MILIONER UKRYŁ SIĘ, BY ZOBACZYĆ, JAK JEGO NARZECZONA TRAKTUJE JEGO MATKĘ... AŻ PRACOWNIK ZROBIŁ NIEWYOBRAŻALNĄ "DIUY-NANA"

To jeszcze nie była miłość, ale przypomnienie tego, czym kiedyś była miłość.

Potem niebezpieczeństwo powróciło. Anonimowe telefony. Mężczyzna pilnujący domu. Notatka w wpisie: "To jeszcze nie koniec."

Daniel wzmocnił ochronę, ale bał się o Elenę i Lucíę.

Kiedy powiedział o tym Lucii, nie bała się. "Nie musisz stawiać temu czoła sam," powiedział.

I Daniel zrozumiał coś ważnego: Uzdrowienie nie oznacza, że niebezpieczeństwo znika.

To znaczy mieć kogoś, kogo warto chronić... i odwagi, by to zrobić.

Kontynuacja na następnej stronie

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.