MĄŻ ŚWIĘTUJE CIĄŻĘ UKOCHANEJ, ALE ŻONA UJAWNIA, KTO JEST OJCEM — I TO NIE BYŁ ON...

Mam dla was małą niespodziankę. Mąż świętuje ciążę ukochanej, ale żona ujawnia, kto jest ojcem i to nie on. Cisza na eleganckim dachu Beverly Hills była tak gęsta, że można ją było przeciąć nożem. Wszyscy goście mieli wzrok utkwiony w Adrianie Villaseñor, która właśnie wstała z miejscem spokojnym, że krew zamarzała mu krew. Jej mąż Mauricio, wciąż z kieliszkiem uniesionym, by uczcić ciążę ukochanej, patrzył na nią z mieszanką dezorientacji i przerażenia.

Paula, promieniejąca w ciążowej sukience zaledwie kilka sekund wcześniej, teraz wyglądała, jakby zobaczyła ducha. "Gratulacje, Mauricio," powiedziała Adriana z uśmiechem, który nie sięgał jej oczu. W końcu znów będziesz ojcem, choć nie dla dziecka, za które się uważasz. Ale aby zrozumieć, jak doszło do tego druzgocącego momentu, trzeba cofnąć się o trzy tygodnie w czasie, kiedy wszystko wydawało się iść idealnie dla Mauricio Aguilery. Biuro Mauricio na 47. piętrze drapacza chmur w Beverly Hills miało panoramiczny widok na całe Los Angeles.

To właśnie tam 46-letni biznesmen obsesyjnie analizował każdy szczegół tego, co uważał za najważniejszą noc swojego życia. Na swoim włoskim mahoniowym biurku wywieszono plany dachu, na którym miało się odbyć przyjęcie. ręcznie pisane listy gości na papierze firmowym oraz seria fotografii najbardziej unikalnych kompozycji kwiatowych w całej Kalifornii. Mauricio chodził z jednej strony biura na drugą, rozmawiając przez telefon z najbardziej pożądanym organizatorem wydarzeń w Hollywood.

Jego garnitur Armani za 3000 dolarów wyglądał bezbłędnie, ale oczy błyszczały niemal maniakalną intensywnością. Nie obchodzi mnie, co to kosztuje," krzyknął do telefonu, poprawiając włoski jedwabny krawat. "Chcę, żeby to była najbardziej spektakularna impreza, jaką Beverly Hills kiedykolwiek widziało. Potrzebuję, żeby ci wszyscy zuchwałe skurczybyki zrozumieli, że Mauricio Aguilera to już ten sam, którego poślubił dla wygody 20 lat temu. "Po drugiej stronie organizator próbował go uspokoić, ale Mauricio był nieprzytomny.

To nie była tylko świętowanie, to była jego deklaracja wojny żonie Adrianie, wszystkim, którzy go lekceważyli, i losowi, który skazał go na posiadanie tylko jednej córki. Posłuchaj mnie, draniu, kontynuował Mauricio, opierając się obiema rękami o biurko. Adriana będzie tam i będzie mnie obserwować, jak świętuję ciążę Pauli. Chcę, żeby czuła się jak przegrany, którą zawsze była. Po 20 latach utrzymania się z jego pensji nauczyciela, w końcu będę miał to, na co zasługuję – syna i kobietę, która potrafi docenić mężczyznę takiego jak ja.

Podczas gdy Mauricio planował swój rzekomy triumf 20 km dalej w ekskluzywnych butikach na Rodeo Drive, Paula Arismendi przymierzała dziesiątą sukienkę tego popołudnia. W wieku 34 lat psycholog osiągnęła wszystko, co sobie założyła w życiu. Prężnie działająca praktyka w West Hollywood, mieszkanie z widokiem na ocean, a teraz, jak sądziła, zdobyło serca i fortuny. jednego z najbardziej odnoszących sukcesy przedsiębiorców w Los Angeles. Jej pięciomiesięczny brzuch wyglądał idealnie pod granatowym jedwabnym materiałem sukni, którą właśnie wybrała.

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.