
Mężczyzna stojący w drzwiach | Źródło: Midjourney
"Świetny pomysł!" Uśmiechnąłem się, myśląc, jak cudownie było, że Mark chciał się od razu zbliżyć. "Nie zapomnij o zabawkach do kąpieli, które dla niego zabrałem."
Zniknęli na korytarzu, a ja nuciłam, sortując ubrania Sama do nowej komody. Każda malutka skarpetka i T-shirt sprawiały, że wszystko wydawało się bardziej realne. Spokój trwał dokładnie czterdzieści siedem sekund.
"MUSIMY TO ODDAĆ!"
Krzyk Marka uderzył mnie jak fizyczny cios.

Kobieta spoglądająca przez ramię | Źródło: Midjourney
Wyszedł z łazienki, a ja wbiegłam na korytarz. Mark miał bladą twarz jak duch.
"Co masz na myśli, że musisz go zwrócić?" Starałem się utrzymać głos spokojny, chwytając framugę drzwi. "Właśnie go adoptowaliśmy! To nie jest koszulka Target."
Mark chodził po korytarzu, przeczesując włosy dłońmi, ciężko oddychając. "Właśnie sobie uświadomiłem... Nie dam rady. Nie mogę traktować tego jak własnego. To był błąd."
"Dlaczego tak mówisz?" Mój głos załamał się jak lód.

Zagubiona kobieta | Źródło: Midjourney
"Kilka godzin temu byłeś podekscytowany! Wydawałeś dźwięki słonia, gdy był w samochodzie."
"Nie wiem; Właśnie to zauważyłem. Nie mogę nawiązać z nim więzi." Nie patrzył mi w oczy, tylko gdzieś za moim ramieniem. Jego ręce drżały.
"Nie masz serca!" Warknąłem, popychając go do łazienki.
Sam siedział w wannie, wyglądał na małego i zdezorientowanego, wciąż miał na sobie wszystko oprócz skarpet i butów. Słoń był przyciśnięty do jego klatki piersiowej.

Chłopiec z pluszowym słoniem | Źródło: Midjourney
"Cześć, kochanie," powiedziałam, wbijając radość w głos, gdy mój świat się rozpadał. "Oczyścimy cię, dobrze? Czy pan Słoń też ma ochotę się wykąpać?"
Sam pokręcił głową. "Boi się wody."
"Nic się nie dzieje. Możesz obserwować stąd." Zostawiłem zabawkę na blacie. "Ręce do góry!"
Gdy pomagałam Samowi się rozebrać, zauważyłam coś, co zatrzymało mi serce.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.
