Mój kierowca powiedział: "Szefie, samochód się zepsuł. Zamówię ci taksówkę." — i uwierzyłem mu, bo tak mówią zaufani ludzie tuż przed tym, jak cały dzień się kończy.

Tego wieczoru wróciłem do domu. Natalie i Richard jedli kolację w formalnej jadalni. Obserwowałem z progu.

Natalie zaśmiała się z czegoś, co powiedział Richard. Dotknęła jego dłoni przez stół. Wyglądała promiennie w jasnoniebieskiej sukience. Richard uśmiechnął się do niej — tym samym uśmiechem, który miał od ślubu pięć lat temu.

Wszedłem do pokoju.

"Dobry wieczór, mamo," powiedział Richard, wstając i wyciągając krzesło. "Dołącz do nas. Natalie zrobiła piccatę z kurczakiem."

Usiadłem. Natalie podała mi talerz.

"Jak minął ci dzień, mamo?" zapytał Richard.

"Produktywne," powiedziałem. "Podpisaliśmy kontrakt z Clearwater."

"To wspaniale," powiedziała radośnie Natalie. "Trzy miliony, prawda?"

Uważnie ją obserwowałem. Trzymała kieliszek wina pewnymi rękami. Jej uśmiech nie zniknął.

Ale gdy telefon zawibrował na stole, zerknęła na niego — i przez ułamek sekundy jej wyraz twarzy się zmienił. Ostrożny. Napięcie.

Odwróciła telefon zakryty do dołu.

"Przepraszam," powiedziała. "Muszę sprawdzić deser."

Wyszła z pokoju, zabierając ze sobą telefon. Richard tego nie zauważył. Mówił o umowie z dostawcą, ale zauważyłem.

Przypomniałem sobie słowa Samuela. Mężczyzna z znamieniem urodzeniowym. Gdy Dorothy podpisze, będzie za późno.

Spojrzałem na puste krzesło Natalie.

Jutro będę miał odpowiedzi.

Jeśli Samuel miał rację, to jak powiedzieć Richardowi, że jego żona zdradza nas wszystkich?

We wtorek rano o 9:00 dotarłem do Starbucks Reserve na Kieran Commons. Samuel Brooks już tam był, siedział przy stoliku w rogu przy oknie, z czapką z daszkiem nisko na twarzy. Zamówiłem kawę i dołączyłem do niego.

"Dziękuję, że przyszłaś, pani Blackwood," powiedział cicho.

“Thank you for trusting me,” I replied.

Samuel pulled a worn envelope from his jacket pocket. Inside were two items: a photo of his old work schedule proving he’d been on site the days he claimed, and a printed receipt from a security camera vendor—evidence he’d asked about installing a personal camera after feeling unsafe.

“I brought it in case you didn’t believe me,” he said.

I set the envelope aside. “I believe you, Samuel. Now tell me everything. Start from the beginning.”

He took a breath. “June 10th. About 2:00 p.m. I was trimming the bougainvillea outside the living room window. The window was cracked open because of the heat. I heard your daughter-in-law on the phone.”

“What did she say?”

“She said, ‘I love you, too. Richard doesn’t suspect anything. We just have to be patient.’ Then she laughed. It wasn’t… it wasn’t the way she talks to Mr. Richard.”

My stomach tightened.

“June 17th,” Samuel continued. “A man came to the house. Your daughter-in-law introduced him to me as a legal consultant. They went into the study for about an hour. When they came out, she walked him to his car. I was watering the driveway plants. I saw them standing close together. Too close.”

“Describe him.”

“About 45 years old, tall, maybe 6’1″, gray suit, expensive shoes, dark hair starting to gray at the temples. And he had a birthmark—dark brown, oval-shaped, about the size of a quarter—right here.” Samuel touched the right side of his neck, just behind his ear. “When he turned his head in the sunlight, it was very noticeable.”

I made a mental note. Frank would need this description.

“June 24th, the same man came back,” Samuel said. “This time, he brought a leather portfolio with a logo on it. I recognized it. It was the Blackwood Manufacturing logo.”

My blood ran cold.

“You’re saying he works for my company?”

“I think so, ma’am. I didn’t see his name, but the portfolio was definitely from your office.”

kontynuował Samuel. "8 lipca pracowałem w pobliżu domku przy basenie. Słyszałem, jak rozmawiali na patio. Mężczyzna wspomniał coś o pełnomocnictwie i przeniesieniu majątku. Twoja synowa powiedziała: 'Gdy Dorothy podpisze, będziemy mieli wszystko.'"

Chwyciłem krawędź stołu.

"15 lipca," powiedział Samuel. "Twoja synowa złapała mnie przy oknie. Oskarżyła mnie o podsłuchiwanie. Próbowałem wyjaśnić, że tylko pracuję, ale wyglądała na złą... przestraszony."

Przełknął ślinę.

"A potem 8 sierpnia Derek Walsh wezwał mnie do swojego biura. Pokazał mi kartę czasu pracy z moim podpisem, ale nigdy jej nie podpisałem. Powiedział, że fałszuję godziny od miesięcy. Próbowałem się wytłumaczyć, ale przerwał mi. Powiedział, że zostałem zwolniony natychmiast. Ochrona mnie wyprowadziła."

Głos Samuela lekko się załamał.

"Straciłem pracę. Mój dochód. Przez sześć tygodni nie mogłem znaleźć pracy z powodu zwolnienia w moim rejestrze. Dlatego teraz jadę dla windy."

Sięgnęłam przez stół i ścisnęłam jego dłoń. "Bardzo przepraszam, Samuel. Mówiłeś prawdę i zostałeś za to ukarany."

Podniósł wzrok, z łzawiącymi oczami. "Wierzy mi pani?"

"Mam," powiedziałem, "i zamierzam dowiedzieć się, kim jest ten człowiek. Jeśli pracuje dla mojej firmy, dowiem się do końca tygodnia."

Samuel wypuścił powietrze, ulga zalała jego twarz.

Wstałem. "Idź do domu, Samuel. Bądź bezpieczny. Zadzwonię, gdy będę miał odpowiedzi."

Idąc do samochodu, wyciągnąłem telefon i zadzwoniłem do Franka Morrisona.

"Frank, musisz sprawdzić wszystkich męskich pracowników Blackwood Manufacturing, w wieku od 40 do 50 lat. Szukaj osób z wyraźnym znamieniem po prawej stronie szyi i porównaj wszystkich, którzy ostatnio mieli kontakt z Natalie."

Głos Franka był ponury. "Zajmę się tym."

Rozłączyłem się i wpatrywałem się w niebo Arizony.

Ktoś z mojej własnej firmy pomagał mojej synowej okraść mnie i miałam się dowiedzieć, kto to był.

Frank Morrison przybył do mojego biura dokładnie o 17:00 w środę wieczorem. Przez 20 minut patrzyłam na zegar, nie mogąc się skupić na niczym innym.

"Znalazłeś go," powiedziałem, gdy usiadł na krześle naprzeciwko mojego biurka.

Otworzył swoją teczkę i wyciągnął fotografię — profesjonalne zdjęcie portretowe z naszych akt pracowniczych. Około 40 lat. Pewny siebie uśmiech. Zadbany. A tam, widoczna nawet na zdjęciu, była znamię po prawej stronie jego szyi.

"Marcus Donovan," powiedział Frank. "Czterdzieści trzy lata. Twój dyrektor finansowy. Osiem lat w Blackwood Manufacturing."

Wpatrywałem się w zdjęcie.

Marcus.

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.