Chciałam krzyczeć, chciałam go powstrzymać, ale byłam sparaliżowana. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla mojej ciszy. Brutalna szczerość Camili przerwała coś w atmosferze. Inni pracownicy zaczęli niezręcznie wiercić się na krzesłach, stawiając czoła własnej cichej współwinności. Elizabeth podeszła do Camilli z łagodnym wyrazem twarzy. Camila, spójrz na mnie. Czekał, aż młoda kobieta spojrzy w górę. Nie musisz mnie prosić o wybaczenie. To nie ty stworzyłeś tę toksyczną atmosferę. Nie stworzyłeś kultury, w której obrona siebie oznacza ryzykowanie swojego utrzymania. Ta odpowiedzialność spoczywa na mnie jako lidera tej firmy.
Isabel ponownie zwróciła się do całej grupy. Julián Mena nie pracuje już w Grupo Altavista. Został zwolniony za nadużycie władzy i oszustwa korporacyjne. Ale problemem nie był tylko Julián. Problemem był system, który pozwalał ludziom takim jak on działać bez konsekwencji. Alejandro podszedł i wręczył Isabel teczkę. Dlatego od dziś Grupo Altavista wprowadzi fundamentalne zmiany w swojej kulturze korporacyjnej. Isabel otworzyła teczkę i zaczęła czytać, przede wszystkim o natychmiastowym ustanowieniu bezpośredniego kanału komunikacji z prezydenturą.
Każdy pracownik, niezależnie od poziomu, będzie mógł zgłaszać nadużycia bezpośrednio do mojego biura. Będą absolutne gwarancje przed odwetem. Pracownicy spojrzeli na siebie z niedowierzaniem. Bezpośredni dostęp do prezydenta był niespotykany w tak dużej firmie. Po drugie, wdrożenie obowiązkowego programu etycznego przywództwa dla wszystkich menedżerów i przełożonych. Każdy, kto nie ukończy programu lub nie spełni standardów etycznych, zostanie usunięty ze stanowisk władzy. Po trzecie, utworzenie komitetu kultury korporacyjnej złożonego z pracowników na wszystkich szczeblach, którzy mają realne uprawnienia do rozpatrywania skarg i rekomendowania działań naprawczych.
Rosa nieśmiało uniosła rękę. Tak, Rosa, pani Fuentes, czy te zmiany będą dotyczyć tylko tego działu, czy całej firmy? Świetne pytanie. Isabel uśmiechnęła się. Zmiany te zostaną wdrożone we wszystkich biurach Grupo Altavista, w pięciu krajach, w których działamy. To, co tu zobaczyłem, potwierdziło mnie, że potrzebujemy całkowitej przemiany. Pracownik funduszu podniósł rękę. Pan Carlos Mendoza z Wydziału Analiz. Carlos, jakie masz pytanie? Pani Fuentes, skąd możemy mieć pewność, że te zmiany nie są tylko tymczasowe?
Skąd mamy wiedzieć, że za 6 miesięcy wszystko nie wróci do tego, co było wcześniej? To było odważne i bezpośrednie pytanie. Isabel ją doceniała. Carlos, to dokładnie pytanie, którego się spodziewałem. Odpowiedź jest prosta, ponieważ to wy będziecie strażnikami tej przemiany. Komitet ds. Kultury Korporacyjnej będzie miał własny budżet, faktyczne uprawnienia śledcze i będzie raportował bezpośrednio do mojego biura. Nie będzie to komitet dekoracyjny, lecz organ realnej władzy w firmie. Isabel zamknęła teczkę i podeszła do Camilli.
Camila, mam dla ciebie propozycję. Młoda kobieta spojrzała na nią zaskoczona. Chcę zaoferować ci stanowisko kierownika nowego działu kultury korporacyjnej. Twoja pensja potroi się. Będziesz miał pod swoim nadzorem zespół pięciu osób, a twoim zadaniem będzie zapewnienie, że to, co spotkało mnie, to fizyczne i psychiczne upokorzenie, którego byłeś świadkiem, nigdy więcej nie spotka nikogo w tej firmie. Camila zamilkła, od recepcjonistki do kierownika w jednej rozmowie. Nie wiem, co powiedzieć.
Nie mam doświadczenia dla Camili, masz coś cenniejszego niż doświadczenie. Masz świadomość, masz empatię. A teraz, gdy widzisz, co się dzieje, gdy dobrzy ludzie milczą, masz motywację. To są cechy, których potrzebuję na tym stanowisku. Isabel zwróciła się wtedy do Rosy. Rosa, po 25 latach dokumentowania problemów bez możliwości działania, czy byłabyś zainteresowana objęciem stanowiska starszego koordynatora Komitetu ds. Kultury Korporacyjnej? Twoje doświadczenie i wiedza instytucjonalna będą nieocenione. Rosa usiadła na krześle z godnością, której nie okazała od lat.
Pani Fuentes, to byłby zaszczyt. Idealnie. Luis, będziesz łącznikiem ds. bezpieczeństwa podczas wszystkich dochodzeń komisji. A Carlos, biorąc pod uwagę twoją odwagę zadawać trudne pytania, chciałbym, żebyś rozważył rolę analityka i przedstawiciela pracowników w komitecie. W ciągu 10 minut Isabel odmieniła nie tylko strukturę departamentu, ale także życie ludzi, którzy okazali uczciwość podczas jej przeżycia. "Jest jeszcze coś, czym chcę się z tobą podzielić," powiedziała Isabel. W tym tygodniu, gdy byłem tylko tymczasowym recepcjonistą, niektórzy z was traktowali mnie życzliwie, nie oczekując niczego w zamian.
Rosa zaproponowała mi swój lunch, gdy myślała, że nie mam pieniędzy na jedzenie. Luis pomógł mi z systemem komputerowym, nie prosząc go. Camila broniła mnie przed Juliánem, nawet gdy mogło to kosztować go problemy. Wspomniani pracownicy czuli się docenieni w sposób, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyli. Te gesty podstawowej ludzkiej natury znaczyły dla mnie więcej niż wszystkie raporty finansowe, które przeglądałem w tym roku. Przypomniały mi, dlaczego budujemy firmy nie tylko po to, by tworzyć wartość ekonomiczną, ale także ludzką.
Isabel podeszła do drzwi, ale zatrzymała się przed wyjściem. Jeszcze jedno, jutro rano Julian przyjdzie po swoje ostatnie rzeczy. Będziesz eskortowany przez ochronę i nie będziesz miał dostępu do żadnych systemów. Jeśli ktoś z was chce ze mną porozmawiać o swoich doświadczeniach z nim, moje drzwi będą otwarte. Nie szukam zemsty, ale muszę w pełni zrozumieć skalę problemu, żeby upewnić się, że się nie powtórzy. Wyszedł z pokoju. pozostawiając 40 pracowników w refleksyjnej ciszy.
Ich światy zmieniły się na zawsze w ciągu 30 minut. Camila podeszła do Rosy. Czy możesz uwierzyć, co się właśnie stało? Rosa uśmiechnęła się ze łzami w oczach. Córko, przez 25 lat widziałem wiele rzeczy w tej firmie, ale nigdy nie widziałem prawdziwej sprawiedliwości. Nigdy nie widziałem, żeby ktoś z mocą używał jej do ochrony bezsilnych. Luis dołączył do rozmowy. To, co zrobiła, było niezwykłe. Dobrowolnie postawił się w pozycji wrażliwości, by zrozumieć nasze słabości.
Czy myślisz, że to naprawdę coś zmieni? zapytała Camila. Rozejrzyj się," powiedziała Rosa. "On już je zmienił. Przemiana się rozpoczęła, ale prawdziwy test nastąpi jutro, gdy Julian wróci, by zmierzyć się z konsekwencjami swoich czynów. Bliźniacze Wieże Grupo Altavista lśniły w porannym słońcu Bogoty, ale coś było inne. W holu, gdzie kiedyś panowała onieśmielająca cisza korporacyjnej władzy, teraz panowała atmosfera profesjonalnego ciepła. Isabel Fuentes przechadzała się korytarzami swojej kompanii, ale nie z samotnością odległego przywódcy.
Pracownicy na wszystkich szczeblach witali ją z prawdziwym szacunkiem, a nie z niewolniczym strachem, który kiedyś charakteryzował te interakcje. Na 17. piętrze Camila prowadziła posiedzenie komitetu kultury korporacyjnej. W tym czasie stała się szanowaną liderką, której dział był konsultowany przez firmy z całej Ameryki Łacińskiej, które chciały wdrożyć podobne transformacje. "Dzień dobry wszystkim," powiedziała Camila, przeglądając agendę. "Dziś przeanalizujemy trzy sprawy. skarga na niewystarczającą komunikację w dziale marketingu, sugestia poprawy przestrzeni pracy oraz propozycja mentoringu dla nowych pracowników.
Rosa, obecnie starsza koordynatorka, robiła notatki z taką samą skrupulatnością, jaką stosowała przez 25 lat, ale teraz jej obserwacje miały moc przynieść prawdziwe zmiany. Sprawa działu marketingu została już rozwiązana, poinformowała Rosa. Wprowadzono skuteczny program komunikacji, a zarówno przełożony, jak i pracownicy zgłaszają znaczące postępy. W innych częściach budynku Luis Ramirez przeprowadził orientację dla nowych pracowników. Jego rola ewoluowała od szefa ochrony do Strażnika kultury korporacyjnej, tytuł, który z dumą nosił.
W Grupo Altavista powiedziałem dziesięciu nowym pracownikom, że szacunek nie jest opcjonalny. Nie ma znaczenia, czy jesteś prezesem firmy, czy to Twój pierwszy dzień jako asystent. Każdy zasługuje na godność, a jeśli kiedykolwiek poczuje, że godność jest naruszana, mają bezpośrednie kanały, by to zgłosić bez obawy o represje. Wśród nowych pracowników był Martín Vázquez, 22-latek, który przyszedł do firmy z nerwami i skromnymi oczekiwaniami. Pochodziła z rodziny o niskich dochodach, a ta praca była dla niej szansą na zmianę życia.
Czy to prawda, że prezydent naprawdę osobiście odpowiada na raporty pracowników? zapytał Martin. Luis się uśmiechnął. Nie tylko na nie reaguje, czyta je, bada i działa na ich podstawie. Pani Fuentes nauczyła się 5 lat temu, że jedynym sposobem na utrzymanie zdrowej kultury jest kontakt z prawdziwymi doświadczeniami ludzi pracujących tutaj. Tego popołudnia Isabel miała comiesięczne spotkanie z komitetem kultury korporacyjnej. Była to tradycja, którą religijnie pielęgnował przez 5 lat. Jaki jest raport z tego miesiąca?
zapytał, siedząc w tej samej sali konferencyjnej, gdzie kiedyś skonfrontował się z Julianem. Camila otworzyła laptopa. Doskonała wiadomość, pani Fuentes. W tym miesiącu nie mieliśmy żadnych zgłoszeń o nadużyciach władzy. Wskaźniki satysfakcji z pracy są na najwyższym poziomie w historii, a mamy listę oczekujących osób, które chcą tu pracować właśnie ze względu na naszą kulturę korporacyjną. A pozostałe biura, pięć krajów, raportuje podobne liczby. Program stał się wzorem dla branży.
Isabel skinęła głową z zadowoleniem, ale jej wyraz twarzy stał się poważny. Nigdy nie możemy zapominać, że utrzymanie etycznej kultury wymaga stałej czujności. Władza korumpuje, gdy nie ma kontroli i jesteśmy własną kontrolą. Rosa podniosła rękę. Pani Fuentes, mam osobiste pytanie, jeśli pozwolisz. Oczywiście, Rosa, czy żałujesz, że 5 lat temu tak się obnażyłaś? To było dla ciebie ogromne ryzyko. Isabel przez chwilę się zastanawiała. Rosa, tamten tydzień był jednym z najtrudniejszych w moim życiu.
Każde upokorzenie, każda pogarda, każda chwila niesprawiedliwości bolała mnie głęboko. Ale moment wiadra wody zmienił we mnie coś fundamentalnego. Był to także najważniejszy tydzień mojej kariery jako lidera. Wstała i podeszła do okna, patrząc na miasto poniżej. Przed tym doświadczeniem reżyserowałem z wieży z kości słoniowej. Podejmowałem decyzje na podstawie raportów, liczb i dopracowanych prezentacji, ale tak naprawdę nie rozumiałem, jak moje decyzje wpływają na codzienne życie osób prowadzących tę firmę.
Nie rozumiałem, że nadużycie władzy może być tak skrajne, tak odczłowieczające. Zwrócił się do komisji. Ten tydzień nauczył mnie, że prawdziwe przywództwo to nie rozkazywanie z góry, lecz zrozumienie od dołu. Chodzi o pamiętanie, że każdy pracownik jest pełnowartościową osobą, z godnością, marzeniami, z taką samą ludzką naturą, jak każdy, kto siedzi w biurze wykonawczym. Camila skinęła głową. Ta lekcja zmieniła więcej niż nasza firma. Zmieniło życie. Martín, nowy pracownik, powiedział mi wczoraj, że nigdy nie pracował w miejscu, gdzie czułby się naprawdę szanowany.
I właśnie o to chodzi, powiedziała Isabel. Kiedy tworzymy kulturę prawdziwego szacunku, nie tylko poprawiamy atmosferę pracy. Tworzymy przestrzeń, w której ludzie mogą się rozwijać, gdzie mogą dawać z siebie wszystko, gdzie mogą rozwijać się zarówno zawodowo, jak i prywatnie. Luis wtrącił się. Pani Fuentes, czy mogę zapytać, co się stało z Juliánem? Wiem, że to nie moja sprawa, ale Isabel westchnęła. Julian znalazł pracę w innej firmie 6 miesięcy po zwolnieniu, ale jego reputacja poszła dalej. Wytrzymał ledwie rok, zanim znów został zwolniony za podobne zachowanie.
Ostatnim razem, gdy się odezwał, pracował na stanowisku bez żadnej władzy nad innymi ludźmi. Mam nadzieję, że czegoś się nauczyłeś z tego doświadczenia. Czyż nie kusiło go, by całkowicie zniszczyć swoją karierę, zapytał Carlos. Zemsta nie buduje niczego pozytywnego, odpowiedziała Isabel. Moim celem nigdy nie było zniszczenie Juliana. Moim celem było chronienie przyszłych ofiar przed ludźmi takimi jak on i myślę, że nam się to udało. Spotkanie zakończyło się planami na kolejny miesiąc. Gdy członkowie komisji opuścili salę, Camila została.
Pani Fuentes, jest coś, co chciałem pani powiedzieć od 5 lat, ale nigdy nie znalazłem na to czasu. Co się stało, Camila? Dziękuję. Dziękujemy, że ryzykujesz swój komfort, by odkryć naszą rzeczywistość. Dziękuję, że nie milczałeś, choć łatwiej byłoby zignorować problem. I dziękuję, że mi zaufałeś, gdy sam nie ufał swoim umiejętnościom. Isabel uśmiechnęła się z ciepłym uśmiechem, którego nauczyła się okazywać częściej przez te lata. Camila, zawsze miałaś możliwości. Po prostu potrzebowałeś odpowiedniego środowiska, by je rozwijać.
To najważniejsza lekcja, jaką wyniosłem. Kiedy dajesz ludziom narzędzia i szacunek, na jaki zasługują, zawsze przekraczają twoje oczekiwania. Tej nocy Isabel wróciła do swojego penhouse, ale zatrzymała się w holu budynku. W niemal ukrytym rogu znajdowała się mała brązowa tabliczka, którą zamontował rok wcześniej. Tablica głosiła: "Ku pamięci wszystkich pracowników, którzy milcząco doświadczyli nadużycia władzy. Twoja godność się liczy, twój głos się liczy, ty się liczysz." Pod spodem było wyrażenie, które stało się nieoficjalnym mottem Grupo Altavista.
Czasem milczenie ma większą siłę niż okrzyki, a spojrzenie szacunku warte jest więcej niż tysiąc rozkazów. Isabel delikatnie dotknęła tabliczki, przypominając sobie na moment ból tamtego tygodnia, który zmienił wszystko. Zimna woda spływająca po ciele, spojrzenia pełne litości i drwiny, upokorzenie, które paliły jej policzki. Potem się uśmiechnął, bo wiedział, że ból dał początek czemuś pięknemu, przedsięwzięciu, w którym godność ludzka jest niepodważalna. Następnego dnia, jak każdego ranka przez 5 lat, Isabel wchodziła do swojego budynku nie jako dyrektorka
zdystansowany, ale jako lider, który nauczył się, że prawdziwa władza pochodzi ze służby tym, którzy służą firmie. A gdzieś na 17. piętrze Martín, nowy pracownik, pracował z ciszą ducha, wiedząc, że w Grupo Altavista jego człowieczeństwo jest cenione równie mocno jak produktywność, bo ostatecznie to była najważniejsza lekcja. Udane firmy nie opierają się na strachu, lecz na szacunku, nie na upokorzeniu, lecz na godności, nie na sile niszczącej, lecz na sile, która podnosi na wyższy poziom.
A ta lekcja, wyniesiona przez ból, ale stosowana z mądrością, odmieniła nie tylko firmę, ale życie wszystkich, którzy w niej pracowali. W głębi duszy Isabel wiedziała, że te 30 sekund pod zimną wodą było najcenniejsze w jej karierze, nie ze względu na cierpienie, które jej przyniosły, ale ze względu na przemianę, którą wywołały. Każda kropla tego upokorzenia stała się kroplą pozytywnej zmiany, która teraz przepływała przez całą organizację.
Rosa miała rację, gdy po cichu dokumentowała nadużycia. Sprawcy w końcu trzymają się własnej pętli. Ale Isabel nauczyła się czegoś innego. Gdy masz moc, by przeciąć tę pętlę, masz też odpowiedzialność, by wykorzystać ją do budowania mostów do lepszej przyszłości. Ostateczne zdjęcie było idealne. Isabel idąc do swojego pensju, podczas gdy w biurach, które zostawiła, pracownicy na wszystkich szczeblach pracowali w środowisku, gdzie szacunek nie był przywilejem władzy, lecz podstawowym prawem wszystkich ludzi. 5 lat po tym, jak została oblana zimną wodą, Isabel zdołała stworzyć najcieplejsze i najbardziej humanitarne towarzystwo w całej Ameryce Łacińskiej.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.
