Mężczyzna kupił ranczo za 1 dolara... Aż koń, który tam mieszkał, zmienił jego życie...

Co byś zrobił, gdybyś kupił ranczo i dowiedział się, że nie jesteś sam? Arturo Cruz jeździł trzy dni z rzędu, gdy w końcu dotarł do Cottonwood Creek. Był wyczerpany, bez grosza przy duszy i szukał każdej pracy, która pozwoliłaby mu przetrwać. Ale tamtego dnia coś zmieniło jego życie na zawsze. Przeglądając tablicę ogłoszeń ratusza, znalazł coś niesamowitego. Willow Creek Ranch na sprzedaż. Cena 300 akrów przeczytała ogłoszenie trzy razy. To musiał być żart, prawda? Ale tak nie było.

Urzędnik powiatu wyjaśnił szczerze: "To miejsce ma złą reputację, młody człowieku. Trzy rodziny próbowały tam zamieszkać w ciągu 5 lat. Żaden z nich nie przetrwał dłużej niż jeden sezon. Mówią, że jest przeklęty. Zwierzęta przestraszone bez powodu, narzędzia zniknęły, cienie poruszające się nocą. Arturo nie zawahał się. Kupuję to. 20 minut później wyszedł z napisem w ręku. Po raz pierwszy w życiu miał coś do siebie. Po latach pracy dla innych w końcu miałem własne miejsce, nawet jeśli było przeklęte.

Droga do rancza była długa i samotna. Gdy w końcu dotarł, serce mu zatonęło. Główny dom był częściowo zawalony, stodoła przechylona na bok, a ogrodzenia zniszczone. To było najsmutniejsze miejsce, jakie kiedykolwiek widział, ale było jego. Podczas gdy jego klacz, Plata, piła wodę ze studni, Artur postanowił obejrzeć stodołę przed zmrokiem. Wszystko wydawało się opuszczone, dopóki nie usłyszał czegoś. Świeży obornik. Ktoś lub coś tam było. Jeśli ktoś tu jest, pokaż się. Jestem nowym właścicielem i jestem uzbrojony, ostrzegł.

Odpowiedź była natychmiastowa, głębokie parsknięcie ostatniej stajni. Arturo podszedł ostrożnie i to, co zobaczył, odebrało mu dech w piersiach. Ogromny koń obserwował go z niemal ludzką intensywnością. To było największe zwierzę, jakie kiedykolwiek widział, czerwono-miedziany kolor jak nowa moneta, ale zaniedbane, chude, pokryte błotem i kolcami. "Cóż," powiedział cicho Arthur. Nie spodziewałem się współlokatora. Koń przyglądał się temu w milczeniu. Arthur widział czystą inteligencję w tych ciemnych oczach.

To nie był byle jaki koń. Tej nocy, leżąc na zakurzonej podłodze domu, Arturo myślał o tajemniczym koniu. Kto był właścicielem? Dlaczego go porzucili? Technicznie rzecz biorąc, trzymanie go mogłoby być kradzieżą bydła, poważnym przestępstwem. Ale coś w nim mówiło mu, że on i ten koń są sobie przeznaczeni. "Jutro zdobędę twoje zaufanie," zdecydował. Przez następny tydzień Arthur pracował niestrudzenie, naprawiając dom, sprzątając stodołę i każdego ranka oraz wieczoru dostarczając pełną wody miedzianemu koniu.

Rozmawiał z nią nieustannie, opowiadając o swoim życiu, marzeniach, lękach. "Będę cię nazywał Canelo," powiedział mu pewnego dnia. Ze względu na twój kolor, ale pasuje do ciebie. Canelo słuchał tymi mądrymi oczami, nie podchodząc, ale też nie uciekając przed nimi. Decydujący moment nastąpił ósmego dnia. Arturo śpiewał podczas pracy, gdy odwrócił się i zobaczył Canelo stojącego mniej niż 2 metry dalej. Bez zastanowienia Arturo usiadł na podłodze, robiąc się małym, mniej groźnym. Śpiewał dalej cicho. Canelo zrobił krok naprzód, potem kolejny wyciągnął pysk i dotknął wyciągniętej dłoni Arturo.

"Cześć, Canelo," wyszeptał Arturo z łzami w oczach. "Dobrze cię dobrze poznać od tamtego dnia. Wszystko się zmieniło. Canelo chodził za nim wszędzie, przyjmował pieszczoty i pozwalał Arturo się przyglądać. To, co znalazł, go rozgniewało. Ślady po biczu, oparzenia od liny, stare blizny. Ktoś brutalnie skrzywdził to wspaniałe zwierzę. "Nikt już cię nie skrzywdzi," obiecał. Nie, dopóki tu jestem. Ale pokój nie trwał długo. Teraz sytuacja miała się zaraz zrobić niebezpieczna. Podczas jednej ze swoich wypraw do wioski Arthur natknął się na grupę mężczyzn, którzy otwarcie go wyśmiewali.

Słuchajcie, chłopaki, ranczer, który kupił ziemię dla Days Później, na jego posesji pojawiło się trzech jeźdźców. Przywódca, muskularny mężczyzna o czerwonej twarzy o imieniu Tom Hacket, złożył mu propozycję. Dajemy ci pieniądze na ranczo. To 20 razy więcej niż zapłaciłeś. Weź to, zanim będzie za późno. Arturo poczuł, jak Canelo porusza się obok niego, spięty i czujny. Nieruchomość nie jest na sprzedaż. Hacket przestał się uśmiechać. Nie bądź śmieszny, chłopcze. Człowiek sam nie jest w stanie zarządzać ranczem.

Będziesz tego żałować. Młodszy mężczyzna splunął na ziemię. Masz ładnego konia. Byłoby szkoda, gdyby coś mu się stało. Arturo dotknął pistoletu. Hacket. Podniósł rękę. Żadnych problemów, żadnych problemów, ale pomyśl o tym, że dla tych, którzy nie mają tu przyjaciół, mogą pójść bardzo źle. Wyszli, ale Arturo wiedział, że wrócą i miał rację. Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak daleko byłbyś w stanie się posunąć, by chronić to, co kochasz? Arthur miał się o tym dowiedzieć. W ciągu następnych kilku tygodni nękanie nasiliło się.

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.