Minęło już kilka dni od tamtej nocy w bibliotece. Anna coraz częściej łapała się na tym, że uważnie obserwuje każdy ruch Iwana Siergiejewicza, analizując jego słowa, gesty, nawyki. Jej strach stopniowo ustąpił miejsca zimnej determinacji: zdała sobie sprawę, że nie przetrwa, jeśli będzie bierna.
Pewnego wieczoru Iwan zaprosił ją do swojego gabinetu pod pretekstem "ważnej rozmowy". Pokój był słabo oświetlony, a światło świec rzucało długie cienie na ściany. Usiadł naprzeciwko, spokojnie kładąc ręce na stole.
"Anno," powiedział, "zauważyłem, że się zmieniłaś. Stałeś się bardziej uważny, bardziej ostrożny... ale też silniejsza.
Anna usiadła prosto, nie odwracając wzroku.
"Uczę się cię rozumieć," powiedziała stanowczo. "I zrozum ten dom.
Ivan lekko się uśmiechnął, ale w jego oczach znów błysnęła zimna stal.
"Dobrze. Ale pamiętaj: zrozumienie to tylko pierwszy krok. Wtedy zaczyna się prawdziwa kontrola.
Anna skinęła głową. Już czuła, że wie o nim więcej, niż mogła się spodziewać. Jego nawyki, reakcje, chwile, gdy opuszczał gardę, dawały jej drobne, ale cenne wskazówki.
Następnego dnia postanowiła zadziałać. Podczas gdy Ivan zajmował się sprawami, ona oglądała pokoje rezydencji, zwracała uwagę na jego rzeczy osobiste, dokumenty i książki. Zdała sobie sprawę, że jej mąż miał surowe rytuały, ukryte pokoje i kryjówki, o których nikt nie wiedział.
Serce waliło jej mocno, ale determinacja rosła. Rozumiała: jeśli chciała przetrwać i zachować siebie, musiałaby nauczyć się przewidywać działania Iwana Siergiejewicza, a czasem nawet wyprzedzać je.
Wieczorem, gdy wrócił, Anna spokojnie spotkała jego wzrok.
"Jestem gotowa," powiedziała cicho, "by cię całkowicie zrozumieć.
Iwan Siergiejewicz pochylił się bliżej, jego oczy błyszczały w świetle lampy.
"Wtedy gra się zaczyna, Anno. Wybrałaś, by nie być ofiarą – i to jest pierwszy znak siły.
Tej nocy, siedząc przy oknie, Anna uświadomiła sobie najważniejsze: nie była już tylko panną młodą ani córką w czyimś planie. Stała się aktywną uczestniczką w tej dziwnej, napiętej grze, gdzie każdy krok wymaga kalkulacji i odwagi. I po raz pierwszy strach nie sparaliżował jej, lecz przemienił się w broń – w zdolność widzenia, analizowania i działania.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.
