Mój kierowca powiedział: "Szefie, samochód się zepsuł. Zamówię ci taksówkę." — i uwierzyłem mu, bo tak mówią zaufani ludzie tuż przed tym, jak cały dzień się kończy.

Nasz dyrektor finansowy. Człowiek, którego awansowałem dwa razy.

"Znamię dokładnie pasuje do opisu Samuela," kontynuował Frank. "A Dorothy... Marcus i Richard są najlepszymi przyjaciółmi od 15 lat. Uniwersytet Arizony. Ta sama klasa absolwentów. Richard osobiście polecił go na stanowisko CFO."

Moje dłonie zrobiły się zimne.

"Richard go polecił," powtórzyłem.

"Tak. Akta HR pokazują, że Richard za niego ręczył — nazywał go godnym zaufania, błyskotliwym w liczbach."

Marcus. Najlepszy przyjaciel Richarda. Mężczyzna, którego mój syn nazywał bratem.

"Co jeszcze?" Zapytałem.

Frank otworzył tablet, pokazując nagranie z monitoringu.

"Kierin Commons. 15 sierpnia. 19:45."

Na nagraniu pokazywano zewnętrzną strefę do siedzenia. Natalie siedziała naprzeciwko mężczyzny — Marcusa. Rozmawiali cicho, pochylali się blisko. W pewnym momencie sięgnął i ujął jej dłoń.

"Mam 40 minut materiału," powiedział Frank. "Zostali razem ponad godzinę."

"Nie chcę widzieć więcej," powiedziałem.

Frank zamknął tablet. "Jest coś jeszcze. Skontaktowałem się ze źródłem w urzędzie notariusza hrabstwa. 18 sierpnia pełnomocnictwo zostało notarialnie poświadczone na Twoje nazwisko. Daje to Alpha Holding LLC uprawnienia do zarządzania i przenoszenia Twoich nieruchomości."

Serce mi waliło. "Nigdy nic nie podpisałam."

"Podejrzewałem," powiedział Frank. "Rejestry notariusza pokazują, że miałeś być tam o 14:30, ale w kalendarzu widać posiedzenie zarządu w Phoenix. Czterdzieści osób może to potwierdzić."

Spotkał się ze mną wzrokiem.

"Podpis jest sfałszowany. Prawie na pewno. Potrzebuję eksperta od pisma, żeby to zweryfikować, ale tak — ktoś stworzył fałszywe dokumenty na twoje nazwisko i oficjalnie je poświadczył."

Podeszłam do okna, patrząc na pustynny krajobraz.

Osiem lat. Marcus był częścią tej firmy — częścią naszej rodziny — od ośmiu lat.

"Frank," powiedziałem, "potrzebuję, żebyś pracował z Howardem Brennanem i Barbarą Simmons. Howard jest moim adwokatem. Musi natychmiast zobaczyć to pełnomocnictwo. Barbara może sprawdzić, czy Marcus manipulował dokumentacją finansową. Potrzebuję wszystkiego do soboty."

"Będziesz go miał."

Frank zawahał się. "Kiedy powiesz Richardowi?"

"Gdy będę miał wszystkie dowody," powiedziałem. "Gdy nie ma wątpliwości. Bo mówiąc mojemu synowi, że jego najlepszy przyjaciel i jego żona spiskują przeciwko nam..." Gardło mi się zacisnęło. "Zniszczy go."

Po odejściu Franka siedziałam sama, gdy zbierał się zmierzch. Moje oczy powędrowały na półkę z książkami, gdzie stały rodzinne zdjęcia.

Tam, w srebrnej ramce, Richard i Marcus w szatach maturalnych sprzed 15 lat — ramiona wokół siebie nawzajem, uśmiechając się do kamery.

Podniosłem ramkę, przyglądając się twarzy Marcusa.

Czy już wtedy to planował? A może zdrada przyszła później—okazja, której nie mógł się oprzeć?

Odłożyłem ramę. Zdjęcie pracownika wciąż leżało na moim biurku. Pewny siebie uśmiech Marcusa drwił ze mnie.

Jutro spotkam się z Howardem i Barbarą. Zbudowaliśmy szczelną obudowę.

A potem, jakoś znajdowałem słowa, by powiedzieć Richardowi, że dwie osoby, które kochał najbardziej, go zdradziły.

W czwartek rano siedziałem przy biurku, przeglądając najnowszy raport finansowy Barbary Simmons, gdy zapukała moja asystentka.

"Pani Blackwood, pani synowa przyszła do pani widzieć."

Spojrzałem w górę, zaskoczony. Natalie rzadko odwiedzała biuro.

"Wpuść ją."

Natalie weszła z zwykłym promiennym uśmiechem, niosąc skórzane portfolio. Miała na sobie dopasowaną kremową marynarkę — obraz wypolerowanej pewności siebie.

"Dzień dobry, mamo," powiedziała ciepło. "Mam nadzieję, że nie przeszkadzam."

"Wcale nie," odpowiedziałem, wskazując na krzesło. "Co cię tu sprowadza?"

Usiadła, kładąc teczkę na moim biurku. "Chciałem wrócić do rozmowy o planowaniu spadkowym, którą mieliśmy w zeszłym miesiącu. Richard i ja współpracujemy z doradcą finansowym nad optymalizacją majątku rodziny dla celów podatkowych."

Zachowałem neutralny wyraz twarzy. "No dalej."

"Doradca zaleca restrukturyzację części nieruchomości," kontynuowała Natalie, "konkretnie przeniesienie trzech nieruchomości do rodzinnego funduszu powierniczego — Alpha Holding LLC. Znacząco zmniejszyłoby to nasze zobowiązania podatkowe i ochroniłoby majątek przed przyszłymi postępowaniami sądowymi."

Alpha trzyma się. Imię, o którym wspomniał Samuel.

"Co dokładnie proponujesz?" Zapytałem spokojnie.

Natalie otworzyła portfolio i przesunęła dokument na biurko. "To jest formularz weryfikacji aktywów. Bank wymaga od niego finalizacji założenia funduszu powierniczego i zatwierdzenia linii kredytowej zabezpieczonej nieruchomościami. Wystarczy tu podpisać potwierdzenie własności trzech wymienionych nieruchomości."

Podniosłem dokument, uważnie go skanując.

Trzy nieruchomości: Scottsdale, Tempe, Paradise Valley. Całkowita szacowana wartość: 18 milionów dolarów.

"Dlaczego bank potrzebuje mojego podpisu?" Zapytałem.

"Bo jesteś głównym właścicielem," wyjaśniła Natalie. "Bank nie opublikuje optymalizacji podatkowej bez bezpośredniego potwierdzenia. To standardowa procedura planowania spadkowego na tym poziomie."

Odłożyłem dokument. "A kiedy to trzeba podpisać?"

Uśmiech Natalie lekko się zaciśniął. "Najlepiej w ciągu najbliższego tygodnia. Zbliża się termin podatkowy, a jeśli go przegapimy, stracimy okno optymalizacyjne na ten rok fiskalny."

Odchyliłem się na krześle. "Chciałbym, żeby Howard Brennan to przejrzał, zanim cokolwiek podpiszę."

Wyraz twarzy Natalie na moment się zmienił. "Oczywiście. Ale mamo, to naprawdę tylko formalność. Richard i ja już wszystko omówiliśmy z doradcą. Howard powie ci to samo."

"Jestem pewien, że tak," powiedziałem. "Ale nie podpisuję dokumentów finansowych bez weryfikacji prawnej. Rozumiesz?"

Natalie wstała, jej uśmiech znów był mocno na twarzy. "Zdecydowanie. Zostawię to tobie. Daj mi znać, kiedy będziesz miał okazję to przejrzeć z Howardem."

Zostawiła portfolio na moim biurku i wyszła.

W chwili, gdy drzwi się zamknęły, sięgnąłem po telefon i zadzwoniłem do Howarda Brennana.

"Howard, potrzebuję cię teraz w moim gabinecie."

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.