuconym jako śmieci.
Powoli puściłem ręce i wstałem.
"Masz rację w jednej kwestii, Curtis," powiedziałem spokojnie. Ból usuwa wszystko. I teraz widzę to bardzo wyraźnie.
"Vanessa, proszę!" Szlochał, padając na kolana. Nie rób tego! Jestem twoim mężem!
"Już nie," powiedziałem cicho. Ty zdecydowałeś. Powiedziałeś mi, że nie należę do twojego życia.
Zwróciłem się do Sterlinga.
"Kiedy będę mógł przejąć dom?"
ciąg dalszy na następnej stronie
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.
