Następnego ranka rezydencja przywitała Annę zimną ciszą. Światło powoli przenikało przez zasłony zaciemniające, malując pokój szarymi i bladożółtymi tonami. Usiadła na brzegu łóżka, nie śmiejąc się wstać. W głowie kłębiły się myśli o tym, co wydarzyło się zeszłej nocy. Jakby całe jej życie było podzielone na "przed" i "po" ślubie.
Iwan Siergiejewicz zszedł do jadalni, gdzie na stole już czekało śniadanie. Jego ruchy były spokojne, niemal bezgłośne, ale każdy krok rozbrzmiewał w pokoju jako przypomnienie o jego obecności.
"Dzień dobry," powiedział, nie podnosząc wzroku. "Mam nadzieję, że dobrze spałeś."
Anna skinęła głową, choć sen pozostawił w niej ślad zmęczenia i niepokoju. Próbowała się uśmiechnąć, ale uśmiech był bardziej maską niż wyrazem radości.
"Anno," kontynuował Iwan Siergiejewicz, w końcu patrząc jej w oczy, "rozumiem, że to wszystko jest dla ciebie nietypowe. Ale musimy spróbować się zrozumieć. Chcę, żebyś wiedział, że nie zamierzam cię do tego zmuszać.
Słowa brzmiały miękko, niemal troskliwie, ale kryła się w nich nieprzewidywalna moc. Anna czuła dziwną mieszankę strachu i ciekawości.
Po śniadaniu Ivan zaproponował, żebyśmy poszli na spacer po ogrodzie. Ścieżki były wyłożone schludnymi żywopłotami, a powietrze pachniało igłami sosnami i wilgotną ziemią. Anna szła obok niej, starając się nie okazywać wewnętrznego napięcia, ale każdy dźwięk, każdy szelest wydawał się głośniejszy niż zwykle.
"Anno," powiedział, gdy zbliżali się do stawu, "wyglądasz, jakbyś dźwigała cały świat na swoich barkach.
"Zgadza się," przyznała cicho. "Cały świat, który był mój, teraz wydaje się obcy.
Skinął głową, niemal jak stary znajomy, który rozumie czyjś ból:
"Może będziemy musieli pójść na kompromisy. Ty jesteś osobą z marzeniami, a ja jestem osobą z nawykami i doświadczeniem. Musimy zrozumieć, jak je łączyć.
Po raz pierwszy Anna poczuła, że widzi ją nie tylko jako żonę czy część umowy. Coś w jego spojrzeniu mówiło, że za zewnętrzną surowością kryło się zrozumienie, a może nawet szacunek dla jej wewnętrznego świata.
Ale wewnętrzny niepokój wciąż ją uwięził. Każdy krok w ogrodzie wydawał się testem: czy przetrwa ten test? Czy może zaufać mężczyźnie dwa razy starszemu od siebie, którego motywy wciąż pozostają tajemnicą?
A w chwili, gdy poranne słońce odbijało się w wodzie stawu, Anna czuła dziwną mieszankę strachu i determinacji. Zdała sobie sprawę, że jej życie dopiero się zaczyna, a przed nią są próby, które ujawnią prawdziwą twarz wszystkich – zarówno jej samej, jak i jej męża.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.
