15 lat zaginionych — jej dziadek wyznał, że żyli jako mąż i żona 15 lat — jej dziadek wyznał, że żyli jako mąż i żona Czytaj więcej 24 stycznia 2026

Wszystko schował do kartonowego pudełka, by później spokojniej przejrzeć to. Potem podszedł do stolika nocnego. W górnej szufladzie leżały przeterminowane leki, połamane okulary do czytania, zużyte baterie, taki śmieci, które gromadzą się przez lata. Miał już wszystko wyrzucić, gdy zobaczył, że pod wszystkim znajduje się duża, brązowa koperta, taka używana do ważnych dokumentów. Wyjął ją.

Był zamknięty, ale nie zapieczętowany, nie. Z sercem, które zaczęło bić szybciej, nie wiedząc dokładnie dlaczego, Rosario otworzyła kopertę. W środku były fotografie, wiele zdjęć. Pierwsza, którą zobaczył, zatrzymała mu serce. To była Nerea, ale nie 11-letnia Nerea, która zniknęła. To była starsza Nerea, nastolatka. Miała dłuższe włosy.

Jej twarz straciła dziecięcy zaokrąglony wygląd, ale była to nie do pomylenia ona. Na zdjęciu Nerea siedziała w czymś, co wyglądało na ten sam pokój, w którym teraz była Rosario, w białej koszuli nocnej, patrząc w aparat z wyrazem twarzy, którego Rosario nie potrafiła zinterpretować.

Smutek, rezygnacja, strach. Drżącymi rękami Rosario wyjęła pozostałe zdjęcia z koperty. Było ich dziesiątki. Nerea w różnym wieku, od 11 czy 12 lat, po zdjęcia, które wydawały się bardzo świeże. Nerea ma 20, 21, 25 lat, wszyscy zostali w tym samym pokoju.

W niektórych siedziała w łóżku, w innych stała obok szafy, w niektórych spała, w kilku leżała na plecach, pokazując nagie plecy z widocznymi siniakami. Rosario miała wrażenie, że zaraz zwymiotuje. Koperta wypadła mu z rąk. Zdjęcia były porozrzucane na podłodze. Oparła się o ścianę, siadła, nie mogąc oderwać wzroku od obrazów rozrzuconych przed nią.

Jego córka Nerea była tam w tym pokoju od 15 metrów, na tym samym piętrze, gdzie Rosario opłakiwała jej zniknięcie, gdzie zachowała swój pokój nienaruszony jako sanktuarium, gdzie żyła z agonią niewiedzy, co się z nią stało. A Sebastian, Sebastian nie był w stanie dokończyć tej myśli, był zbyt potworny.

Rosario nie wie, jak długo siedziała na podłodze, otoczona tymi zdjęciami w tym pokoju, które nagle wydawały się jak grobowiec. Mogło to być 10 minut albo 2 godziny. Gdy w końcu mogła się ruszyć, pierwszą rzeczą, jaką zrobiła, było rozpaczliwe poszukiwanie jakiegokolwiek znaku, że Nerea wciąż tam jest, że żyje, że istnieje jakiś sposób, by ją uratować.

Sprawdził pod łóżkiem, tylko kurz i parę starych skarpetek. Otworzył szafę ponownie, wyjmując wszystkie ubrania, szukając tajnych drzwi, ukrytej przegródki, czegokolwiek. Uderzał w ściany, szukając luk. Podniósł materac. Nic, tylko zwykły, mały, duszący pokój. Wtedy zobaczył coś, czego początkowo przeoczył, wewnątrz drzwi szafy, na niskiej wysokości były zadrapania na drewnie, wiele rys tworzących słowa.

Rosario uklękła, by lepiej je przeczytać. Były napisane czymś ostrym, prawdopodobnie paznokciem, który przez lata desperacko drapał drewno. Mamo, pomóż. Proszę, Boże, niech ktoś mnie znajdzie. Nie wytrzymam dłużej. Chcę umrzeć. I daktyle, mnóstwo daktyli wyrysowanych na drewnie. Najstarszy, jaki Rosario potrafiła rozpoznać, pochodził z 26 czerwca 2003 roku, trzy dni po zaginięcia. Najnowszy, 11 marca 2018 roku.

3 días antes de la muerte de Sebastián, Rosario comenzó a gritar. Gritó tan fuerte y durante tanto tiempo que los vecinos alarmados llamaron a la policía pensando que estaba siendo atacada. Cuando los agentes llegaron y la encontraron en esa habitación, rodeada de fotografías y señalando los arañazos en el armario, comprendieron inmediatamente que algo terrible había sido descubierto.

La investigación que siguió fue una de las más complejas y perturbadoras en la historia reciente de la Guardia Civil en Castilla la Mancha. Un equipo de investigación criminal, forenses, psicólogos y expertos en casos de secuestro fue desplegado inmediatamente al piso de los campos. La primera pregunta urgente era, ¿dónde estaba Nerea ahora? Los análisis forenses de la habitación revelaron información devastadora.

Se encontraron cabellos largos, castaños rizados en la cama y el suelo que análisis de ADN posteriores confirmaron que pertenecían a Nerea Campos. Las fechas de los mensajes rasguñados en el armario confirmaban que había estado en esa habitación al menos hasta el 11 de marzo de 2018, apenas 3 días antes de la muerte de Sebastián. Pero no había señales de Nerea en el piso.

Ahora no había ropa suya en ningún lugar, excepto la de su habitación infantil intacta desde 2003. No había rastros recientes de su presencia en el resto del piso, solo en esa habitación. Los investigadores interrogaron a Rosario intensivamente. Ella insistía entre lágrimas histéricas que no había sabido absolutamente nada, que nunca había oído nada.

que Sebastián mantenía su habitación cerrada con llave, que apenas le permitía entrar, que ella respetaba su privacidad porque era un hombre mayor y merecía su espacio. “Pero nunca escuchó nada”, le preguntaban los investigadores. “Ningún ruido, ningún grito, nada en 15 años.” Rosario se retorcía las manos intentando recordar.

El piso era viejo, las paredes gruesas. Ella tomaba medicación fuerte para dormir desde hacía años. Sebastián la había ido convenciendo gradualmente de que era mejor que ella durmiera con tapones en los oídos porque él tosía mucho por la noche y no quería molestarla. Había sido todo una estrategia para que no oyera nada.

Los vecinos fueron interrogados de nuevo. ¿Habían escuchado algo a lo largo de los años? Carmen Ortiz del segundo piso recordaba que ocasionalmente, muy ocasionalmente, había oído como golpes o voces apagadas desde el piso de arriba, pero vivir en un edificio de pisos significa oír constantemente ruidos de los vecinos.

Nunca le había parecido particularmente alarmante. A veces pensaba que Rosario estaba moviendo muebles o que habían puesto la televisión muy alta, explicaba, devastada por la culpa de no haber prestado más atención. Los expertos forenses analizaron las fotografías encontradas en el sobre.

Había más de 100 tomadas a lo largo de 15 años. Las primeras mostraban a Nerea claramente en estado de shock, con los ojos muy abiertos, el rostro pálido. En las fotografías de los años intermedios, su expresión era de resignación completa, casi de vacío. En las más recientes, parecía mayor de lo que debería aparentar para sus 26 años, con profundas ojeras y una delgadeza, lo más perturbador era la progresión que las fotografías revelaban.

No solo documentaban el encarcelamiento físico de Nerea, sino algo mucho peor. En algunas de las fotografías más recientes, Nerea no estaba sola. Aparecía Sebastián junto a ella con el brazo alrededor de sus hombros. En una, ambos miraban a la cámara, probablemente con un temporizador. En otra, Nerea tenía la cabeza apoyada en el hombro de Sebastián. No parecían fotografías de un secuestrador y su víctima.

Parecían fotografías de una pareja. La idea era tan nauseabunda que los investigadores inicialmente no querían ni considerar esa posibilidad, pero las evidencias se acumulaban. En el análisis forense del colchón de la cama se encontró ADN de ambos, mezclado de forma que sugería contacto sexual. En un cajón del armario, ocultos debajo de ropa vieja, se encontraron preservativos usados.

Análisis posteriores confirmarían que contenían material genético de Sebastián y de Nerea. El horror de la situación comenzó a hacerse claro. Sebastián no solo había secuestrado a su nieta y la había mantenido cautiva durante 15 años. La había convertido en su compañera sexual, su esposa, en su retorcida realidad.

La confesión que daría título al caso, vivían como marido y mujer. No era una exageración periodística, era literalmente lo que había ocurrido en esa habitación durante década y media. Los psicólogos intentaron reconstruir cómo había sido posible. Nerea tenía solo 11 años cuando desapareció. Sebastián, con 68 años era la única figura de autoridad en su vida durante muchas horas del día mientras Rosario trabajaba.

El proceso, dedujeron los expertos, probablemente había comenzado mucho antes del desaparecimiento oficial. Los justificantes escolares falsos, las ausencias de Nerea durante el último trimestre antes de desaparecer, todo empezaba a cobrar sentido. Sebastián probablemente había estado preparando a Nerea durante meses. Abuso psicológico sutil, aislamiento gradual, posiblemente abuso sexual que había comenzado antes del 23 de junio de 2003.

Gdy nadszedł ten dzień, Nerea była na tyle straumatyzowana i opanowana, by posłuchać, gdy jej dziadek, po powrocie z kupowania chleba, powiedział jej, że nie może już wychodzić, że musi zostać w swoim pokoju, że matka nie powinna wiedzieć, że tam jest. Ale jak to możliwe, że przez 15 lat można było utrzymać ten sekret w trzypokojowym mieszkaniu, gdzie mieszkał też ktoś inny? Badacze znaleźli odpowiedź w detalach architektonicznych tego pokoju bez okien z grubymi ścianami starożytnej konstrukcji. Sebastian trochę się ustatkował

Obecnie na drzwiach jest dodatkowy zamek włącznikowy, który można było otworzyć tylko z zewnątrz. Ten pokój stał się idealnym więzieniem. Sebastian kontrolował, kiedy Nerea jadła. przynosiła mu jedzenie z posiłków przygotowywanych przez Rosario, mówiąc, że ma wielki apetyt. Kontrolował, kiedy może iść do łazienki, tylko wtedy, gdy Rosario nie było w domu, albo w nocy, gdy spała spokojnie z powodu leków.

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.