Głos Marietty zadrżał. "To nie jest to, za kogo myślisz."
Daniel Reyes poczuł dreszcz. Zawsze kierował się logiką, ale coś w Isabelli teraz wydawało mu się dziwne, jak piękna melodia lekko nierozstrojona.

Wątpliwości w głosie Marietty i luki w opowieściach Isabelli stały się nie do zignorowania.
Tej nocy Daniel nie mógł zasnąć. O świcie stał przed ekranami bezpieczeństwa swojego inteligentnego domu, świadomy, że może będzie musiał chronić się przed kobietą, którą kochał.
Powiedział Isabelli, że wyjeżdża do Singapuru. Pocałował ją i zobaczył, jak się uśmiecha, pozornie beztroska.
Ale zamiast udać się na lotnisko, Daniel wślizgnął się do tajnego pokoju za biblioteką.
Stamtąd obserwował. Kilka minut po zniknięciu jej samochodu Isabella się przebrała. Jego uśmiech zgasł.
Jego postawa stwardniała. Chodził po domu z chłodną determinacją, zupełnie inną niż kobieta, którą myślał, że zna.
Daniel wpatrywał się w ekrany, serce waliło mu jak szalone, gdy prawda zaczęła się ujawniać.
Isabella weszła do kuchni, sprawdziła, czy jest sama, i wyciągnęła ukryty telefon na kartę.
"Ricardo," syknął. "Wszystko jest przekonane. Stara kobieta nie nadaje się do niczego. Kiedy zmieni się umowa przedślubna, Daniel nawet nie będzie wiedział, co go uderzyło."
Daniel patrzył z przerażeniem, jak fotografuje tajne dokumenty prawne i wyśmiewa jego i jego matkę.
Potem poszedł do pokoju Eleny.
Na ekranie Isabella wzięła leki Eleny, zastąpiła kilka tabletek innymi z ukrytej butelki i wyszeptała:
"Wkrótce przestaniesz być problemem." Daniel wyskoczył z tajnego pokoju w samą porę.
"Trzymaj się od niej z daleka!" krzyknął, gdy Isabella zamarła z tabletkami w ręku.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.
